Angelina Jolie usunęła piersi

14 maja 2013

Irańska nastolatka Sahar Tabar twierdzi, że przeszła 50 operacji plastycznych, by upodobnić się do aktorki Angeliny Jolie. Zdjęcia, które udostępniła na swoim profilu na Instagramie, zyskały w ostatnim czasie olbrzymią popularność. Wśród internautów pojawiły się spekulacje na temat wyglądu dziewczyny. Wielu z nich nie szczędziło jej przykrych komentarzy.

Mając świadomość 50-procentowego ryzyka zachorowania na raka jajników, Angelina Jolie poddała się zabiegowi ich prewencyjnego usunięcia. Poinformowała o tym we wtorek w artykule napisanym dla „New York Timesa”. Dwa lata wcześniej, 14 maja 2013 r., w tym samym dzienniku napisała o dobrowolnej, podwójnej mastektomii, bo ryzyko zachorowania na raka piersi było w jej przypadku jeszcze większe.

"Przez raka straciłam mamę, babcię i ciocię. Chciałam, by kobiety dowiedziały się o takim ryzyku, i obiecałam, że będę się dzieliła przydatnymi informacjami, jeżeli takie się pojawią. Również tymi o prewencyjnym usunięciu jajników i jajowodów" - napisała w felietonie opublikowanym w "New York Timesie" Angelina Jolie. Aktorka poinformowała właśnie, że przeszła ten ostatni zabieg, bo jej niedawne badanie wskazało na to, że ryzyko tego typu raka się zwiększyło.

Polscy onkolodzy ogłosili sensacyjne wyniki swoich prac. Bardzo skuteczne w leczeniu raka piersi okazuje się wycięcie jajników i jajowodów. Po głośnej amputacji piersi przez słynną aktorkę Angelinę Jolie wraca temat leczenia i profilaktyki, a badania lekarzy ze Szczecina mogą się okazać przełomowe.

Publiczne wyznanie Angeliny Jolie, że poddała się podwójnej mastektomii spotkało się z falą pochwał, ale też wzbudziło pewne wątpliwości. Eksperci obawiają się, że decyzja aktorki skłoni do zabiegu kobiety, dla których nie jest on konieczny. Podkreśla się też, iż monopol na test genetyczny, który wykonała Jolie, ma jedna firma.

- Sa to w naszym kraju rzadkie sytuacje. Świadomość pacjentek jest stosunkowo niska pod tym względem i to, co robi pani angelina Jolie, z pewnością poprawi tę sytuację - powiedział we "Wstajesz i weekend" chirurg plastyczny dr Marek Szczyt, komentując zabieg mastektomii, któremu poddała się aktorka Angelina Jolie.

"Niefortunną" nazwał Bolesław Piecha swoją wypowiedź na temat Angeliny Jolie, która zdecydowała się na profilaktyczną podwójną mastektomię. Senator PiS stwierdził, że działanie Jolie to event i pewnie nie wygląda mniej sexy, ponieważ wszczepiła sobie implanty.

- To jest potworne, to jakieś barbarzyństwo. Nawet gdyby tego nie mówił lekarz, to byłbym wstrząśnięty. Jeżeli to mówi lekarz, to świadczy o tym, że nie powinien nim być - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 poseł Ruchu Palikota Andrzej Rozenek. - Takie wypowiedzi są godne pożałowania - dodał ks. Dariusz Oko z Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie. Obaj mówili o wypowiedzi Bolesława Piechy nt. Angeliny Jolie.

- To jest pytanie: żyć czy nie żyć. Jakbym miała taką informację genetyczną o sobie, obcięłabym sobie obie piersi, bo wolę być z moim synem, niż nie być w ogóle - przyznała w "Faktach po Faktach" dziennikarka Dorota Wellman, komentując decyzję amerykańskiej aktorki Angeliny Jolie o prewencyjnym usunięciu obu piersi. Prof. Szczylik dodał z kolei, że tym gestem aktorka chciała powiedzieć: "chcę żebyście widzieli we mnie człowieka, a nie tylko posiadaczkę biustu i ust".

To dość dziwne zachowanie. Pewien event, bardzo zły sygnał psujący profilaktykę - ocenia Bolesław Piecha z PiS. Odniósł się w ten sposób do informacji, że aktorka Angelina Jolie, jako nosicielka wadliwego genu, z obawy przed rakiem piersi, zdecydowała się na profilaktyczną podwójną mastektomię.

Przykład Angeliny Jolie, która poinformowała, że poddała się prewencyjnej operacji mastektomii, działa na innych. Znana prezenterka CNN Zoraida Sambolin oświadczyła, że przejdzie operację podwójnej mastektomii po tym, jak stwierdzono u niej raka piersi. I podkreśliła, że siłę do publicznego wyznania dała jej właśnie Jolie.

Nazywana była najbardziej wpływową gwiazdą Hollywood i najpiękniejszą kobietą świata. Kiedyś budziła kontrowersje jako miłośniczka bólu i tatuaży, dzisiaj jest kochającą matką szóstki dzieci, która bardziej angażuje się w humanitarne projekty niż w aktorstwo. Jedno jest pewne: nie boi się wyzwań. Żeby zaimponować swojemu synkowi, zrobiła licencję pilota. Teraz publicznie ogłosiła, że w obawie przed rakiem poddała się podwójnej mastektomii.