Świat

Połowa ludzkości bez dostępu do wolnych mediów

Świat

Aktualizacja:
Freedom HouseMapa wolności mediów

Z okazji obchodzonego 3 maja Światowego Dnia Wolności Prasy amerykańska fundacja Freedom House opublikowała raport. Szacuje w nim, że odsetek mieszkańców świata, którzy mają dostęp do wolnych mediów, spadł w 2012 r. do najniższego poziomu od 10 lat. Według FH prawie połowa światowej populacji żyje w krajach "bez wolności prasy".

Freedom House to konserwatywna organizacja pozarządowa założona w 1941 roku, która prowadzi badania na temat stanu demokracji, politycznych wolności i praw człowieka. Z jej raportu wynika, że na tak niski odsetek mieszkańców świata, którzy mają dostęp do wolnych mediów, wpływ ma kilka okoliczności: dramatyczne pogorszenie się sytuacji w Mali, którego północną część przejęły grupy islamskie; dalsze zwiększanie kontroli nad mediami w Ameryce Łacińskiej; pogorszenie się sytuacji mediów w Grecji z powodu kryzysu gospodarczego.

Skrawek wolności

Z raportu, który zawiera analizę sytuacji mediów w 197 krajach, wynika, że mniej niż 14 proc. mieszkańców świata żyje w krajach, gdzie według kryteriów Freedom House panuje wolność prasy. 43 proc. światowej populacji żyje w krajach, gdzie jest "częściowa wolność prasy", a kolejne 43 proc. w krajach "bez wolności prasy". Na ten wynik ogromny wpływ mają dwa najludniejsze państwa: Chiny, kolejny raz zaliczone do grupy państw bez wolności prasy, i Indie, cieszące się według raportu "częściową wolnością prasy". Tej złej globalnej oceny nie poprawiła sytuacja w krajach Afryki Północnej, które przeżyły tzw. arabskie rewolucje. Jak zauważa raport, w Tunezji i Libii utrzymuje się od 2011 roku poprawa, ale już w Egipcie nastąpiło znaczące pogorszenie sytuacji. "Dwa lata po rewolucjach na Bliskim Wschodzie wciąż widzimy wysiłki autorytarnych rządów na całym świecie, by zdusić otwarty dialog polityczny" - powiedział prezes Freedom House David Kramer.

Na Białorusi najgorzej

Najgorzej w raporcie wypadają Białoruś, Kuba, Gwinea Równikowa, Erytrea, Iran, Korea Północna, Turkmenistan i Uzbekistan. Najlepiej zaś: Norwegia, Szwecja, Belgia, Finlandia i Holandia. Wśród 63 krajów, które zostały uznane za cieszące się wolnością prasy, po raz kolejny jest Polska - na 47. miejscu (wraz z Tajwanem, Urugwajem i Tuvalu), przed Hiszpanią, Łotwą, Izraelem, Koreą Południową i Włochami, ale za Litwą, Słowacją, Francją, Wielką Brytanią, Czechami, Niemcami czy Estonią.

Polska z karą więzienia

Przy ogólnie pozytywnej ocenie autorzy raportu wytknęli Polsce, że "chociaż konstytucja chroni wolność słowa i prasy", to przedstawicielom mediów grozi grzywna, a nawet kara więzienia "za zniesławienie lub inną formę zniewagi urzędników państwowych lub państwa, albo za stwierdzenia, które obrażają uczucia religijne". Stany Zjednoczone, w rankingu na 23. pozycji, też zostały uznane za kraj z wolnością prasy, ale raport wskazuje na zagrożenia, wynikające z pogarszającej się finansowej sytuacji mediów, a także z braku federalnego ustawodawstwa o ochronie źródeł.

Bez wolności w Rosji

Chiny i Rosja zostały kolejny raz zaliczone do państw bez wolności prasy. Te państwa "uciekają się do rozmaitych technik, by utrzymać ścisłą kontrolę nad tradycyjnymi mediami, włączając w to aresztowania, kary więzienia, a także wysokie opłaty sądowe wobec krytycznych mediów, a nawet zamknięcie tytułu". Raport krytykuje sytuację na Węgrzech, gdzie "wciąż istnieją obawy o nadmierne ustawodawcze i regulacyjne obciążenia, jakim są poddawane media, by zwiększyć nad nimi kontrolę rządu". Freedom House już w raporcie w 2011 roku obniżył ocenę Węgier, zaliczając ten kraj do grupy państw z "częściową wolnością prasy".

Autor: twis\mtom\k / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Freedom House