TVN24 Biznes | Z kraju

Premier Mateusz Morawiecki o tym, kiedy dojdzie do porozumienia w sprawie kopalni Turów

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris/ToL
Źródło:
PAP, TVN24 Biznes
Jabłoński o rozmowach z Czechami na temat kopalni Turów
Jabłoński o rozmowach z Czechami na temat kopalni TurówTVN24
wideo 2/5
TVN24Jabłoński o rozmowach z Czechami na temat kopalni Turów

Prawdopodobnie trudno będzie doprowadzić do porozumienia w sprawie kopalni Turów przed wyborami w Czechach - stwierdził premier Mateusz Morawiecki. Według szefa polskiego rządu Czesi kierują się logiką wyborczą i jego zdaniem jest to logika pozbawiona gotowości do porozumienia.

- Zapewne trudno będzie doprowadzić do porozumienia przed wyborami (w Czechach - red.), ponieważ nasi czescy sąsiedzi kierują się logiką wyborczą. To jest logika pozbawiona jednocześnie gotowości do porozumienia - powiedział premier.

Podkreślił, że strona polska sformułowała w sprawie Turowa do Czechów bardzo dobrą propozycję. - Ta propozycja polega na tym, że mieszkańcy terenów przygranicznych mogą liczyć na realne wsparcie finansowe ze strony polskiej. Przy projektach związanych z wodą, związanych z tworzeniem dodatkowych barier zapobiegających hałasowi i innych inwestycjach - stwierdził Morawiecki.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Kopalnia Turów - spór z Czechami

W Czechach trwa obecnie kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 8-9 października.

Morawiecki podkreślił, że jeżeli dojdzie do ostatecznych rozstrzygnięć przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co powinno nastąpić w ciągu kilku miesięcy, to wówczas, zdaniem premiera, dojdzie do zakończenia naliczania kar.

- Nasi czescy sąsiedzi muszą sobie zdawać sprawę z tego, że również po naszej stronie skłonność do jakiegokolwiek porozumienia będzie na pewno dużo, dużo niższa. Nasza oferta leży na stole, jest bardzo dobra, czy zostanie przez Czechów podjęta, zobaczymy - powiedział szef rządu.

Kopalnia Turów - kara

Pod koniec lutego Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni Turów do TSUE wraz z wnioskiem o zastosowanie środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. W maju TSUE nakazał Polsce wstrzymać wydobycie do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Gdy Polska nie zastosowała się do decyzji, Czechy wystąpiły o nałożenie na nią kary. Domagały się 5 mln euro kary dziennie.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował w poniedziałek, że ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary pieniężnej w wysokości 500 tysięcy euro dziennie, czyli równowartość 2,3 mln zł. Trybunał wyjaśnił, że "tego rodzaju środek należy uznać za konieczny do wzmocnienia skuteczności środka tymczasowego zarządzonego postanowieniem z dnia 21 maja 2021 roku".

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego decyzja TSUE w sprawie kary za wydobycie węgla brunatnego w kopalni Turów na Dolnym Śląsku jest skrajnie agresywna i szkodliwa.

Kopalnia i elektrownia Turów należą do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, będącej częścią PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

PAP/Maciej Zieliński

SPÓR O TURÓW - JAK DO TEGO DOSZŁO >>>

Autor:kris/ToL

Źródło: PAP, TVN24 Biznes

Pozostałe wiadomości