Zatrzymania podczas "marszu sąsiadów". Wiasna: mamy ponad 320 nazwisk

TVN24 | Świat

Autor:
pp,ft/dap
Źródło:
PAP
Niedzielny "marsz sąsiadów" na BiałorusiTUT.BY
wideo 2/32
TUT.BYNiedzielny "marsz sąsiadów" na Białorusi

W niedzielę w kilku miastach Białorusi trwały akcje protestacyjne pod nazwą "marsz sąsiadów". Podczas nich zatrzymano 326 osób - wynika ze stale uaktualnianych danych centrum praw człowieka Wiasna. Wśród zatrzymanych jest członek opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Dzmitry Kruk.

W kilku dzielnicach Mińska i w innych miastach Białorusini zebrali się w niedzielę na protesty odbywające się pod nazwą "marsz sąsiadów". Ludzie maszerowali kolumnami i tworzyli łańcuchy - informował serwis Tut.by. W centrum Mińska zamkniętych zostało kilka stacji metra, odczuwalne były problemy z internetem.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Zgodnie z wezwaniem rozpowszechnianym przez niezależne kanały na komunikatorze Telegram niedzielny protest odbywał się w dzielnicach mieszkalnych i w podwórzach domów. Zwolennicy opozycji wezwali mieszkańców, by demonstracja odbywała się "po sąsiedzku" i by przyprowadzać na nią sąsiadów.

Niedzielna akcja protestacyjna na BiałorusiTUT.BY

Według doniesień w różnych dzielnicach Mińska mieszkańcy utworzyli łącznie około 20 kolumn. W dzielnicy Malinauka, gdzie dominują duże osiedla mieszkaniowe, demonstrujący skandowali: "Przyłącz się!". Niektórzy uczestnicy marszów w Mińsku nieśli biało-czerwono-białe flagi, w barwach używanych przez opozycję.

Do zgromadzeń doszło też w mniejszych miastach w obwodzie mińskim: Żodzinie, Zasławiu i Dzierżyńsku. 

Wśród zatrzymanych członek Rady Koordynacyjnej

Według stanu na godzinę 19 czasu polskiego, na liście zatrzymanych udostępnionej przez Wiasnę figuruje 326 nazwisk. Większość osób zatrzymano w Mińsku, ale zatrzymania przeprowadzono też m.in. w Grodnie, Witebsku i Borowlanach pod Mińskiem oraz w innych miastach i miejscowościach. Zgodnie z danymi Wiasny wśród zatrzymanych jest troje dziennikarzy. Wcześniej Wiasna informowała o ponad 230 zatrzymanych.

Podczas "marszu sąsiadów" doszło do zatrzymańTUT.BY

Portal Tut.by informował o użyciu przez funkcjonariuszy gazu łzawiącego wobec demonstrujących w Mińsku. Czytelnicy donosili też o użyciu gazu przez zamaskowane osoby w Borowlanach. Tam według świadków użyto też granatu hukowego. Na ulicy Żukowskiego w Mińsku funkcjonariusze przeszukiwali klatki schodowe, dzwonili domofonami i prosili o otwarcie drzwi wejściowych - relacjonował serwis.

Wśród zatrzymanych jest członek opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Dzmitry Kruk. Poinformował o tym rzecznik Rady Koordynacyjnej Anton Radniankou. Według wstępnych doniesień ekonomista został zatrzymany podczas akcji protestu w Mińsku.

Przed demonstracją milicja w białoruskiej stolicy ustawiła metalowe ogrodzenia na Placu Październikowym w centrum, a pod administrację prezydenta zjechały samochody milicyjne i pojazdy z funkcjonariuszami struktur siłowych. Dodatkowe siły milicji rozmieszczono przed budynkiem rządu i w rejonie obelisku Mińsk - Miasto Bohater, gdzie w ostatnich miesiącach odbywały się protesty.

Na Białorusi od wyborów prezydenckich z 9 sierpnia dochodzi regularnie do demonstracji przeciwko sfałszowaniu wyników wyborczych.

Autor:pp,ft/dap

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: