Coraz więcej kobiet ginie z rąk partnerów. Olbrzymie protesty w 30 miastach Francji

TVN24


Od początku roku we Francji 137 kobiet zginęło z rąk męża, partnera lub byłego małżonka. Aby zmusić rząd do walki z przemocą domową, Francuzi wyszli na ulice w 30 miastach w kraju.

W samym Paryżu w marszu przeciw przemocy wobec kobiet wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób. Domagali się środków prewencyjnych i pomocy dla zagrożonych kobiet.

Setki tysięcy ludzi na ulicach

Według wykonanych dla mediów obliczeń niezależnego ośrodka Occurrence w marszu w Paryżu uczestniczyło 49 tysięcy osób. Ruch Nous Toutes (My wszystkie), który zorganizował protest podał, że na ulice Paryża wyszło blisko 100 tysięcy osób, a w całej Francji w demonstracjach udział wzięło 150 tysięcy ludzi.

Marsz wsparły największe francuskie stowarzyszenia, blisko 70 różnych organizacji i partie lewicowe. Pojawili się też znani aktorzy i aktorki, jak Lea Drucker, Julie Gayet i Vincent Trintignant - brat aktorki Marie Trintignant, która została pobita na śmierć przez swego partnera.

Córka słynnego aktora Jean-Louisa Trintignanta, Marie, zmarła w 2003 roku na obrzęk mózgu po pobiciu przez swego partnera muzyka Bertranda Cantata, który uderzył ją kilkanaście razy w głowę.

Cantat został skazany na osiem lat więzienia, ale wyszedł z niego po czterech latach, mimo że nie udzielił pomocy Marie, nawet wtedy, gdy stało się oczywiste, że jest umierająca.

Wielu śmierci można było uniknąć

Organizatorki sobotniego marszu uznały, że muszą podjąć kroki, które uświadomią władzom skalę problemu oraz fakt, że wielu śmierci udałoby się uniknąć, gdyby policja mogła i potrafiła interweniować we właściwym momencie, zwłaszcza, że wiele kobiet, które zginęły, zwracało się wcześniej do policji o pomoc. W 2018 roku na skutek domowej przemocy we Francji zginęło 107 kobiet, a rok wcześniej - 121.

Skarżąca się na brak środków, feministyczna organizacja Nous Toutes poprosiła rząd o miliard euro dotacji na walkę z przemocą i pomoc dla kobiet.

Agencja AFP podała, że w poniedziałek zakończy się przygotowywanie rządowego raportu na temat przemocy rodzinnej. Poszukiwanie środków zaradczych w tej sprawie poparł prezydent Emmanuel Macron. Premier Edouard Philippe wraz z kilkunastoosobowym zespołem ma na podstawie tego dokumentu przedstawić program walki z przemocą wobec kobiet.

Autor: akw/adso / Źródło: PAP, TVN24 BiS