Spór o ubój rytualny

12 lipca 2013
tvn24Sejm przeciw ubojowi rytualnemu

Uboju rytualnego w Polsce nie będzie. Sejm odrzucił w piątek projekt ustawy, który dopuszczał ubój bez ogłuszania na cele religijne pod warunkiem, że byłby przeprowadzany w rzeźni. Za odrzuceniem głosowało 222 posłów, przeciw było 178. 9 wstrzymało się od głosu.

O odrzuceniu wniosku zdecydowały głosy 128 posłów PiS, 33 z Ruchu Palikota, 18 z SLD i 38 z Platformy Obywatelskiej. W klubie PO nie obowiązywała dyscyplina w głosowaniu. Za odrzuceniem rządowego projektu ustawy zagłosowali więc m.in. Andrzej Halicki, Agnieszka Pomaska, Sławomir Neumann, Artur Dunin, Ewa Kopacz, Iwona Guzowska i Elżbieta Gelert. Niektórzy z nich już wcześniej deklarowali, że jeśli w tej sprawie będzie obowiązywała dyscyplina - będą zmuszeni ją złamać. Przeciw odrzuceniu ustawy było 124 posłów PO, 28 posłów PSL - czyli wszyscy ludowcy uczestniczący w głosowaniu, 13 posłów Solidarnej Polski oraz dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości. Wśród dziewięciu posłów wstrzymujących się od głosu było siedmiu polityków PO i dwóch z SLD.

Projekt był wynikiem wyroku Trybunału

Rządowy projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt był wynikiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z listopada 2012 r., który stwierdził, że rozporządzenie ministra rolnictwa z 2004 r., na podstawie którego dokonywany był ubój, było sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. W związku z tym ministerstwo rolnictwa przygotowało projekt zmian do tej ustawy, tak by nadal było możliwe dokonywanie uboju zgodnie z wymogami religijnymi żydów i muzułmanów. Najpierw projekt był kilkakrotnie rozpatrywany przez rząd, w rezultacie Rada Ministrów przyjęła go w kwietniu. W połowie maja trafił do Sejmu. Podczas prac sejmowych powołano podkomisję, która rekomendowała poprawki.

Czytania i poprawki

Rządowy projekt ustawy dopuszczał ubój bez ogłuszania na cele religijne pod warunkiem, że byłby przeprowadzany w rzeźni. Wprowadzał także zakaz stosowania podczas uboju rytualnego tzw. klatki obrotowej, w której zwierzę jest zamykane i unieruchamiane przed poderżnięciem gardła. Podczas drugiego czytania klub Ruchu Palikota złożył wniosek o odrzucenie tego projektu. Jednocześnie klub PO złożył kolejne poprawki, które zaostrzały wymogi przeprowadzania uboju na cele religijne. M.in. zakładały one, że podmiot, który ubiegałby się o przeprowadzenie uboju rytualnego, musiałby uzyskać pozwolenie. Wniosek musiałby być złożony 14 dni przed ubojem. Decyzje w tej sprawie miałby wydawać powiatowy lekarz weterynarii.

Sejmowy bój o ubój
tvn24

Minister Kalemba apelował...

Poprawkę tę poparła sejmowa komisja rolnictwa, która rekomendowała przyjęcie nowelizacji. Przed głosowaniem o przyjęcie rządowego projektu zaapelował do posłów minister rolnictwa Stanisław Kalemba. Podkreślił, że projekt ten proponuje bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące uboju niż prawo unijne.

... posłowie nie posłuchali

Argumenty ministra nie przekonały jednak przeciwników uboju bez ogłuszenia, w tym posłów Platformy. Klub PO postanowił w piątek rano, że nie wprowadzi dyscypliny w głosowaniu. 38 posłów tego klubu było przeciwnych rządowemu projektowi. Wśród nich byli: marszałek Sejmu Ewa Kopacz, przewodniczący mazowieckiej PO Andrzej Halicki, a także wiceminister zdrowia Sławomir Neumann oraz wiceprzewodniczący komisji rolnictwa Artur Dunin.

Branża mięsna kontra miłośnicy zwierząt

Sprawa uboju rytualnego wzbudzała w ostatnim czasie wiele emocji. Kilkakrotnie odbyły się protesty zwolenników i przeciwników uboju. Za ubojem rytualnym jest branża mięsna i związki rolnicze, które zwracały uwagę, że zakaz takiego uboju może spowodować utratę pracy przez ok. 6 tys. osób w całej branży mięsnej. Mówili też o stratach dla ubojni, zakładów mięsnych oraz całej gospodarki. Rolnicy twierdzą, że z powodu zakazu, który na mocy orzeczenia TK obowiązywał od początku roku, cena eksportowanego polskiego mięsa spadła już o 2,50 zł. Według wyliczeń branży, ubój zgodny z zasadami religijnymi wynosił 10 proc. eksportu drobiu i 1/3 eksportu wołowiny w ub.r. W 2012 r. wartość eksportu polskiego drobiu sięgnęła 1,2 mld euro, a wołowiny - 1,35 mld euro.

Z kolei obrońcy praw zwierząt zwracali uwagę przede wszystkim na aspekt moralny i humanitarny. Wskazywali na cierpienie zwierząt podczas uboju rytualnego. Argumentowali, że w ciągu pół roku trwania zakazu nie spadł poziom eksportu oraz zyski z handlu mięsem. Piątkowa decyzja sejmu ostatecznie zamyka tę kwestię. W Polsce nie można dokonywać uboju zwierząt bez ogłuszenia, nawet na potrzeby religijne.

Rolnicy przywieźli Kaczyńskiemu krowę. Chcieli przekonać go do uboju rytualnego
tvn24

Prokuratura Rejonowa w Sokółce (Podlaskie) umorzyła śledztwo ws. muzułmańskiego uboju rytualnego w Bohonikach, dokonanego jesienią 2013 r. w czasie święta Kurban Bajram. Uznano, że czyn miał znikomą szkodliwość społeczną. Postanowienie nie jest prawomocne.

Jedno zwierzę zostało dziś złożone w ofierze w Bohonikach - przyznał w "Tak jest" w TVN24 mufti Tomasz Miśkiewicz. Stwierdził, że według niego prawo nie zostało złamane, a wspólnoty religijne korzystają z wolności kultu i tym samym prawa do stosowania uboju rytualnego. - Jatka, kaźń i rzeź - podsumował obchody muzułmańskiego święta Kurban Bajram, obrońca praw zwierząt prof. Andrzej Elżanowski.

Do przepychanek słownych doszło między obrońcami praw zwierząt a muzułmanami w Bohonikach na Podlasiu. Poszło o ubój rytualny, który miał zostać dokonany podczas islamskiego Kurban Bajram, czyli Święta Ofiarowania. Aktywiści nie zostali wpuszczeni na teren Domu Pielgrzyma. - Skieruję sprawę do prokuratury - zapowiada Ewa Gebert z OTOZ Animals.

Zakaz uboju rytualnego w Polsce był jednym z tematów rozmowy prezesa Światowego Kongresu Żydów Ronalda S. Laudera z papieżem - wynika z komunikatu wydanego przez Kongres. Co więcej, jak twierdzi Kongres, Franciszek miał wyrazić "zaniepokojenie" polskim zakazem i nakazać przewodniczącemu komisji do spraw relacji z judaizmem zbadanie sprawy.

W piątek do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w sprawie przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Chodzi o kwestię uboju rytualnego, którego w lipcu zakazał rządowy projekt nowelizacji, budząc tym samym protesty środowisk żydowskich i muzułmańskich.

Do Trybunał Konstytucyjnego trafiło pytanie od białostockiego sądu rejonowego ws. dopuszczalności uboju rytualnego, który miał miejsce w marcu w Tykocinie. Instytucja pyta, czy przepis ustawy o ochronie zwierząt, zabraniający takiego uboju, jest zgodny z konstytucją.

- Martwi mnie, że Donald Tusk, jako szef rządu, nie panuje nad swoją partią. Martwi, że premier nie znalazł poparcia całej swojej formacji dla projektu rządowego - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. Komentuje w ten sposób przegrane przez rząd głosowanie ws. uboju rytualnego. - To oznacza, że kolejne głosowania rządowe mogą być też zagrożone - dodaje.

Minister Michał Boni spotkał się z naczelnym rabinem i muftim RP, by przedstawić opinię rządowych prawników ws. uboju rytualnego. Po tym spotkaniu przedstawiciele muzułmańskich i żydowskich związków wyznaniowych zapowiedzieli, że skierują wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. zbadania kolizji między uprawnieniami wspólnot a zapisami, które wynikają z ustawy o ochronie zwierząt.

Kolejna odsłona sporu o ubój rytualny w Polsce. Pojawiły się zarzucty, wobec przewodniczącego Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP Tomaszowi Miśkiewiczowi, że wykorzystuje swoją funkcję do czerpania zysków. Powód? Certyfikaty potwierdzające zgodność mięsa z wymogami islamu wystawia firma należąca do jego rodziny. Sam Miśkiewicz nie widzi w tym niczego nadzwyczajnego.

- Ta historia pokazuje hipokryzję, przede wszystkim Sejmu - powiedział w "Faktach po Faktach" prof. Paweł Śpiewak, socjolog i dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, odnosząc się do zakazu uboju rytualnego przegłosowanego przez Sejm. - Niech dbają o zakaz polowań, skoro tak dbają u ubój - mówił. Z kolei mufti Tomasz Miśkiewicz, tłumaczył, kto zarabia na uboju rytualnym w Polsce.

- Nie ma, nie było i nie będzie intencji, żeby ograniczać prawa mniejszości religijnych do ich rytuałów religinych. Nie róbmy z tego powodu nagonki na Polskę - oznajmił minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. Odniósł się w ten sposób do stanowiska przedstawicieli społeczności żydowskich, którzy skarżą się na Polskę w Brukseli i zapowiadają interwencję w Komisji Europejskiej w sprawie zakazu uboju rytualnego.