Irańczycy demaskują Obamę. "Przewodzi tajnemu reżimowi, sprzymierzonemu z kosmitami"

Świat

english.farsnews.comObama, kosmici i naziści. Iran demaskuje władze USA

Jedna z największych irańskich agencji prasowych "zdemaskowała" prawdziwe moce stające za USA. Według doniesień z Teheranu, opartych o rzekomy "tajny raport FSB", Barack Obama tak naprawdę przewodzi "tajnemu reżimowi", w którym kluczową rolę odgrywają kosmici. Ów "reżim", potajemnie kontrolujący USA, ma dążyć do zawładnięcia światem.

W tę fascynującą historię zamieszany jest Edward Snowden, rosyjskie FSB, były minister obrony Kanady oraz FBI. Na swojej stronie internetowej opublikowała ją irańska agencja prasowa FARS, która ma powiązania z religijnymi władzami Iranu i jest określana mianem "półoficjalnej". Jej doniesienia należy traktować z dużym przymrużeniem oka. W przeszłości FARS informowała już między innymi o tym, że brytyjska rodzina królewska to Żydzi, a Izrael szykuje się do aneksji Iraku. Doniesienia o kosmitach, kontrolujących władze USA, są jednak ciekawą ilustracją tego, jak wygląda antyamerykańska propaganda w części irańskich mediów.

Kosmiczne wpływy

FARS swoją historię opiera na "raporcie FSB", czyli rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa, która miała dokładnie przeanalizować dwa miliony "ściśle tajnych dokumentów" władz USA, pozyskanych od Edwarda Snowdena. Ten były współpracownik amerykańskiego wywiadu zbiegł za granicę w minionym roku, zabierając ze sobą znaczną część materiałów wykradzionych z wewnętrznej sieci amerykańskich instytucji wywiadowczych. Obecnie przebywa w Rosji, gdzie otrzymał azyl.

Irańczycy nazywają raport FSB "porażającym". Ma z niego jasno wynikać, że w USA działają dwa rządy. Ten fasadowy wybrany w oficjalnych wyborach, i ten "tajny reżim, rządzący z cienia". Obu ma obecnie formalnie przewodniczyć Barack Obama. Co najciekawsze, w tym drugim decydującą rolę mają odgrywać... kosmici. Dla FARS głównym argumentem na poparcie tezy o "pozaziemskiej" kontroli USA są stwierdzenia byłego ministra obrony Kanady, Paula Hellyera. Stanowisko rządowe zajmował on w latach 60. ubiegłego wieku. 90-latek od dekad jest bardzo głośnym zwolennikiem teorii, iż kosmici od wieków odwiedzają Ziemię i utrzymują potajemny kontakt z niektórymi rządami. Hellyer miał rzekomo konsultować raport FSB i podzielił się z Rosjanami swoją wiedzą.

Najpierw naziści, teraz Amerykanie

Jak twierdzi FARS, kosmici przed II wojną światową i w jej trakcie mieli kontrolować władze III Rzeszy. To miał być powód niezwykłego tempa rozbudowy sił zbrojnych w latach 30. i początkowych sukcesów na frontach. Po klęsce nazistowskich podopiecznych kosmici mieli przenieść się do USA, gdzie w 1954 jakoby formalnie utworzono "tajny reżim", do dzisiaj skrycie rządzący krajem. Obecnie przybysze z kosmosu mają być w ostatniej fazie implementowania swojego planu totalnego zawładnięcia nad USA i nad całym światem. Budowa rozbudowanej sieci internetowej inwigilacji ma być elementem tego planu. Dzięki NSA kosmici mają skutecznie cenzurować sieć, przepływ informacji i ukrywać swoją obecność.

Na koniec FARS oznajmia, cały czas powołując się na rzekomy tajny raport FSB, że we władzach USA trwa zacięta walka wewnętrzna, bowiem część rządzących ma się opierać dominacji kosmitów. Rosjanie mają się obawiać tego, że przegrywająca obecnie frakcja może poszukać wsparcia u innych kosmitów. Cała niezwykła i frapująca historia Irańczyków jest dowodem na to, jak wiele można wymyślić, aby zaatakować "szatana" z drugiej strony świata. W materiale FARS nie ma linka, czy chociażby screena z rzekomego tajnego raportu FSB. Nie wspominają o nim też inne media.

Autor: mk/kka / Źródło: FARS, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: english.farsnews.com