Szczyt NATO w Warszawie

28 czerwca 2016
PAP/EPA09.07 | Szczyt NATO wzmacnia wschodnią flankę Sojuszu. Co jeszcze ustalono?

Obrady Paktu Północnoatlantyckiego w Warszawie pokazały, z jak wieloma zagrożeniami i wyzwaniami musi mierzyć się NATO. Dlatego w stolicy Polski w ciągu dwóch dni - 8 i 9 lipca - zapadło kilkanaście decyzji istotnych nie tylko dla samych państw członkowskich Sojuszu, ale dla świata w ogóle. Oto 13 najważniejszych ustaleń.

PIERWSZY DZIEŃ SZCZYTU - CZYTAJ RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE

DRUGI DZIEŃ SZCZYTU - CZYTAJ RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE

13 NAJWAŻNIEJSZYCH DECYZJI

Najważniejsze z punktu widzenia Polski decyzje zapadły w piątek. Kolejne - dotyczące m.in. wsparcia dla Ukrainy, Gruzji i kwestie dot. arsenału atomowego były dyskutowane w sobotę.

Oto 13 kluczowych decyzji, które zapadły na szczycie:

1. Szczyt poinformował oficjalnie o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu przez rozmieszczenie czterech batalionów w Polsce i krajach bałtyckich. USA będzie państwem ramowym batalionu w Polsce, Kanada - na Łotwie, Niemcy - na Litwie, a Wlk. Brytania - w Estonii.

Do Polski ma też trafić 150 żołnierzy brytyjskich.

2. Prezydent USA Barack Obama poinformował, że oprócz 1000-osobowego batalionu, w Polsce znajdzie się dowództwo amerykańskiej brygady pancernej i komponenty dywizji, łącznie z dowództwem, które będzie kontrolowało działania batalionów także w państwach bałtyckich.

3. Ogłoszono wstępną gotowość operacyjną systemu obrony balistycznej. NATO przejęło od USA dowodzenie nad projektem. Jego oficjalnym zadaniem będzie obrona przed pociskami, które mógłby w stronę Europy wysłać Iran.

4. NATO i Unia Europejska podpisały pierwsze w historii porozumienie o wzajemnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, m.in. w kwestii zagrożeń hybrydowych i ataków cybernetycznych ze strony Rosji.

5. NATO potwierdziło wsparcie dla Ukrainy, jej suwerenności i terytorialnej integralności. Jak mówił sekretarz generalny Jens Stoltenberg, Sojusz potępia "umyślne destabilizowanie sytuacji" na wschodzie Ukrainy przez Rosję.

6. Zdecydowano także, że NATO udostępni samoloty wczesnego ostrzegania i rozpoznania AWACS koalicji zwalczającej tzw. Państwo Islamskie.

7. NATO uruchomi też nową misję na Morzu Śródziemnym, głównie wokół wybrzeży Libii, by walczyć tam z przemytnikami ludzi i broni oraz, by pomóc w egzekwowaniu embarga na dostawy broni do tego kraju nałożonego przez ONZ.

8. Podjęto też decyzję o wydłużeniu misji NATO w Afganistanie poza rok 2016. Misja Resolute Support będzie trwała jako misja niebojowa, obejmująca wsparcie, szkolenie i doradztwo sił bezpieczeństwa w Afganistanie - mówił sekretarz generalny NATO. Kraje i partnerzy NATO, bez USA, potwierdziły zobowiązania dotyczące wsparcia finansowego sił Afganistanu w wysokości miliarda dolarów rocznie - do 2020 roku. Rząd Afganistanu zobowiązał się do wdrażania reform, poszanowania praw człowieka i walki z korupcją.

9. NATO zapewniło też o swoim "zaangażowaniu" w dbanie o potencjał broni konwencjonalnej oraz broni nuklearnej, pośrednio kierując te uwagi w stronę Rosji. W trakcie obrad zaznaczono, że możliwości wojskowe Sojuszu w tym względzie "są bez porównania większe niż jakiegokolwiek adwersarza" - napisała agencja Reutera.

10. Brytyjski premier David Cameron zapowiedział, że 18 lipca odbędzie się w Londynie parlamentarne głosowanie ws. odnowienia brytyjskiego systemu odstraszania nuklearnego. Nowy system powinien zastąpić wysłużony już "Trident", który działa nieprzerwanie od 1994 r. w oparciu o cztery łodzie podwodne wyposażone w pociski i głowice jądrowe patrolujące stale przestrzeń morską.

11. Uznano, że Gruzja poczyniła "wielki postęp" na drodze ku członkostwu w NATO. Sojusz podkreślił, że "wyraźnie wspiera wysiłki podejmowane przez Gruzję, jeżeli chodzi o integralność terytorialną i suwerenność".

12. Zapowiedziano kontynuację szkoleń irackich oficerów w Jordanii i rozpoczęcie szkoleń w samym Iraku. - To wyraźny sygnał, że jesteśmy zdecydowani walczyć z terroryzmem - podsumował Stoltenberg.

13. Uznano cyberprzestrzeń za nową sferę działań operacyjnych.

"Historyczny szczyt"

Zamykając szczyt, Stoltenberg powiedział w sobotę, że był on "historyczny". Uznał go za bardzo udany, bo merytoryczny.

Widzimy tak wiele wyzwań, tak wiele zagrożeń, tak wiele powodów, by NATO dostosowało się do świata, który się zmienia, i udało się nam podjąć takie decyzje Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że uczestnicy szczytu prowadzili "długie dyskusje, ale ostatecznie podjęte konkluzje są korzystne i dla Sojuszu, i dla Polski". Jak dodał, zgodnie z postanowieniami szczytu Polska będzie miała na swym terytorium "realną siłę sojuszniczą", która będzie w każdej chwili gotowa do ochrony terytorium Polski, gdyby powstało jakiekolwiek zagrożenie.

Obama zaniepokojony sytuacją w TK

W piątek przed rozpoczęciem szczytu doszło do spotkania prezydentów Polski Andrzeja Dudy i USA Baracka Obamy. Prezydent USA po rozmowach zapowiedział, że Stany Zjednoczone nadal będą zwiększały swoją postawę obronną i możliwość odstraszania. Stwierdził, że USA chcą być obecne w Europie Centralnej i Wschodniej.

Obama stwierdził, że w rozmowie z prezydentem Dudą wyraził zaniepokojenie ws. polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

- Wyraziłem wobec prezydenta Andrzeja Dudy nasze zaniepokojenie związane z pewnymi działaniami i impasem w zakresie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśliłem, że oczywiście szanujemy polską suwerenność. Zdaję sobie sprawę, że parlament pracuje nad ustawą, która ma regulować tą sprawę, ale jako przyjaciel i sojusznik wzywam wszystkie strony, aby wspierać instytucje demokratyczne w Polsce - powiedział Obama.

Andrzej Duda oświadczył, że cieszy się z tego, że Stany Zjednoczone tak zdecydowanie wspierają wzmocnienie potencjału militarnego NATO w naszej części Europy.

Jesteśmy wdzięczni za przychylność, za zrozumienie, że bezpieczeństwo jest tam, gdzie jest obecna najsilniejsza armia świata, a tą najsilniejszą armią świata jest jak wiadomo armia Stanów Zjednoczonych Andrzej Duda, prezydent Polski

Seria spotkań dwustronnych

W piątek doszło także do spotkań dwustronnych. Prezydent Duda rozmawiał przed południem z Jensem Stoltenbergiem.

Szereg rozmów odbyła także premier Beata Szydło, która w piątek spotkała się z premier Norwegii Erną Solberg, premierem Włoch Matteo Renzim i premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem.

Doszło także do spotkania przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera oraz prezydenta USA Baracka Obamy.

Co po szczycie?

Ustalenia, które zapadły na szczycie, będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłości Sojuszu.

Efektem decyzji na szczycie będzie znaczące wzmocnienie zdolności Sojuszu do ochrony jego obywateli oraz do projekcji stabilności poza granice Sojuszu. Oznacza to nie tylko koncentrowanie się na wzmocnieniu obrony, ale też działań na rzecz stabilności państw w sąsiedztwie NATO i tym samym poprawienia bezpieczeństwa samego Sojuszu. Z polskiej perspektywy najważniejsze jest wzmocnienie odstraszania i obrony. Jednak dyplomaci z kwatery głównej podkreślają, że jest ono nierozerwalnie związane z projekcją stabilności.

Dwudniowy szczyt

Szczyt zaczął się w piątek 8 lipca po południu na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie, a skończył w sobotę 9 lipca późnym popołudniem. Wzięło w nim udział 61 delegacji z państw NATO, krajów partnerskich i organizacji międzynarodowych, w tym 18 prezydentów i 21 premierów. Obecni byli m.in. prezydent USA, prezydent Francji, szefowie rządów Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Rozmowy przywódców odbywały się za zamkniętymi drzwiami, bez mediów. O ustaleniach informował na bieżąco sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. W trakcie rozmów przywódcy państw NATO nie negocjowali od podstaw tego, co miało zostać na nim ustalone. Większość rozmów przeprowadzono zawczasu i w Warszawie zostały formalnie zatwierdzone.

W roli obserwatora wystąpiła na warszawskim szczycie Czarnogóra. W maju podpisano protokół o przystąpieniu tego państwa do NATO. Dokument czeka teraz na ratyfikację przez wszystkie kraje członkowskie. Po zakończeniu tego procesu Czarnogóra zostanie pełnoprawnym członkiem Sojuszu. - Osiągnięcia Czarnogóry jasno pokazują, że drzwi do NATO pozostają otwarte – mówił w maju Stoltenberg.

Na organizację szczytu zaplanowano w budżecie ok. 160 mln zł, chociaż MON informował, że wydatki wzrosną o kilkanaście milionów złotych ze względu na zakup dodatkowych urządzeń do monitorowania, aby wzmocnić bezpieczeństwo szczytu.

Miejscem głównych obrad szczytu był Stadion PGE Narodowy. Szefowie delegacji spotkali się też w Pałacu Prezydenckim w sali, gdzie w 1955 r. podpisano Układ Warszawski. Szefowie dyplomacji spotkali się też na roboczym obiedzie w Teatrze Wielkim, a ministrowie obrony w Pałacu Prymasowskim.

Premier Beata Szydło zaprosiła przedstawicieli państw partnerskich NATO na Zamek Królewski.

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA

Prezydent USA Donald Trump w czerwcu wysłał ostro sformułowane listy do kilku państw NATO, w tym do Niemiec, Belgii, Norwegii i Kanady, żądając zwiększenia wydatków na obronę i grożąc zmianą obecności wojsk USA na świecie - pisze "New York Times".

Przywódcy dziewięciu państw wschodniej flanki NATO spotkają się w piątek w Warszawie. Szczyt tak zwanej Bukareszteńskiej Dziewiątki zakończy przyjęcie wspólnej deklaracji, która będzie wkładem regionu do postanowień lipcowego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli.

W dniach 25-28 maja 2018 roku Sejm i Senat będą gospodarzami Wiosennej Sesji Zgromadzenia NATO. W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i w 550. rocznicę Parlamentaryzmu Rzeczypospolitej gmach przy Wiejskiej będzie miejscem kluczowych rozmów na temat najpoważniejszych wyzwań dotyczących obronności.

Jest szerokie poparcie dla tego, żeby kolejny szczyt NATO odbył się w Brukseli latem przyszłego roku - poinformował w czwartek na konferencji prasowej sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg. Decyzja o konkretnej dacie jeszcze nie zapadła.

Na Łotwę przybyło w czwartek 150 słowackich żołnierzy wraz ze sprzętem. Przez trzy kolejne miesiące będą oni wspólnie ćwiczyć z Łotyszami. To kolejna odsłona realizacji porozumień osiągniętych na szczycie NATO w Warszawie w 2016 roku, gdzie państwa Grupy Wyszehradzkiej zdecydowały o rotacyjnym wsparciu wojskowym dla państw bałtyckich.

Koszty związane z przygotowaniem i organizacją szczytu NATO w Warszawie wynosiły 178 mln zł - poinformowało MON na swojej stronie internetowej. Przed szczytem resort obrony planował przeznaczenie na ten cel 155 mln zł. Bezpośrednio po zakończeniu odmawiał podania, ile wydano.

Amerykanie, Rumuni i Brytyjczycy będą stacjonować w Polsce w ramach wielonarodowych batalionów NATO, które mają być rozmieszczane w wschodniej flance Sojuszu w przyszłym roku. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ogłosił również, że polscy żołnierze w ramach batalionów będą stacjonować na Łotwie. Do Polski taki batalion trafi w kwietniu, z kolei w styczniu rozpocznie się rozmieszczanie w Polsce brygady z USA - powiedział z kolei szef MON Antoni Macierewicz.

390 funkcjonariuszy m.in. policji, straży granicznej i straży pożarnej, w tym 150 policjantów przyjęło w sobotę w Legionowie wyróżnienia za pracę związaną ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży. - Chylę czoła przed waszym profesjonalizmem i zaangażowaniem – mówił prezydent Andrzej Duda do funkcjonariuszy. - Państwo polskie przestało być państwem teoretycznym - ocenił z kolej szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Rosja uważa Radę Rosja-NATO za potrzebny mechanizm konsultacji i zbliżenia stanowisk w kwestii bezpieczeństwa - powiedziała rzeczniczka MSZ w Moskwie Maria Zacharowa w czwartek, dzień po posiedzeniu Rady w Brukseli. Według Zacharowej strona rosyjska zaproponowała w środę "konkretne praktyczne kroki w celu wzmocnienia zaufania" i teraz oczekuje "konkretnej reakcji przedstawicieli NATO", wyrażając nadzieję, że "taka reakcja nastąpi bez szczególnych opóźnień i zwłoki".

Sukces jest tak wielki, że zasług wystarczy dla wszystkich - powiedział w "Kropce nad i" dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski i przytoczył jedną ze scenek z drugiego dnia szczytu NATO w Warszawie. Odniósł się w ten sposób do sytuacji, kiedy prezes PiS Jarosław Kaczyński, wyliczając autorów sukcesu szczytu, pominął początkowo prezydenta Andrzeja Dudę.