"Cały świat widzi, jak rząd Hiszpanii traktuje demokrację"

Świat

Jaume Cassanyer z Katalońskiego Zgromadzenia Narodowego w Polsce we "Wstajesz i weekend"tvn24
wideo 2/17

Mogą zamykać urny, mogą zabierać głosy, zatrzymać ludzi, ale nie zmienią mentalności ponad dwóch milionów Katalończyków, którzy są już przekonani, że nie chcą zostać w Hiszpanii. Nie da się tego zrobić - mówił we "Wstajesz i weekend" w TVN24 Jaume Cassanyer z Katalońskiego Zgromadzenia Narodowego w Polsce, komentując gwałtowne zajścia z policją, do jakich doszło po rozpoczęciu referendum niepodległościowego w Katalonii.

W ponad tysiącu lokali wyborczych w Katalonii rozpoczęło się w niedzielę o godzinie 9 referendum niepodległościowe. Funkcjonariusze hiszpańskiej policji wkraczają do wielu lokali i konfiskują urny i karty wyborcze - informują hiszpańskie media. Madryt uznaje głosowanie za nielegalne.

Przed niektórymi lokalami doszło również do starć funkcjonariuszy z chcącymi zagłosować Katalończykami. Napierający tłum ludzi blokowany był policyjnymi tarczami, miały miejsce również przepychanki. Świadkowie mówią mówią o wielu furgonetkach policyjnych i karetkach rozmieszczonych na ulicach Barcelony na wypadek, gdyby starcia się zaostrzyły.

"Odpowiedź rządu Hiszpanii do demokracji"

Do tych wydarzeń odniósł się we "Wstajesz i weekend" Jaume Cassanyer z Katalońskiego Zgromadzenia Narodowego w Polsce. Jak wyjaśnił, ma kontakt ze swoimi przyjaciółkami, które są na miejscu. Według jego relacji, w jednym z miejsc jest około 100 policjantów, którzy próbują zamykać lokale wyborcze i oddalać ludzi z tego lokalu.

- Taka jest odpowiedź rządu Hiszpanii do demokracji. My tylko chcemy głosować. To tylko nas przekonuje, że nie możemy dalej zostać w Hiszpanii - argumentował.

Jak powiedział, ludzie w lokalach wyborczych chcą przedłużać akcję policji, żeby jak najmniej lokali było przez policję kontrolowanych. - Żeby policjanci nie mogli pójść do kolejnego miejsca i zamykać kolejnych lokali - podkreślał Cassanyer.

"Nie zmienią mentalności Katalończyków"

- Jesteśmy w Europie w XXI wieku. Czy to są metody, żeby powstrzymać wolę ludzi? - pytał.

- Oni mogą zamykać urny, mogą zabierać głosy, zatrzymać ludzi, ale nie zmienią mentalności ponad dwóch milionów Katalończyków, którzy są już przekonani, że nie chcą zostać w Hiszpanii. Nie da się tego zrobić - przekonywał gość "Wstajesz i weekend". - Niestety, teraz cały świat widzi, jak rząd Hiszpanii traktuje demokrację - dodawał.

Zaznaczył też, że Katalończycy nie mogą się teraz zatrzymać. - Nikt nie wie, co się stanie jutro i pojutrze. Na razie głosujemy, kilka osób nie może głosować, ale w większości lokali można - wskazał przedstawiciel Katalońskiego Zgromadzenia Narodowego w Polsce.

Autor: kb//now / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: