Zagraniczny biznes krytykuje opłatę od reklam. "Dotknie wszystkich polskich konsumentów"

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris/ToL
Źródło:
TVN24 Biznes, PAP
Doradca podatkowy o opłacie od reklamTVN24
wideo 2/14
TVN24Doradca podatkowy o opłacie od reklam

Proponowane przepisy dotyczące opłaty od reklam będą miały negatywny wpływ na polską gospodarkę i jej konkurencyjność oraz sektor mediów dający miejsca pracy tysiącom Polaków - zaznacza Międzynarodowa Grupa Izb Handlowych (IGCC) w liście do ministra finansów Tadeusza Kościńskiego. Zagraniczny biznes podkreśla, że "wprowadzenie kolejnej sektorowej składki przyniesie więcej strat dla gospodarki i rynku mediów niż korzyści dla budżetu państwa".

W związku z aktualnie prowadzonym procesem konsultacji ws. wprowadzenia opłaty od reklam IGCC przesłała do ministra finansów Tadeusza Kościńskiego stanowisko z prośbą o uwzględnienie swoich postulatów.

List do ministra

Zdaniem Grupy "proponowane przepisy będą miały negatywny wpływ na polską gospodarkę i jej konkurencyjność oraz sektor mediów dający miejsca pracy tysiącom Polaków".

"Naszym zdaniem wprowadzenie składki od przychodów z reklam przyjmie formę kolejnego stałego podatku sektorowego, który uderzy nie tylko we wszystkie podmioty z łańcucha reklamowego, ale pośrednio wszystkich obywateli, pomimo że ma służyć niwelowaniu negatywnych skutków pandemii" - podkreśliła IGCC.

Organizacja dodała, że "większość firm działających na rynku reklamy odczuło dotkliwie skutki COVID-19 balansując na granicy przetrwania np. firmy świadczące reklamę zewnętrzną, kina czy wydawcy prasy", a "wprowadzenie kolejnej sektorowej składki przyniesie więcej strat dla gospodarki i rynku mediów niż korzyści dla budżetu państwa, a w tym Narodowego Funduszu Zdrowia".

"Rynek ten, poza dostarczaniem tysięcy miejsc pracy i wkładu w generowanie PKB Polski, pełni też unikalna rolę w demokratycznym społeczeństwie, dostarczając obywatelom informacji, wiedzy i będąc platformą debaty publicznej. Należy zauważyć, że osłabienie sytuacji finansowej wybranych mediów w Polsce przyczyni się do nierównego traktowania podmiotów, wykluczenia informacyjnego i cyfrowego oraz osłabienia konkurencyjności polskiej gospodarki" - napisano w stanowisku.

"Doprowadzi do nierównomiernej rynkowej presji"

Przewidziana w projekcie konstrukcja składki naliczanej od przychodów z reklamy, a nie dochodów z reklam budzi wątpliwości IGCC, gdyż "dochodzi do objęcia składką jeszcze przed weryfikacją tego, czy dany podmiot uzyskał dochód z prowadzonej działalności reklamowej".

"W konsekwencji przyjęcia tego rozwiązania, składka obciążać będzie również te podmioty, które nie tylko nie mają dochodu, ale odnotowały stratę podatkową. Powyższe ma szczególne znacznie w okresie wychodzenia gospodarki z kryzysu/spowolnienia będącego skutkiem pandemii. Co więcej, składka przewidziana w projekcie nie będzie mogła obniżać podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym, będąc dodatkowym elementem obciążenia podmiotów objętych regulacją" - napisano..

Dodano, że "niejednolita wysokość składek z tytułu reklamy, która ma być nałożona na podmioty działające na tym rynku, doprowadzi do nierównomiernej rynkowej presji na wzrost cen usług reklamowych, zależnej wyłącznie od stawki opłaty od reklam", a "nierówne traktowanie podatkowe uczestników rynku w sposób nieunikniony doprowadzi do zakłócenia konkurencji w wyniku stosowania instrumentów o charakterze fiskalnym".

IGCC zauważyła, że "w zaprezentowanym przez Ministerstwo Finansów projekcie stawka składki od reklamy w internecie została określona na najwyższym w Europie poziomie 5 proc. (we Francji, Hiszpanii i Włoszech podatek ten wynosi 3 proc., w Wielkiej Brytanii 2 proc.)".

"W kontekście opłaty od reklamy internetowej należy również wskazać, że Komisja Europejska kontynuuje proces opracowania podatku cyfrowego, z terminem jego wdrożenia na 2023 r. Jesteśmy za przyjęciem w kraju jednolitego wypracowanego na poziomie UE i OECD rozwiązaniu podatku cyfrowego (Digital Services Tax) tak by uniknąć podwójnego opodatkowania" - napisano w stanowisku.

"Kolejne obciążenie finansowe nakładane na media"

IGCC wyraziła obawy, że nakładanie dodatkowych obciążeń finansowych może również spowodować wyhamowanie rozwoju takich branż jak m.in. gamingowej, (która ponad 90 proc. przychodów czerpie z eksportu, polegając silnie na reklamie internetowej), a Polska może utracić silną pozycję w rankingu konkurencyjności krajów regionu Europy Środkowowschodniej.

Grupa dodała, że "mimo trwającej pandemii i negatywnych konsekwencji, rząd już w maju 2020 r. zdecydował się na obciążenie branży mediów składką w postaci 1,5 proc. od przychodu na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej", a "obecnie planowana druga składka od reklam to kolejne obciążenie finansowe nakładane na media w przeciągu ostatnich kilku miesięcy, poza regularnym płaceniem podatku dochodowego od zysku oraz podatku od wartości dodanej na ogólnych zasadach".

"Ten sam problem dotyczy wprowadzenia kategorii towarów kwalifikowanych (suplementy medyczne, wyroby medyczne, produkty dietetyczne i napoje słodzone), których reklama ma podlegać wyższym stawkom. Powodem wprowadzenia wyższych stawek na wyżej wymienione produkty jest cel prozdrowotny, który przyświecał także wprowadzeniu podatku cukrowego od stycznia br. Wraz z nową opłatą reklamową ta kategoria produktów zostanie ponownie i de facto podwójnie obciążona. Wpłynie to również na branże gastronomiczną, która jest jedną z najbardziej poszkodowanych branż w kryzysie wywołanym pandemią" - stwierdziła IGCC.

Dodała, że "obciążenie wyższą stawką wyrobów medycznych przyczyni się do większego obciążenia finansowego pacjentów i wzrostu cen sprzętu z którego często korzystają osoby przewlekle chore oraz niepełnosprawne".

"Nowa danina dotknie wszystkich polskich konsumentów"

IGCC zauważyła, że "jednym z celów reklam jest pobudzanie popytu na produkty i usługi, co jest szczególnie ważne dla lokalnych oraz małych i średnich przedsiębiorstw, które ucierpiały na skutek pandemii".

"Apelujemy by wszelkie nowo wprowadzane polityki pomagały odbudować popyt, a nie nakładać nowe obciążenia fiskalne, które spowodują wyższe koszty działalności, co z kolei wpłynie na podniesienie cen towarów i usług oraz dalsze zwiększenie inflacji" - dodano w liście.

Międzynarodowa Grupa Izb Handlowych zaznaczyła też, że "ostatecznie nowa danina dotknie wszystkich polskich konsumentów i zwiększy koszty finansowe codziennego życia, czego się obawiamy w kontekście obecnego spowolnienia gospodarczego".

"Projektowa regulacja będzie również negatywnie oddziaływać na rynek pracy i może przyczynić się do wzrostu poziomu bezrobocia, w szczególności wśród młodych ludzi pracujących dosyć licznie w branży reklamowej. Tak istotne nowe obciążenia będą skutkować koniecznością redukcji kosztów, w tym również ograniczeniem zatrudnienia w sektorze medialnym i reklamowym" - czytamy w stanowisku.

Według IGCC "koniecznością płacenia nowego rodzaju składki będą obciążone przede wszystkim media działające w Polsce, w tym m.in. media lokalne", a "obciążenie tych właśnie podmiotów, z uwagi na ich obecną kondycję finansową, może być szczególnie szkodliwe dla rynku medialnego w Polsce i trwale negatywnie zmienić jego strukturę".

Pod listem podpisały się:

- Advantage Austria,

- Amerykańska Izba Handlowa w Polsce AmCham,

- Belgijska Izba Gospodarcza BBC,

- Brytyjsko-Polska Izba Handlowa BPCC,

- Francusko-Polska Izba Gospodarcza CCIFP,

- Niderlandzko-Polska Izba Gospodarcza NPCC,

- Polsko-Hiszpańska Izba Gospodarcza PHIG,

- Polsko-Irlandzka Izba Handlowa ICC,

- Polsko-Izraelska Izba Gospodarcza PICC,

- Polsko-Kanadyjska Izba Gospodarcza PCCC,

- Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa AHK,

- Polsko-Portugalska Izba Gospodarcza PPCC,

- Polsko-Rumuńska Bilateralna Izba Handlowo-Przemysłowa,

- Polsko-Szwajcarska Izba Gospodarcza,

- Skandynawsko-Polska Izba Gospodarcza SPCC,

- Włoska Izba Handlowo-Przemysłowa w Polsce CCIIP.

Shutterstock

Opłata medialna

Ponad dwa tygodnie temu kilkanaście grup medialnych opublikowało list otwarty do władz Rzeczypospolitej i polityków w sprawie nowej daniny medialnej, którą zamierza wprowadzić większość rządząca. OTO TREŚĆ LISTU >>>

Zgodnie z projektem Ministerstwa Finansów do opłacania składki z tytułu reklamy konwencjonalnej będą "obowiązani dostawcy usług medialnych, nadawcy, podmioty prowadzące kino, podmioty umieszczające reklamę na nośniku zewnętrznym reklamy oraz wydawcy". Próg wpływów z reklam dla tej grupy to 1 mln złotych. Dla wydawców prasowych ma on stanowić 15 mln złotych. Konkretne stawki składki mają zależeć od wysokości wpływów – dochodzą nawet do 15 procent.

Od przychodów w wysokości od 1 do 50 mln zł z reklam w radiu, telewizji, kinach i reklamy zewnętrznej trzeba byłoby zapłacić 7,5 proc., a powyżej 50 mln zł – stawka wzrastałaby do 10 proc. W przypadku prasy stawki są niższe: przy przychodach z reklam od 15 do 30 mln zł – 2 proc., a powyżej 30 mln zł – 6 proc.

Dla kilku grup produktów stawki składki za przychód od reklamy są wyższe. Chodzi tu o produkty lecznicze, suplementy diety, wyroby medyczne i napoje z dodatkiem substancji słodzącej, które w projekcie oznaczono jako "towary kwalifikowane".

PROJEKT USTAWY

Przy przychodach od 1 do 50 mln zł z tytułu reklam promujących te produkty w telewizji, radiu, kinach i reklamie zewnętrznej wysokość stawki miałaby wynieść 10 proc., a powyżej 50 mln zł – 15 proc. W przypadku reklam "towarów kwalifikowanych" w prasie przy przychodach od 15 do 30 mln zł stawka miałaby wynieść 4 proc., a powyżej 30 mln zł – 12 proc.

Z kolei stawka składki od reklamy internetowej ma wynieść 5 proc. Jej zakresem objęci byliby "giganci cyfrowi", których globalne przychody sięgają 750 mln euro. Przychody z tytułu reklamy internetowej w Polsce oszacowano na 5 mln euro.

W projekcie zaproponowano zasilanie wpływami ze składek trzech funduszy: NFZ, do którego ma trafić 50 proc. wpływów ze składek, nowo utworzonego Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów (35 proc.) oraz do Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków (15 proc.).

Według szacunków resortu finansów wpływy ze składki od reklam w 2022 roku mogą wynieść blisko 800 mln zł. Ustawa miałaby wejść w życie w lipcu.

Austria, Francja, Grecja, Węgry – na te państwa powołuje się polski rząd, uzasadniając wprowadzenie "składki od reklamy" w tradycyjnych mediach i internecie. "To jest taka opłata solidarnościowa, która obowiązuje w wielu krajach Unii Europejskiej" – przekonuje rzecznik rządu. Tak jednak nie jest. Skonstruowana w ten sposób opłata od reklam nie obowiązuje w żadnym kraju. WIĘCEJ NA KONKRET24 >>>.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rząd pracuje nad opłatą od reklam. Kto zapłaci?

"Projekt budzi wielkie zaniepokojenie". Krytyka rządowej propozycji opłaty od reklam

Autor:kris/ToL

Źródło: TVN24 Biznes, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock