Francja. Wybory regionalne

7 grudnia 2015

Zatrzymany w piątek w pobliżu bazy lotniczej na północy Francji notowany islamski radykał przyznał w śledztwie, że planował zamach w imieniu tak zwanego Państwa Islamskiego (IS) - podała agencja AFP, powołując się na źródła zbliżone do sprawy.

Dwudziestu pięciu laureatów ekonomicznej nagrody Nobla skrytykowało "antyeuropejskie" i "protekcjonistyczne" programy części francuskich kandydatów w wyborach prezydenckich, w tym szefowej prawicowego Frontu Narodowego (FN) Marine Le Pen. Zdaniem laureatów proponowane zmiany grożą destabilizacją Europy.

Premier Francji Manuel Valls obiecał "spokojny i konstruktywny dialog" z przywódcami korsykańskich nacjonalistów, którzy po raz pierwszy odnieśli zwycięstwo w ostatnich wyborach do rad regionalnych na tej francuskiej wyspie na Morzu Śródziemnym.

W kierownictwie opozycyjnych Republikanów, którym przewodzi były prezydent Francji Nicolas Sarkozy, następuje rewolucja. Wykluczona zostanie wiceprzewodnicząca Nathalie Kosciusko-Morizet krytyczna wobec Sarkozy'ego - poinformowały źródła w zarządzie partii.

Po pierwszej turze niedzielnych wyborów regionalnych we Francji, w których historyczny wynik odnotował Front Narodowy (FN), stojące zwykle po przeciwnych stronach konserwatywny "Le Figaro" i komunistyczny "L'Humanite" piszą zgodnie o „szoku”. Brytyjski "Guardian" zauważa, że przywódczyni nacjonalistów Marine Le Pen teraz "wyraźnie spogląda na wybory prezydenckie w 2017 roku" i może zdołać przejąć pełnię władzy. Włosi wieszczą natomiast "nieprzewidywalną dynamikę" zmian. Więcej w "Faktach z zagranicy" o godz. 20 w TVN24 Biznes i Świat.