Ukraina wybrała Zełenskiego

21 kwietnia 2019
PAP/EPA/STEPAN FRANKOZełenski zwycięzcą drugiej tury wyborów prezydenckich

W niedzielę 21 kwietnia na Ukrainie odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Dwa dni później Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy zakończyła liczenie głosów z elektronicznych protokołów. Zwycięzca, showman Wołodymyr Zełenski, otrzymał 73,22 procent poparcia. Jest to najwyższy wynik w historii wyborów prezydenta Ukrainy.

Na konkurenta Zełenskiego, urzędującego szefa państwa Petra Poroszenkę zagłosowało 24,45 procent wyborców.

Frekwencja w drugiej turze wyborów wyniosła 61,37 procent. Do głosowania uprawnionych było ponad 29,6 mln osób. W drugie turze wyborów głos oddało ponad 18,4 mln obywateli. Zgodnie z danymi Państwowej Służby Statystyki Ukrainy w państwie tym, według stanu na 1 stycznia 2018 r., mieszka ponad 42 mln ludzi; liczba ta nie obejmuje mieszkańców zaanektowanego przez Rosję Krymu i Sewastopola, który traktowany jest w ukraińskim prawie jako odrębna jednostka administracyjn

Wybory prezydenckie na Ukrainie
PAP

Zełenski: obiecuję, że nigdy was nie zawiodę

Wołodymyr Zełenski w niedzielę po ogłoszeniu wyników sondaży exit poll wygłosił bardzo krótkie przemówienie, w którym podziękował za wsparcie małżonce, rodzicom i swojej ekipie, oraz między innymi wolontariuszom i żołnierzom, "którzy bronią Ukrainy".

- Dokonaliśmy tego razem - oświadczył, obiecując, że jako prezydent nie zawiedzie oczekiwań. - Dziękuję wszystkim Ukraińcom, którzy mnie poparli. Dziękuję wszystkim Ukraińcom, którzy dokonali wyboru po raz drugi. Obiecuję, że nigdy was nie zawiodę - powiedział.

I dodał: - Póki nie jestem jeszcze prezydentem, mogę to powiedzieć. Zwracam się do mieszkańców wszystkich państw byłego Związku Radzieckiego: popatrzcie na nas, wszystko jest możliwe.

Poroszenko: nie odchodzę z polityki

Petro Poroszenko zapowiedział, że zadzwoni do swojego oponenta z gratulacjami. - W przyszłym miesiącu odejdę ze stanowiska głowy państwa. Tak zdecydowała większość Ukraińców i ja przyjmuję tę decyzję - zaznaczył prezydent Ukrainy po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów.

- Opuszczę swoje biuro, lecz nie odejdę z polityki. Bo nasza ekipa ma obronić zdobycze, które wywalczyliśmy: europejską i euroatlantycką strategię, te cele, które są teraz zagrożone - powiedział ustępujący szef państwa.

Poroszenko zwrócił także uwagę, że wybory prezydenckie w jego kraju były demokratyczne. - Były uczciwe, były transparentne i odbyły się zgodnie ze standardami demokratycznymi - podkreślił.

39 kandydatów

Zełenski zwyciężył również w pierwszej turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 31 marca 2019 roku. Jak podała Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy, na Zełenskiego głosowało 30,24 procent, zaś na Poroszenkę 15,95 procent wyborców. Trzecie miejsce zajęła była premier Julia Tymoszenko, która otrzymała 13,4 procent poparcia, a czwarte prorosyjski kandydat partii Opozycyjna Platforma - Za Życie, Jurij Bojko - 11,6 procent.

Na kolejnych pozycjach uplasowali się: były minister obrony Anatolij Hrycenko (6,9 procent), były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Ihor Smeszko (6,04 procent), lider Radykalnej Partii Ołeh Laszko (5,4 procent), Ołeksandr Wiłkuł z prorosyjskiego Opozycyjnego Bloku (4,1 procent) oraz reprezentant nacjonalistycznej Swobody Rusłan Koszułynski (1,6 procent). Pozostali spośród 39 kandydatów, którzy startowali w wyborach otrzymało mniej niż 1 procent poparcia.

Frekwencja w dniu pierwszej tury wyborów wyniosła 63,52 procent. Ukraińcy głosowali w 199 okręgach krajowych i w jednym zagranicznym.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich na Ukrainie - wyniki
tvn24.pl

W serialu grał prezydenta. Teraz wygrał wybory

41-letni Wołodymyr Zełenski jest gwiazdą kabaretu telewizyjnego "Studia Kwartał-95". Popularność przyniosła mu główna rola w serialu "Sługa Narodu" z 2015 roku. Gra w nim nauczyciela Wasyla Hołoborodkę, który nieoczekiwanie wygrywa wybory prezydenckie. Na fali popularności serialu w 2017 roku na Ukrainie zarejestrowano partię o nazwie Sługa Narodu.

Decyzję o starcie w wyborach prezydenckich Zełenski ogłosił w ostatnią noc sylwestrową. Uczynił to w telewizji 1+1, której właścicielem jest skonfliktowany z władzami ukraińskimi miliarder Ihor Kołomojski.

Telewizja ta nadała wystąpienie komika przed orędziem noworocznym prezydenta Poroszenki.

Utrudnione głosowanie na Krymie

Utrudniony udział w wyborach mieli mieszkańcy Autonomicznej Republiki Krymu, która od 2014 roku okupowana jest przez Rosję. Mogli oni uczestniczyć w głosowaniu w lokalach w przylegającym do Krymu obwodzie chersońskim. Podobnie było z mieszkańcami opanowanych przez separatystów prorosyjskich części Donbasu na wschodzie kraju. Ci wzięli udział w głosowaniu poza linią rozgraniczenia, w lokalach na obszarach kontrolowanych przez ukraińskie władze.

Wybory prezydenckie monitorowało ponad dwa tysiące obserwatorów, skierowanych na Ukrainę przez inne państwa, organizacje międzynarodowe i ukraińskie organizacje pozarządowe.

"Serialowa fikcja stała się rzeczywistością"TVN24 BiS
wideo 2/9

Wybory na Ukrainie były spokojne, a kampania wyborcza została przeprowadzona w sposób, który umożliwiał rywalizację – oświadczył w Kijowie specjalny koordynator misji obserwacyjnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie Ilkka Kanerva. Decydujące zwycięstwo odniosła w nich prezydencka partia Sługa Narodu.

Oczekujemy, że te sprawy, które są ważne w relacjach polsko-ukraińskich, będą ważną częścią agendy politycznej nowego rządu (w Kijowie) - oświadczył szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy Krzysztof Szczerski. Partia ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego odniosła decydujące zwycięstwo w niedzielnych wyborach parlamentarnych.

Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy odmówiła rejestracji kandydatów partii Ruch Nowych Sił byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego w przedterminowych wyborach parlamentarnych, które mają odbyć się 21 lipca. Wybory rozpisał nowy prezydent Wołodymyr Zełenski. Dekret w tej sprawie wydał dzień po swoim zaprzysiężeniu, 21 maja.

Sąd Konstytucyjny Ukrainy uznał zarządzone przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego rozwiązanie parlamentu, Rady Najwyższej, za zgodne z konstytucją - poinformowała w czwartek agencja Ukrinform. 12 z 17 sędziów Sądu Konstytucyjnego uznało, że prezydencki dekret nie narusza ukraińskiej ustawy zasadniczej, pięciu było odmiennego zdania.

Gdyby wybory do ukraińskiej Rady Najwyższej odbyły się w najbliższą niedzielę, do parlamentu weszłyby cztery partie. Największym poparciem cieszy się ugrupowanie urzędującego od 20 maja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w czwartek z aktywistami oraz rodzinami ukraińskich jeńców i przetrzymywanych przez Rosję więźniów politycznych. Omawiane były przyszłe działania rządu Ukrainy na rzecz uwolnienia uwięzionych.

Powinniśmy poszukiwać kompromisu w negocjacjach z Rosją - powiedział we wtorek Andrij Bohdan, szef administracji nowego ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Wspomniał, że niewykluczone jest przeprowadzenie na Ukrainie referendum "na temat porozumienia pokojowego z Rosją" w związku z konfliktem w Donbasie. Komentując to, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja "nie jest w konflikcie zbrojnym" z Ukrainą.

Nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wydał dekret, którym rozwiązał Radę Najwyższą (parlament) i wyznaczył przedterminowe wybory parlamentarne na 21 lipca. Tekst dekretu opublikowano we wtorek na oficjalnej stronie internetowej szefa państwa.