Szwy i podbite oko to nie przeszkoda. Jimmy Carter buduje dom

TVN24


Dzień po tym, jak upadł we własnym domu i potłukł się na tyle poważnie, że potrzebna była interwencja chirurga, 95-letni Jimmy Carter pojawił się na imprezie charytatywnej w Nashville w stanie Tennessee. Z opatrunkiem nad okiem, 14 szwami i dużym siniakiem były prezydent USA pomagał przy budowie domów dla niezamożnych rodzin.

Najstarszy żyjący były prezydent USA, 95-letni Jimmy Carter i jego 92-letnia żona Rosalynn Carter wzięli w poniedziałek udział w charytatywnej akcji budowy 21 domów dla niezamożnych rodzin w Nashville w stanie Tennessee. To wspólny projekt fundacji Jimmy and Rosalynn Carter Work Project oraz organizacji Habitat for Humanity.

Jimmy Carter z wiertarką w ręku

Na zdjęciach, które pojawiły się w mediach, widać Cartera, który wiertarką skręca drewniane elementy.

Dzień wcześniej Jimmy Carter upadł w swoim domu w stanie Georgia.

Na budowie w Nashville były prezydent stawił się z dużym siniakiem oraz z przykrywającym 14 szwów opatrunkiem nad lewym okiem.

Udział Cartera w poniedziałkowym wydarzeniu charytatywnym potwierdziła już w niedzielę jego rzeczniczka. - Powiedział, że czuje się świetnie i chce wszystkich poinformować, że wraz z panią Carter z niecierpliwością czeka na przybycie do Habitat for Humanity w Nashville - oświadczyła Deanna Congileo.

Działalność humanitarna zwieńczona Pokojową Nagrodą Nobla

Carter jest najdłużej żyjącym byłym prezydentem USA. 1 października skończył 95 lat.

W latach 1971-75 Jimmy Carter był gubernatorem Georgii. W 1976 roku został wybrany na prezydenta jako kandydat Partii Demokratycznej. Po jednej kadencji w Białym Domu został pokonany w 1980 roku przez republikanina Ronalda Reagana.

Po odejściu z polityki zyskał międzynarodowe uznanie za działalność humanitarną. W 2002 roku został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

W 2015 roku zdiagnozowano u niego raka. Pokonał chorobę. W maju bieżącego roku przeszedł operację wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego. Od tego czasu ma problemy z chodzeniem, ale nie rezygnuje z aktywności - nadal uczy dzieci w szkółce niedzielnej.

Autor: ft//rzw//kwoj / Źródło: CNN, PAP