Lawina zeszła na włoski hotel

21 stycznia 2017

Dezorganizacja, chaos, lekceważenie zagrożenia - tak włoscy śledczy prowadzący dochodzenie w sprawie styczniowej katastrofy w hotelu w Abruzji opisują postępowanie lokalnych urzędników i służb. Prokuratura poinformowała, że dysponuje zapisem rozmów telefonicznych, które potwierdzają, że w siedzibie lokalnych władz zignorowano wezwania pomocy.

Nowy zapis rozmowy potwierdza: zlekceważono informacje o katastrofie w Abruzji. "Kretynów nie brakuje" - tak w sztabie kryzysowym władz prowincji Pescara w Abruzji zareagowano 18 stycznia na wiadomość o lawinie, która zeszła na hotel pełen turystów. Zapis ujawniono dwa miesiące po katastrofie, w której zginęło 29 osób.

Dwa tygodnie po wydobyciu ciała ostatniej z 29 ofiar lawiny, jaka zeszła na hotel w Abruzji we Włoszech, ogłoszono, że już trwają prace nad serialem telewizyjnym o tym tragicznym wydarzeniu. Ma on zostać wyemitowany w styczniu przyszłego roku, w jego rocznicę.

- Nikt nie ostrzegł nas przed zagrożeniem lawinowym - mówili na konferencji prasowej w środę młodzi Włosi, którzy zostali uratowani z gruzów zasypanego hotelu w Abruzji. - Strażacy wyciągnęli nas za stopy - dodali Giorgia Galassi i jej narzeczony Vincenzo Forti.

Turyści nie mogą wyjechać przez zasypane drogi, będą spać w samochodach, boją się - informował w mailu do włoskich władz wysłanym o godz. 7. rano w środę 18 stycznia menedżer hotelu Rigapiano, prosząc o interwencję. Około 10 godzin później hotel zniszczyła potężna lawina, która zeszła w wyniku wcześniejszego trzęsienia ziemi. Kierownik prosił o pomoc, ale ta nie nadeszła na czas - pisze w poniedziałek włoska "La Repubblica".

Dziesięciu migrantów z Afryki pracuje jako ochotnicy Czerwonego Krzyża w środkowych Włoszech, niosąc pomoc po środowym trzęsieniu ziemi. Działają w sztabie operacji ratunkowej koło Pescary, kilku skierowano w rejon hotelu w Abruzji, zrujnowanego przez lawinę.

Bilans ofiar śmiertelnych lawiny, która zeszła w środę na hotel w północnych Włoszech, wzrósł w sobotę do pięciu. Dziewięć osób udało się uratować, a 23 osoby uznawane są za zaginione - taki najnowsze informacje po zejściu lawiny na hotel w Abruzji podały w sobotę władze w mieście Pescara.

Z gruzów hotelu w Abruzji zasypanego w środę przez lawinę ratownicy wydobyli w piątek żywe osoby. Jest ich - według różnych źródeł - sześć lub osiem. Ludzie ci spędzili w rumowisku ponad 40 godzin. Przewieziono ich helikopterami do okolicznych szpitali. Ich stan jest dobry - podały służby ratunkowe. Wśród ocalonych jest dwoje dzieci. Obecny bilans zejścia lawiny to cztery ofiary śmiertelne i prawie 20 zaginionych.