Świat

Egipt wraca do punktu wyjścia. Zmienili się prezydenci w klatkach

Świat


Obalony przez wojsko prezydent Egiptu Mohammed Mursi został przetransportowany do sądu w Kairze, gdzie wznowiono jeden z jego czterech procesów. Mursi wraz z 14 członkami Bractwa Muzułmańskiego odpowiada za śmierć demonstrantów w 2012 r.

Mursi został przetransportowany z więzienia w Aleksandrii do budynku sądu w stolicy Egiptu śmigłowcem. Władze, w związku z ostatnimi zamieszkami, podjęły specjalne środki bezpieczeństwa, aby sobotnia rozprawa mogła się odbyć bez przeszkód.

Przed Mursim w identycznej klatce na sali sądowej zjawiał się Hosni Mubarak, wywodzący się z wojska poprzedni prezydent Egiptu. Po obaleniu w 2011 roku sądzono go za korupcję i śmierć demonstrantów. Jednak kiedy władzę ponownie przejęło wojsko, były marszałek został szybko wypuszczony na wolność ze względu na stan zdrowia. Pierwszy proces anulowano, a kolejny odroczono w czasie. Byli prezydenci symbolicznie zamienili się miejscami.

Wojsko rozdaje karty

Mursi, pierwszy prezydent Egiptu wyłoniony w demokratycznych wyborach, pojawił się na pierwszej rozprawie 4 listopada 2013 roku oskarżony o "podżeganie do zabójstwa" manifestantów sprzeciwiających się jego rządom w roku 2012. Skrytykował wówczas proces, nazywając go "politycznym". Podkreślił, że jest prezydentem Egiptu, zakwestionował legalność sądu i uprawnienia sędziów. Wraz z Mursim w sprawie dotyczącej "podżegania do zabijania" uczestników protestu pod kairskim pałacem prezydenckim w roku 2012 jest sądzonych 14 innych osób. W wydarzeniach w roku 2012 zginęło co najmniej 10 osób, a kilkaset zostało rannych. Mursi, który wywodzi się z Bractwa Muzułmańskiego, został obalony przez wojsko w lipcu 2013 roku po wielkich demonstracjach ulicznych, których uczestnicy domagali się jego ustąpienia. Bractwo Muzułmańskie w końcu 2013 r. zostało uznane za organizację terrorystyczną i zdelegalizowane. Zwolennicy Bractwa, którzy sprzeciwiają się obaleniu Mursiego, organizują niemal codzienne demonstracje w Kairze i innych miastach. Dochodzi do starć z policją.

Autor: mk/jk / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: