Sąd federalny blokuje antyimigracyjną ustawę

Świat

Aktualizacja:
TVN24/EPAMeksykanie protestują przeciwko ustawie

Sąd federalny w Arizonie unieważnił najważniejsze elementy kontrowersyjnej ustawy wymierzonej przeciw nielegalnym imigrantom w tym stanie. Nowe prawo miało m. in. zobowiązywać policję do legitymowania i sprawdzania statusu osób podejrzanych o to, że przebywają w USA nielegalnie. Przeciwnicy zapisów uważają je za dyskryminujące Latynosów.

Ustawa miała wejść w życie w nocy ze środy na czwartek czasu lokalnego. Jednak sędzia Susan Bolton z sądu federalnego, która rozpatrywała pozwy skierowane przeciw ustawie, zabroniła wprowadzenia jednego z jej głównych przepisów, pozwalającego policji na sprawdzanie, czy osoby zatrzymane z podejrzeniem przestępstwa nie są nielegalnymi imigrantami.

Sąd wyraził też opinię, że niektóre przepisy ustawy w Arizonie wkraczają w domenę prawa federalnego, które w USA reguluje większość problemów imigracji.

Burza protestów wśród Latynosów

W praktyce zablokowane przepisy zostały zawieszone czasowo, gdyż władze Arizony z pewnością odwołają się od decyzji sędzi Bolton do sądu wyższej instancji.

Ustawa wywołała burzę protestów środowisk latynoskich, które zarzucają władzom w Arizonie, że uchwalone w tym stanie prawo doprowadzi do "rasowego profilowania" - czyli selektywnego wybierania do kontroli Latynosów - oraz dyskryminacji.

Kłopoty z emigrantami

Pozew przeciw ustawie wniosło Ministerstwo Sprawiedliwości. Przyłączyły się do niego Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich (ACLU), Krajowa Koalicja Duchowieństwa Latynoskiego, Liga Przywódców Chrześcijańskich i inne organizacje Latynosów, rzeczników praw imigrantów i obrońców praw człowieka.

Pomysłodawcy ustawy, głównie z konserwatywnych kręgów w Arizonie, podkreślają, że ustawa wyraźnie zabrania profilowania rasowego. Zwracają też uwagę, że ma poparcie zdecydowanej większości społeczeństwa stanu. Graniczy on z Meksykiem, co sprawia, że nielegalni imigranci przechodzący w Arizonie granicę sprawiają jej mieszkańcom wiele kłopotów.

Z sondaży wynika, że ustawę w Arizonie popiera większość całej populacji USA. Wiele innych stanów planuje uchwalenie u siebie podobnych ustaw.

Kontrowersyjne prawo

Liczbę nielegalnych imigrantów szacuje się w USA na około 12 milionów. Podejmują oni zwykle nisko płatne prace - w rolnictwie, budownictwie i tradycyjnych usługach - których nie chcą wykonywać rodowici Amerykanie.

Organizacje walczące o ograniczenie imigracji twierdzą, że nielegalni częściej niż "statystyczni" Amerykanie popełniają przestępstwa, więc stanowią zagrożenie dla porządku publicznego. Utrzymują też, że "indocumentados" - jak nazywają ich środowiska latynoskie - odbierają pracę Amerykanom w okresie wysokiego bezrobocia.

Zwolennicy zablokowania ustawy w Arizonie argumentują, że jest ona sprzeczna z prawem federalnym, według którego sprawy imigracji leżą w wyłącznej gestii rządu w Waszyngtonie. Obrońcy ustawy inaczej jednak interpretują prawo. Ich zdaniem, ustawa w Arizonie "uzupełnia" tylko ustawy federalne na temat imigracji, a więc wcale nie jest z nimi sprzeczna.

Źródło: PAP, lex.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24/EPA