Świat

Rosyjska Flota Bałtycka zaczęła ćwiczenia. Kawałek polskiej strefy zamknięty

Świat

Rosyjska flota ćwiczy na Bałtyku
Rosyjska flota ćwiczy na BałtykuMO Rosji
wideo 2/28

Zespół rosyjskich okrętów wyszedł w morze i rozpoczął ćwiczenia, na potrzeby których zamknięto część polskiej strefy odpowiedzialności na Morzu Bałtyckim. Nie sprecyzowano, co będą tam robić. Według rosyjskiego ministerstwa obrony, to ćwiczenia "według scenariusza K-2 zakładającego strzelania bojowe".

Jak podały rosyjskie władze, w morze z bazy w Bałtyjsku w środowy poranek przewidziano wyjście trzech korwet typu Stierieguszczij i okręt patrolowy Jarosław Mudry. Jednostki mają ćwiczyć razem do szóstego kwietnia.

Ekspert o rosyjskich ćwiczeniach na Bałtyku
Ekspert o rosyjskich ćwiczeniach na Bałtykutvn24

Ostre strzelanie w pobliżu Polski

Nie podano wielu szczegółów. Okręty mają przeprowadzić strzelania do celów morskich i powietrznych, wspólnie manewrować w formacji, a z ich pokładów operować będą śmigłowce Ka-27. Ćwiczone ma być też polowanie na symulowany okręt podwodny. W oświadczeniu rosyjskiego ministerstwa obrony nie sprecyzowano, gdzie mają działać okręty. Nie wiadomo więc, czy i ewentualnie kiedy będą korzystać z trzech stref na Bałtyku, o których zamknięcie Rosjanie poprosili Łotwę, Polskę i Szwecję już pod koniec marca.

Dwa obszary na Bałtyku zamknięte przez RosjanPAŻP

Chodzi o wody międzynarodowe, gdzie państwa mają bardzo ograniczoną władzę i nie mogą zakazać takich ćwiczeń. Mają jednak wyznaczone obszary, za które są odpowiedzialne i nadzorują tam ruch statków oraz samolotów, zapewniając jednocześnie pomoc w razie wypadków. Dlatego Rosjanie prosili Polaków o zamknięcie wybranej przez nich strefy.

Wyjście poza własne poligony

W strefie odpowiedzialności Polski wyznaczono obszar opisany jako "Rosja-2". Znajduje się on około 50 kilometrów na północ od Władysławowa. Rosjanie ostrzegają, że będą tam ćwiczenia przy użyciu ostrej amunicji dlatego samoloty i statki powinny się trzymać z daleka. Może to na przykład oznaczać, że będą tam upadać rakiety odpalone przez okręty z poligonów Floty Bałtyckiej w pobliżu obwodu kaliningradzkiego.

Rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej potwierdził w ub. tygodniu w rozmowie z tvn24.pl, że "strona rosyjska zwróciła się z prośbą o wydanie NOTAM w związku z prowadzeniem planowanych działań niebezpiecznych (strzelanie rakietowe) nad morzem pełnym w Rejonie Informacji Powietrznej Warszawa".

NOTAM to ostrzeżenia dla pilotów. Zwyczajowo korzystają z nich też statki. Określa się w nich obszar, który należy omijać w konkretnym okresie ze względów bezpieczeństwa.

Zgodna z prawem międzynarodowym prośba Rosjan o zamknięcie wybranych obszarów wywołała krytykę na Łotwie i w Szwecji. Sytuację ma obserwować szwedzkie wojsko. - Nie jest to standardowe wydarzenie - powiedział gazecie "Dagens Nyheter" jego rzecznik Jesper Tengroth w ostatnich dniach marca.

Dotychczas rosyjska flota ograniczała ćwiczenia tylko do swoich poligonów i nie wkraczała bez konsultacji z innymi państwami w ich strefy odpowiedzialności.

Ekspert o rosyjskich ćwiczeniach na Bałtyku
Ekspert o rosyjskich ćwiczeniach na BałtykuTVN 24

Autor: mk/adso / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: mil.ru