Świat

Przełamią impas? "Są szanse na porozumienie z Iranem"

Świat


W Genewie rozpoczęło się dwudniowe spotkanie przedstawicieli Iranu i grupy 5+1, czyli stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (USA, Wielka Brytania, Francja, Rosja, Chiny) i Niemiec, poświęcone kontrowersyjnemu programowi nuklearnemu Iranu.

Irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif powiedział w czwartek, że w tym tygodniu możliwe jest osiągnięcie porozumienia, które otworzyłoby drogę do przełamania trwającego od dekady impasu między Iranem a sześcioma mocarstwami, jeśli negocjatorzy wykażą maksimum wysiłku.

"Możemy osiągnąć porozumienie"

- Jeśli każdy spróbuje zrobić, co w jego mocy, możemy osiągnąć porozumienie - powiedział dziennikarzom szef irańskiej dyplomacji po porannym spotkaniu z szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton, która reprezentuje "szóstkę". - Oczekujemy poważnych negocjacji. To jest możliwe - odparł Zarif pytany o szanse porozumienia.

W środę przedstawiciele władz USA wyrazili nadzieję na dyplomatyczne otwarcie Iranu. W odpowiedzi na taki ruch ze strony Teheranu Waszyngton jest gotów zaoferować "bardzo ograniczone, tymczasowe, odwracalne złagodzenie sankcji". Amerykanie nie uściślili jednak, na czym miałoby ono polegać.

Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius powiedział w czwartek, że Iran musi poczynić "ustępstwa" w swym programie nuklearnym. - Chcemy postępu w negocjacjach, ale nie pójdą one do przodu, jeśli Iran nie zgodzi się na ustępstwa, których od niego domaga się wspólnota międzynarodowa - oświadczył francuski minister w stacji I-tele. Przypomniał także stanowisko Francji oraz czterech pozostałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ i Niemiec: "Iran może oczywiście mieć prawo do wykorzystywania programu nuklearnego do celów cywilnych, ale do zbudowania bomby atomowej - nie".

Sprawy idą w dobrym kierunku

Poprzednia runda rozmów "szóstki" z Iranem odbyła się 16 października w Genewie. Strony podkreśliły wtedy, że negocjacje w sprawie irańskiego programu nuklearnego idą w dobrym kierunku.

Było to pierwsze spotkanie stron od szczytu w Ałma Acie w Kazachstanie w kwietniu br., kiedy to nie doszło do zbliżenia stanowisk. Sześć mocarstw domagało się od Iranu zamknięcia ośrodka wzbogacania uranu w Fordo i przekazania za granicę zasobów uranu wzbogaconego do 20 proc.

Chociaż wybrany w czerwcu prezydent Hasan Rowhani wykazuje wolę otwarcia na dialog z Zachodem, to od początku kadencji powtarza, że jego kraj nie wyrzeknie się niezbywalnego prawa do rozwijania cywilnego programu nuklearnego. Takie prawo daje Iranowi Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT).

Autor: dln/jk / Źródło: PAP

Raporty: