TVN24 | Świat

Tokio uważa sprawę wojennych odszkodowań za zamkniętą. Seul ma inne zdanie

TVN24 | Świat

Autor:
asty\mtom
Źródło:
PAP

Południowokoreański sąd umożliwił przejęcie i sprzedaż aktywów japońskiej firmy Nippon Steel w Korei Południowej, by wypłacić czterem Koreańczykom odszkodowania za pracę przymusową w czasie II wojny światowej. Rząd Japonii potępił we wtorek tę decyzję, wskazując na "wyraźne złamanie prawa międzynarodowego".

Sąd w koreańskim mieście Daegu może teraz rozpocząć procedurę przejęcia i sprzedaży części udziałów Nippon Steel w firmie PNR, spółce joint-venture z największym producentem stali w Korei Południowej, firmą POSCO. Nippon Steel zamierza złożyć apelację – podały japońskie media.

Jest to następstwo orzeczenia z 2018 roku, w którym południowokoreański Sąd Najwyższy zdecydował, że japońska firma musi wypłacić czterem Koreańczykom odszkodowania za pracę przymusową wykonywaną podczas II wojny światowej, w czasie japońskiej okupacji Półwyspu Koreańskiego.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

- Ta procedura prawna związana z orzeczeniem Sądu Najwyższego jest wyraźnym złamaniem prawa międzynarodowego. Nakaz przejęcia aktywów firmy miałby poważne konsekwencje dla dwustronnych relacji. Musimy uniknąć takiej sytuacji - powiedział dziennikarzom główny sekretarz japońskiego rządu Yoshihide Suga.

Spór o odszkodowania

Tokio utrzymuje, że kwestia odszkodowań za pracę przymusową w czasie wojny została ostatecznie zamknięta w 1965 roku, gdy oba kraje podpisały umowę o normalizacji stosunków. Według prezydenta Korei Południowej Mun Dze Ina porozumienie między krajami nie zamyka jednak drogi do ubiegania się o odszkodowania przez osoby prywatne.

Spór o odszkodowania rozszerzył się w ubiegłym roku na płaszczyznę gospodarczą, gdy w odwecie za wyrok koreańskiego sądu władze Japonii wprowadziły restrykcje dotyczące eksportu do Korei Południowej niektórych strategicznych materiałów. W ramach retorsji Seul groził zerwaniem dwustronnej umowy o wymianie informacji wywiadowczych, ale ostatecznie zrezygnował z takiego kroku.

Autor:asty\mtom

Źródło: PAP