Świat

Romney kandydatem już oficjalnie. Rozpoczął od ataku na Obamę, m.in. ws. Polski

Świat


Mitt Romney przyjął nominację Partii Republikańskiej i stał się oficjalnym kandydatem na prezydenta w nadchodzących wyborach w USA. W przemówieniu ostro zaatakował Baracka Obamę, między innymi za to, że opuścił sojuszników w Polsce.

Romney na konwencji republikanów w Tampie na Florydzie wygłosił przemówienie, w którym zapowiedział odejście od rozczarowań i podziałów z czasów prezydentury Baracka Obamy.

- Nadzieja i zmiana mają dużą siłę działania. Ale zapytam was po prostu: skoro czuliście podniecenenie, gdy głosowaliście na Obamę, czy nie powinniście się czuć tak także teraz? Coś jest nie w porządku, jeśli najlepszym dniem jego prezydentury był dzień, w którym poszliście na wybory - mówił Romney, który tego wieczoru rzucał cytatami jak z rękawa. - Obama obiecał spowolnić efekt cieplarniany i uleczyć naszą planetę. Ja obiecuję pomóc wam i waszej rodzinie - perorował.

Opuścił przyjaciół w Polsce

Oskarżył też Obamę o nielojalność wobec Polski jako sojusznika USA. Mówił, że jeśli wygra wybory, będzie mniej elastyczny wobec Rosji.

Obama "opuścił naszych przyjaciół w Polsce i zarzucił nasze zobowiązania w sprawie tarczy antyrakietowej, ale pośpiesznie zaoferował elastyczność prezydentowi Rosji Putinowi" - oznajmił Romney. W ten sposób - jak pisze agencja AFP - nawiązał do incydentu w marcu, gdy w rozmowie z ówczesnym prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem Obama, nie wiedząc, że rozmowa jest nagrywana - poprosił by "dano mu czas" w sprawie tarczy, sugerując, że może być w tej sprawie bardziej elastyczny po następnych wyborach. - Moja administracja da naszym przyjaciołom trochę więcej lojalności, a Putinowi trochę mniej elastyczności, za to trochę więcej stanowczości - zadeklarował Romney.

Ocieplania wizerunku ciąg dalszy

W przemówieniu kandydata pojawił się także wątek osobisty. Romney za wszelką cenę próbuje ocieplać swój wizerunek wyrachowanego polityka, mówiąc o żonie, pięciorgu dzieciach i osiemnastu wnukach. Tym razem wspominał swoich rodziców. Głos nieco mu się łamał.

Padły też konkretne propozycje, m.in. sztandarowy pomysł republikanów na stworzenie 12 milionów miejsc pracy. Pierwszym krokiem do tego ma być uniezależnienie Ameryki od dostaw energii z zewnątrz. Cel ten Romney chce osiągnąć do 2020 roku. - To, czego dziś potrzebuje nasz kraj, nie jest ani skomplikowane, ani niezgłębione. Tym, czego potrzebuje Ameryka, jest praca. Dużo pracy - powiedział Romney.

Eastwood i jego "niewidzialny Obama"

Gwiazdą konwencji był legendarny aktor i reżyser filmowy Clint Eastwood. Furorę zrobiło jego przemówienie do pustego krzesła, na ktory siedział "niewidzialny Obama". Kilka minut po występie profil "niewidzialnego Obamy" na Twitetrze miał już 10 tysięcy fanów. Ulubionym cytatem szybko stało się, skierowane do "Obamy" - "zamknij się, teraz mówię ja".

Eastwood powiedział, że tak jak wielu Amerykanów łączył spore nadzieje z wyborem Baracka Obamy na prezydenta 4 lata temu. Głęboko się jednak rozczarował, gdy okazało się, że mimo zakończenia recesji nadal 23 miliony ludzi nie mają pracy.

Prawnik kontra biznesmen - To narodowa hańba. Administracja nie zrobiła w tej sprawie tego, co potrzeba. Więc może czas, aby przyszedł (do Białego Domu) ktoś inny i rozwiązał ten problem - mówił Eastwood. Słynny ponad 80-letni aktor, znany z takich filmów jak "Brudny Harry" i "Za garść dolarów", mówił improwizując i z poczuciem humoru. - Niedobrze jest, gdy rządzą prawnicy. Oni dzielą włos na czworo. Może przyszedł teraz czas na biznesmena, i to znakomitego biznesmana - powiedział. Obama jest z wykształcenia prawnikiem. Romney ma za sobą długoletnią karierę w biznesie.

Autor: jk//bgr / Źródło: PAP, USA Today, Reuters

Raporty: