TVN24 | Świat

Przeszukania w siedzibie partii aresztowanej noblistki. Doniesienia o ofiarach śmiertelnych

TVN24 | Świat

Autor:
tas\mtom
Źródło:
PAP

Birmańczycy kontynuują protesty przeciwko zamachowi stanu. Media donoszą o śmierci kobiety, postrzelonej w głowę podczas demonstracji. Posłowie Narodowej Ligi na rzecz Demokracji, tworzącej obalony przez wojsko rząd, informują z kolei, że policja weszła do kwatery głównej partii w Rangunie.

W stolicy Mjanmy (Birmy), Naypyidaw, policjanci używali we wtorek gumowych kul i gazu łzawiącego, a według birmańskich mediów otworzyli również do demonstrantów ogień ostrą amunicją. Dziennik "Myanmar Times" informował o dwóch postrzelonych osobach w stanie krytycznym.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Według doniesień młoda kobieta z raną postrzałową głowy walczyła o życie na oddziale intensywnej terapii. Jeden z lekarzy powiedział agencji Reutera, że prawdopodobnie nie przeżyje. Magazyn "Frontier Myanmar" przekazał, że młoda kobieta ranna podczas protestów zmarła, ale międzynarodowe media jak dotąd tego nie potwierdziły.

Mimo zaostrzenia działań przez policję niezadowoleni mieszkańcy ponownie wyszli w środę na ulice w Rangunie, największym mieście Mjanmy, gdzie demonstracje trwają już od pięciu dni. Protesty odbywają się między innymi w pobliżu ambasady Japonii i biura ONZ – przekazał "Frontier Myanmar".

Użycie przemocy wobec demonstrantów potępiły władze Stanów Zjednoczonych i Japonii. Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price wezwał do umożliwienia Birmańczykom pokojowego protestu, a główny sekretarz japońskiego rządu Katsunobu Kato określił użycie przez władze broni jako "nie do zaakceptowania".

Włamanie się do kwatery partii

Tymczasem dwóch wybranych demokratycznie posłów Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD) powiedziało agencji Reutera, że policjanci w nocy z wtorku na środę włamali się do kwatery głównej tej partii w Rangunie. Według źródeł japońskiej stacji NHK w budynku nikogo wtedy nie było, a siedziba partii została przeszukana.

Przeszukania w biurach NLD w wielu miastach oraz aresztowania jej członków rodzą obawy, że wojsko zamierza rozwiązać partię, która od 2016 roku rządziła Birmą i ponownie zwyciężyła w ostatnich wyborach parlamentarnych w listopadzie 2020 roku. Armia twierdzi, że w czasie wyborów dochodziło do oszustw, choć komisja wyborcza nie wykryła nieprawidłowości.

Przywódczyni NLD, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi pozostaje w areszcie, odkąd 1 lutego władzę w kraju przejęło wojsko. Jest przetrzymywana w areszcie domowym mimo licznych międzynarodowych apeli o jej uwolnienie. Oskarżono ją o nielegalne posiadanie krótkofalówek.

Dziennik "Myanmar Times" podał, że policja aresztowała we wtorek około 100 demonstrantów w Mandalaj, drugim co do wielkości mieście Mjanmy. Wśród zatrzymanych jest burmistrz tego miasta Ye Lwin, który według gazety odrzucił złożoną mu przez wojsko ofertę pozostania na stanowisku po zamachu stanu i zachęcał pracowników ratusza do udziału w protestach.

Autor:tas\mtom

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: