Obama w Berlinie: Zredukujmy arsenał jądrowy o jedną trzecią

Świat


- Chcę wraz z naszymi sojusznikami zredukować strategiczną broń atomową i gotowe do użycia głowice nuklearne o jedną trzecią - zapowiedział prezydent USA Barack Obama podczas przemówienia pod Bramą Brandenburską. Dodał, że wspólnie z krajami NATO i Rosją będzie pracował nad zmniejszeniem liczby broni taktycznej.

Prezydenta przywitała burza oklasków. - Hello Berlin! - przywitał zebranych przed Bramą Brandenburską Barack Obama. - Dziękuję wam za to niezwykle gorące przyjęcie. Jest tak gorące, że aż zdejmę marynarkę - powiedział, po czym ją zdjął.

"Nasze wartości wygrały"

Przemówienie rozpoczął od przypomnienia upadku muru berlińskiego. - Upadek muru berlińskiego w 1989 roku był zwycięstwem ludzi, którzy chcieli być wolni i żyć w otwartym społeczeństwie - powiedział.

- Mimo ucisków, to obywatele wybierają, czy chcą być podzieleni murami czy chcą dzielić się wolnością - mówił. - Nasze wartości wygrały: otwartość, tolerancja i wolność. Nie ma drutów kolczastych ani murów - dodał.

Obama: Jestem Berlińczykiem

Obama powtórzył słowa wygłoszone pół wieku temu w Berlinie Zachodnim przez Johna F. Kennedy'ego. - "Jestem Berlińczykiem" rozbrzmiewa echem historii - przypomniał.

Prezydent USA ostrzegł Zachód przed samozadowoleniem i zarozumiałością. - Wyzwania naszej epoki wymagają od nas takiego samego ducha walki, jaki obecny był w Berlinie pół wieku temu - mówił prezydent USA. - Nasza praca jeszcze nie jest skończona - dodał.

Jego zdaniem, zarówno Niemcy jak i USA "nie mogą spocząć na laurach". - To nie leży w naturze wielkich narodów, trzeba jeszcze troszczyć się o los całej ludzkości - tłumaczył.

Zredukować arsenał o jedną trzecią

- Tak długo jak istnieje broń masowgo zniszczenia, tak długo nie jesteśmy bezpieczni. - Dlatego dzisiaj ogłaszam dodatkowy krok. Po zastanowieniu zdecydowałem, że możemy zapewnić bezpieczeństwo Ameryki i naszych sojuszników, redukując strategiczną broń atomową i gotowe do użycia głowice nuklearne o maksymalnie jedną trzecią, do poziomu z lat 50. - powiedział Obama.

Dodał, że wspólnie z krajami NATO i Rosją będzie pracował nad zmniejszeniem liczby broni taktycznej. - Zamierzam negocjować z Rosją, by wyjść z ograniczeń i strachu zimnej wojny - mówił.

Chce wraz z sojusznikami dążyć do zabezpieczenia materiałów rozszczepialnych na całym świecie. - Będziemy przekonywać wszystkie narody do podpisania traktatu o zakazie prób z bronią jądrową i nadzorze materiałów rozszczepialnych, które mogłyby być wykorzystywane do prodkucji broni jądrowej - ogłosił.

Według układu podpisanego przez Obamę i Miedwiediewa w Pradze w 2010 roku, oba kraje pozostawią w linii jedynie 700 rakiet i bombowców z maksymalnie 1550 głowicami jądrowymi.

Guantanamo i terroryzm

- Jesteśmy czujni wobec zagrożeń terroryzmu, ale musimy wyjść z przeczucia, że cały czas prowadzimy wojnę. Dla Ameryki oznacza to podwojenie wysiłków, aby zamknąć więzienie w Guantanamo - ogłosił.

W jego przekonaniu USA znajdzie równowagę między ochroną prywatności a zapewnieniem bezpieczeństwa. Słucha głosów tych, którzy krytykują jego rząd za aferę PRISM, bo "rząd istnieje po to, by służyć obywatelom, a nie odwrotnie". - To nas odróżnia od tych, którzy są po drugiej stornie muru - stwierdził.

Niezwykła wizyta

Wizyta Obamy w Berlinie zbiegła się z 50. rocznicą słynnego wystąpienia prezydenta Johna F. Kennedy'ego, który w 1963 roku wypowiedział do mieszkańców podzielonego murem miasta słynne zdanie: "Ich bin ein Berliner" (Jestem berlińczykiem). Wybór Berlina ma znaczenie symboliczne również ze względu na wygłoszone w tym mieście ważne przemówienia innych prezydentów USA: Ronalda Reagana i Billa Clintona.

Obama przyjechał do Berlina prosto z zakończonego we wtorek po południu szczytu G8 w Irlandii Północnej. W podróży do Berlina towarzyszą mu małżonka Michelle oraz córki Sasha i Malia.

W przeciwieństwie do swego poprzednika George'a W. Busha Obama cieszy się w Niemczech wielką popularnością.

Jego przemówienie pod Kolumną Zwycięstwa w lecie 2008 roku, gdy był jeszcze kandydatem na prezydenta, oklaskiwało 200 tys. osób.

Z powodu wizyty prezydenta USA w Berlinie obowiązuje najwyższy stopień gotowości. Porządku i bezpieczeństwa w mieście strzeże 8000 policjantów.

Autor: rf//gak / Źródło: PAP, Reuters, TVN24

Raporty: