Nie przeszli etapu sprawdzania konfliktu interesów. Orban ma już nowego kandydata

TVN24

Aktualizacja:

Dwoje kandydatów na unijnych komisarzy, Rovana Plumb z Rumunii, która miała objąć tekę transportu, oraz Węgier Laszlo Trocsanyi, który miał zajmować się polityką sąsiedztwa i negocjacji w sprawie rozszerzenia, nie jest w stanie wykonywać swoich funkcji - potwierdziła w poniedziałek komisja prawna Parlamentu Europejskiego. Przyszła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poprosiła rządy obu państw o przedstawienie innych kandydatów. Budapeszt już wytypował nową osobę.

Jak poinformowały źródła unijne, europosłowie z komisji prawnej w tajnej procedurze za zamkniętymi drzwiami w poniedziałek zdecydowali ponownie, że Rovana Plumb z Rumunii i Laszlo Trocsanyi z Węgier nie mogą przejść do dalszej procedury nominacji do Komisji Europejskiej. Na przeszkodzie stanęły "nierozwiązywalne konflikty interesów".

W głosowaniu dotyczącym Plumb 13 eurodeputowanych było za stwierdzeniem konfliktu interesów, a 7 było przeciw. W przypadku Trocsanyiego proporcja wyniosła 12 do 9.

Już w ubiegłym tygodniu komisja prawna wskazała na występowanie konfliktu interesów. Ponowne zajęcie się tą sprawą to efekt rozmowy przewodniczącej elekt Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen z przewodniczącym europarlamentu Davidem Sassolim, po której ten drugi zapowiedział zwrócenie się o wyjaśnienia do komisji prawnej europarlamentu.

Orban ma nowego kandydata

Von der Leyen rozmawiała w poniedziałek z premierem Węgier Viktorem Orbanem, który zaproponował, żeby kandydatem na komisarza z jego kraju został dyplomata Oliver Varhelyi. Obecnie jest on stałym przedstawicielem Węgier przy UE. W przypadku Rumunii - jak podało źródło - "trwają rozmowy o nazwiskach". Na razie nie wiadomo, czy dojdzie do zmiany tek, jakie mieli otrzymać kandydaci z tych dwóch krajów. W minionych latach jeśli po sprzeciwie Parlamentu Europejskiego dochodziło do podmiany desygnowanego na komisarza, zmieniał się również zakres jego odpowiedzialności. Węgierski kandydat to prawnik z wykształcenia, który swoje życie zawodowe spędził w administracji publicznej. Zaczynał w wydziale spraw europejskich w węgierskim ministerstwie przemysłu i handlu w 1995 r. Po przejściu kilku stanowisk w 2001 r. trafił do Brukseli, gdzie został radcą prawnym w misji Węgier przy UE. W 2003 r. na trzy lata został szefem wydziału prawnego stałego przedstawicielstwa jego kraju w UE. Później w 2006 r. Varhelyi przez dwa lata kierował departamentem prawa europejskiego w ministerstwie sprawiedliwości. W latach 2008-2011 był szefem działu odpowiedzialnego za prawa własności przemysłowej w Komisji Europejskiej. Od 2011 do 2015 r. był zastępcą ambasadora Węgier przy UE. Teraz sprawuje funkcję szefa tej placówki.

Zagrożony harmonogram przejmowania obowiązków?

Zablokowanie przesłuchań kandydatów z Węgier i Rumunii może postawić pod znakiem zapytania harmonogram i przejęcie obowiązków przez nową KE, zaplanowane na 1 listopada.

Rzeczniczka KE podkreśliła, że opóźnienie nie jest nieuchronne, ale będzie zależeć od procedury w europarlamencie. - Zgodnie z traktatami ostateczny termin to 1 listopada. Zależy to oczywiście od tego, jakie zostaną podjęte kolejne kroki, włączając w to przesłuchania i głosowanie zatwierdzające całe kolegium komisarzy - zaznaczyła Mina Andreewa.

Procedura badania konfliktu interesów

Zgodnie z regulaminem Parlamentu Europejskiego, jeżeli komisja prawna stwierdzi, że z oświadczenia majątkowego lub z dodatkowych informacji przedstawionych przez kandydata na komisarza wynika, że istnieje konflikt interesów, sporządza ona zalecenia mające położyć kres takiemu konfliktowi. Zalecenia te mogą obejmować rezygnację z interesów finansowych lub zmianę przez przewodniczącą KE zakresu obowiązków kandydata na komisarza, czyli zmianę teki. W poważniejszych przypadkach, jeżeli nie znaleziono rozwiązania dla konfliktu interesów, komisja prawna w ostateczności może uznać, że kandydat na komisarza nie jest zdolny do sprawowania swoich funkcji zgodnie z Traktatami i kodeksem postępowania. To właśnie jest przypadek Plumb i Trocsanyiego.

Do tej pory nie zdarzyło się, by któryś z kandydatów na komisarzy nie przeszedł etapu formalnego sprawdzania konfliktu interesów.

Janusz Wojciechowski z zielonym światłem

Podejrzenie wystąpienia konfliktu interesów wystąpiło wcześniej także wobec polskiego kandydata Janusza Wojciechowskiego, który ma zostać komisarzem ds. rolnictwa. Jego sytuacja została jednak pozytywnie wyjaśniona. W ubiegłym tygodniu dostał on zielone światło od komisji prawnej Parlamentu Europejskiego, która, badając jego oświadczenie majątkowe, nie dopatrzyła się żadnego konfliktu interesu.

Dwa dni później dochodzenie w jego sprawie zakończył Europejski Urząd do spraw Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF). Urząd poinformował, że nie wydał żadnych zaleceń dyscyplinarnych ani sądowych dotyczących Wojciechowskiego i podkreślił, że sporne środki w całości zostały przez europosła zwrócone Parlamentowi Europejskiemu.

Wysłuchania kandydatów

W poniedziałek po południu rozpoczęły się wysłuchania kandydatów na komisarzy. Pierwszym kandydatem odpowiadającym na pytania eurodeputowanych był Słowak Marosz Szefczovicz, który ma być wiceszefem KE ds. relacji międzyinstytucjonalnych. Jego przesłuchanie nie wzbudzało kontrowersji. Ten słowacki dyplomata jest dobrze znany w Brukseli - w Komisji Europejskiej zasiada już od dekady. Słowacki dyplomata deklarował, że chce ograniczyć unijną biurokrację i dostosować przepisy do ery cyfrowej.

Janusz Wojciechowski będzie odpowiadał na pytania europosłów we wtorek.

Autor: rzw, momo / Źródło: PAP, TVN24

Tagi:
Raporty: