W Iranie protesty przeciwko podwyżce cen ropy. Chamenei mówi o sabotażu

Świat

Aktualizacja:

W Iranie doszło do kolejnych protestów przeciwko racjonowaniu i podwyżce cen benzyny. Isna, półoficjalna irańska agencja prasowa, poinformowała, że w starciach w siłami bezpieczeństwa zginęła jedna osoba. Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei bronił w niedzielę decyzji władz o podniesieniu cen paliwa.

Demonstracje w Iranie, które w kilku miastach przerodziły się w gwałtowne starcia z policją, rozpoczęły się w piątek późnym wieczorem, po ogłoszeniu przez rząd znacznej podwyżki cen benzyny.

Niemiecka agencja dpa poinformowała, że władze drastycznie ograniczyły w kraju dostęp do internetu, chcąc w ten sposób utrudnić organizację antyrządowych demonstracji, a także publikację zdjęć z protestów i brutalnych działań policji.

Podwyżka cen i wypłaty dla rodzin

W piątek prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył, że władze podnoszą o połowę ceny benzyny, aby wspomóc ludność kraju "w drodze redystrybucji dóbr, nie zaś w celu zmniejszenia deficytu budżetowego".

Według Rowhaniego dochody ze sprzedaży paliwa płynnego po podwyższonej cenie przyniosą poprawę sytuacji materialnej 60 milionów osób w liczącym ponad 80 milionów ludzi Iranie.

Rząd zapowiedział pierwsze wypłaty dla rodzin już za 10 dni. Każde małżeństwo ma otrzymać po 550 tysięcy riali (około 50 złotych), a każda rodzina od pięciu osób wzwyż - 2 miliony (około 183 złotych).

Chamenei: sabotażu dokonują chuligani, a nie naród

Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei bronił w niedzielę decyzji władz o podniesieniu cen benzyny, a przeciwników i zagranicznych wrogów Islamskiej Republiki Iranu oskarżył "o sabotaż".

Chamenei, cytowany przez irańską telewizję państwową, powiedział, że "bez wątpienia niektórzy ludzie martwią się tą decyzją" o podwyżkach, jednak zaznaczył, że "sabotażu i podpaleń dokonują chuligani, a nie nasz naród". - Kontrrewolucja i wrogowie Iranu zawsze popierali sabotaż i naruszenia bezpieczeństwa i nadal to robią - dodał.

Tłumaczył, że decyzję o wzroście cen benzyny oparto na ekspertyzie i według niego decyzja ta powinna zostać wdrożona. Apelował jednak do urzędników, aby zapobiegali wzrostowi cen innych towarów. W sobotę władze podały, że jedna osoba została zabita podczas protestów w mieście Sirdżan na południu Iranu. - Niestety pojawiły się pewne problemy, wiele osób straciło życie, a niektóre ośrodki (miejskie) zostały zniszczone - zwrócił uwagę Chamenei.

Racjonowanie benzyny

Pogrążony w ciężkim kryzysie gospodarczym Iran należy do krajów, w których paliwa płynne są najwyżej subwencjonowane: dotąd cena litra benzyny ustalona była przez rząd na poziomie 10 tysięcy riali (około 91 groszy).

Każdy irański kierowca ma specjalną kartę, dzięki której będzie mógł kupić maksymalnie 60 litrów benzyny na miesiąc, płacąc 15 tysięcy riali (1,37 zł) za litr, jednak każdy następny litr paliwa zakupiony w tym samym miesiącu będzie go kosztował dwukrotnie drożej.

Karty zostały wprowadzone w 2007 roku w ramach walki z przemytem taniej irańskiej benzyny.

System ten stopniowo porzucono, ale w listopadzie 2018 roku rząd wprowadził go ponownie.

Autor: mart, akw/tr / Źródło: PAP