Porozumienie atomowe na krawędzi upadku

18 czerwca 2019
Fakty o Świecie TVN24 BiSIran wycofał się z części porozumienia nuklearnego

Porozumienie nuklearne z 2015 roku, które Iran podpisał z USA, Chinami, Rosją, Wielką Brytanią, Francją i Niemcami, miało wykluczyć wyprodukowanie przez Teheran bomby atomowej. Po tym jednak, jak w 2018 roku administracja Donalda Trumpa wycofała USA z umowy, porozumienie znalazło się na krawędzi upadku.

CZYTAJ WIĘCEJ O POROZUMIENIU ATOMOWYM Z 2015 ROKU

W maju 2018 roku prezydent Donald Trump, mimo sprzeciwu innych sygnatariuszy paktu, zdecydował o wycofaniu USA z porozumienia, a obecnie amerykańska administracja zaostrza restrykcje, dążąc do całkowitej izolacji Iranu i pozbawienia go dochodów z eksportu ropy.

W maju 2019 roku Iran zawiesił przestrzeganie niektórych zobowiązań wynikających z porozumienia i zapowiedział, że jeśli pozostałe strony umowy nie podejmą kroków chroniących jego gospodarkę przed skutkami amerykańskich sankcji, to w ciągu 60 dni zacznie wzbogacanie uranu. Zgodnie z postanowieniami umowy atomowej z 2015 roku irańskie zasoby wzbogaconego uranu miały być na 15 lat drastycznie zredukowane z prawie 12 ton do 300 kg. Liczba wirówek do wzbogacania uranu w Iranie na najbliższe 10 lat miała zostać ograniczona z 19 tysięcy do 6 tysięcy. Górną granicę wzbogacania uranu określono na 3,67 proc. - do produkcji bomby atomowej potrzebne jest 90 proc. Porozumienie przewiduje także przebudowę reaktora ciężkowodnego w Araku, akcentując, że nie będzie tam wytwarzany pluton w postaci umożliwiającej wykorzystanie do produkcji broni jądrowej.

Irański program nuklearnyPAP

CZYTAJ ANALIZĘ EKSPERTA: CO MOŻE SIĘ STAĆ? W ciągu 15 lat w Iranie mają nie powstać kolejne reaktory ciężkowodne i kraj ten miał nie gromadzić zapasów ciężkiej wody - wynika z postanowień umowy. Przez 15 lat Iran miał nie przetwarzać zużytego paliwa jądrowego ani nie podejmować budowy obiektu umożliwiającego takie przetwarzanie. Porozumienie głosi, że Iran nie zamierza tego robić także po tym okresie. Energia jądrowa w Iranie ma być wykorzystywana tylko do realizacji celów cywilnych.

Napięcie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi wzrosło w ostatnich dniach jeszcze bardziej w wyniku ataku na dwa tankowce, do którego doszło w Zatoce Omańskiej. USA oskarżyły o ich przeprowadzenie wojska irańskie, jednak Teheran temu zaprzecza.

Irański program nuklearnyPAP/Reuters
Iran rozwija program rakiet balistycznychTasnim News Agency,CC BY-SA 4.0,Hossein Velayati/Wikipedia(CC BY SA 3.0)
wideo 2/22

Źródło zdjęcia głównego: EPA/IRANIAN PRESIDENCY OFFICE | PAP/EPA

Irańskie władze zaprezentowały dwa nowe typy produkowanych w tym kraju rakiet średniego zasięgu. Pociski balistyczne zostały nazwane na cześć dowódców wojskowych zabitych w zamachu Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie w styczniu tego roku.

Z opublikowanego w piątek raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) wynika, że Iran nadal wzbogaca uran, naruszając postanowienia umowy nuklearnej ze światowymi mocarstwami z 2015 roku. Od lutego Iran zwiększył zapas nisko wzbogaconego uranu o połowę - podkreślono.

"Wystrzelenie zakończyło się sukcesem. Satelita dotarł na orbitę okołoziemską" - przekazała w środę irańska telewizja, komunikując o tym, że elitarne siły Gwardii Rewolucyjnej wysłały swojego pierwszego wojskowego satelitę. Zachodnie agencje przypominają, że o sukcesie poinformowano po kilku miesiącach nieudanych prób.

Unijna dyplomacja poinformowała w poniedziałek, że przedstawiciele Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Rosji, Chin, Unii Europejskiej i Iranu spotkają się w środę w Wiedniu, żeby rozmawiać na temat możliwości utrzymania porozumienia nuklearnego z 2015 roku.

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell złożył w poniedziałek wizytę w Teheranie, gdzie spotkał się z irańskim prezydentem Hasanem Rowhanim. Przywódca Iranu zapewnił, że jego kraj chce współpracować z Brukselą w kwestii międzynarodowego porozumienia nuklearnego.