Dymisja kluczowego doradcy Trumpa

15 lutego 2017
EPA/JIM LO SCALZOFlynn usiłował świadomie zataić wynagrodzenia od 2 rosyjskich firm - donosi Reuters

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Michael Flynn 14 lutego 2017 roku złożył rezygnację w związku ze swoimi kontaktami z przedstawicielami Rosji.

Flynn, emerytowany generał piechoty morskiej i były dyrektor Agencji Wywiadu Ministerstwa Obrony USA, był 25. doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego w historii Stanów Zjednoczonych. Funkcję tę sprawował zaledwie przez trzy tygodnie i trzy dni - najkrócej w historii.

Niestety z powodu szybkiego tempa wydarzeń, nieumyślnie przedstawiłem (ówczesnemu) prezydentowi elektowi i innym niekompletne informacje dotyczące moich rozmów telefonicznych z rosyjskim ambasadorem. (...) Szczerze przeprosiłem prezydenta i wiceprezydenta, a oni przyjęli moje przeprosiny Michael Flynn

"Niestety z powodu szybkiego tempa wydarzeń, nieumyślnie przedstawiłem (ówczesnemu) prezydentowi elektowi i innym niekompletne informacje dotyczące moich rozmów telefonicznych z rosyjskim ambasadorem. (...) Szczerze przeprosiłem prezydenta i wiceprezydenta, a oni przyjęli moje przeprosiny" – napisał Flynn w liście rezygnacyjnym. List ten Biały Dom przekazał dziennikarzom drogą mailową. Rezygnację Flynna poprzedziła kolejna seria rewelacji opublikowanych w internetowym wydaniu "Washington Post". Dziennik podał, że pod koniec stycznia p.o. minister sprawiedliwości i prokurator generalnej Sally Yates poinformowała wysokiej rangi urzędników Rady Bezpieczeństwa Narodowego oraz radcę prawnego Białego Domu Donalda McGahna, że Flynn zataił przed najbliższym otoczeniem prezydenta Trumpa tematykę swoich rozmów z ambasadorem Rosji w Waszyngtonie Siergiejem Kislakiem. "Jest niejasne - czytamy na łamach "Washington Post" – co radca prawny Białego Domu Donald McGahn zrobił z tą informacją". Yates została zwolniona przez Trumpa 30 stycznia po tym jak poinstruowała adwokatów resortu sprawiedliwości, by nie bronili w sądach antyimigracyjnego dekretu nowego prezydenta.

Podając częściowo nieprawdziwy opis swoich rozmów z ambasadorem Kislakiem, Flynn - zdaniem Yates - naraził się na możliwość szantażu ze strony władz Rosji. Z opinią Yates zgodzili się pod koniec sprawowania władzy przez Baracka Obamę dyrektor wywiadu James Clapper oraz John Brennan, ówczesny szef CIA. Cytowani anonimowo przez "WP" byli i obecni przedstawiciele władz federalnych wyrażali przekonanie, że wiceprezydent Mike Pence został wprowadzony w błąd przez Flynna. Nie wykluczyli jednocześnie, że o kontaktach Flynna z rosyjskim ambasadorem wiedzieli inni doradcy prezydenta elekta Trumpa z zespołu przejmującego władzę. Doradczyni Trumpa Kellyann Conway jeszcze w poniedziałek zapytana o szanse Flynna na zachowanie stanowiska powiedziała, że prezydent Trump "darzy swojego doradcę ds. bezpieczeństwa pełnym zaufaniem".

Źródło zdjęcia głównego: EPA/JIM LO SCALZO

Sędzia federalny Emmet Sullivan skrytykował we wtorek byłego doradcę prezydenta Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna za składanie kłamliwych zeznań na temat ingerencji Rosji w wybory, ale wydanie wyroku skazującego odłożył.

Rozmowy Michaela Flynna z ówczesnym ambasadorem Rosji w Waszyngtonie Siergiejem Kislakiem nie mogły wpłynąć na reakcję Rosji na sankcje wprowadzone zimą 2016 roku przez ustępującego prezydenta USA Baracka Obamę - zapewnił w poniedziałek Kreml.

Prezydent USA Donald Trump zabrał głos w sprawie kontaktów jego ludzi z Rosjanami w czasie kampanii wyborczej. Stwierdził, że "nie było absolutnie żadnej zmowy". To pierwszy komentarz prezydenta po tym, jak jego były doradca do spraw bezpieczeństwa Michael Flynn przyznał, że kłamał FBI.

Specjalny prokurator Robert Mueller zebrał wystarczające dowody, by postawić zarzuty Michaelowi Flynnowi, byłemu doradcy amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, oraz jego synowi - podała w niedzielę telewizja NBC News, powołując się na źródła związane ze śledztwem.

Były doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego Michael Flynn nie zastosuje się do nakazu sądowego komisji wywiadu Senatu i nie przekaże jej dokumentów - podały w poniedziałek media. Komisja bada sprawę ingerencji Rosji w amerykańskie wybory.

Michael Flynn i inni doradcy Donalda Trumpa co najmniej 18 razy kontaktowali się w czasie kampanii prezydenckiej z przedstawicielami rosyjskich władz lub ludźmi z nimi powiązanymi - w czwartek poinformował Reuters. Agencja powołuje się na anonimowe źródła w obecnej i poprzedniej amerykańskiej administracji. Dotychczas Biały Dom potwierdzał jedynie cztery przypadki takich kontaktów.

Była pełniąca obowiązki prokuratora generalnego USA Sally Yates wyjaśniła we wtorek w wywiadzie dla CNN, dlaczego postanowiła ostrzec Biały Dom, że pozostawienie Michaela Flynna na stanowisku doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Sally Yates, była p.o. prokurator generalna USA, ujawniła w poniedziałek, że dwukrotnie ostrzegała radcę prawnego Białego Domu o kłamstwach generała Michaela Flynna na temat jego kontaktów z rosyjskim ambasadorem. Ostrzeżenia miały miejsce 26 i 27 stycznia bieżącego roku.

Michael Flynn, zdymisjonowany doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Donalda Trumpa, prawdopodobnie naruszył prawo, kiedy wyjechał w 2015 roku do Rosji na koszt Kremla i nie uzyskał na to specjalnego zezwolenia od amerykańskich władz - oświadczyła we wtorek komisja nadzoru Izby Reprezentantów. Komisja bada, czy Flynn w pełni ujawnił swoje przelewy od rządów Rosji, Turcji i innych.