Niższy wiek emerytalny? Minister zdradza, kiedy

Z kraju

ShutterstockObniżenie wieku emerytalnego było jedną z najważniejszych obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy

2017 to może być ten rok, kiedy będzie wprowadzane obniżenie wieku emerytalnego - powiedział w RMF FM Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Tłumaczył, że trzeba dać ZUS-owi kilka miesięcy na wdrożenie nowego systemu.

Kowalczyk przyznał w RMF FM, że rząd zmierza ku obniżce wieku emerytalnego do 60-65 lat. Zaznaczył jednak, że niezbędne do tego kroku zmiany w ZUS to "nie jest pstryk palcem".

ZUS musi wdrożyć system

- Najpierw prace legislacyjne, a później trzeba dać kilka miesięcy ZUS-owi na wdrożenie nowego systemu. 2017 rok to może być ten rok, kiedy będzie wprowadzane obniżenie wieku emerytalnego - zapowiedział.

Podkreślił, że 60 i 65 lat to była deklaracja wyborcza PiS i do takiej wersji rząd zmierza.

Pytany o wliczanie stażu pracy, Kowalczyk odpowiada, że to nie jest sprawiedliwe kryterium. - Bardzo dużo osób pracowało na śmieciówkach, miało nieodprowadzane składki. Bardzo trudno by im było udowodnić. Budżetówka nie miałaby problemu, bo wszystkie okresy są rejestrowane - wyjaśniał.

We wtorek minister rozwoju Mateusz Morawiecki mówił w TVN24, że do obniżenia wieku emerytalnego może dojść nie wcześniej niż za 12 miesięcy.

Kowalczyk, pytany o stawki podatku handlowego powiedział, że decyzja w tej sprawie zapadnie w ten lub następny czwartek na Komitecie Stałym Rady Ministrów. - Chciałbym opcję progresywną, ale doceniam obawy ministra finansów, że Komisja Europejska może mieć zastrzeżenia i stąd wersja liniowa, która jest bezpieczniejsza - tłumaczył.

Będą podwyżki dla wiceministrów

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów mówił też o reformie podatków. Zapewnił, że ujrzy ona światło dzienne za kilka tygodni, "a może nawet za 2-3 miesiące". Dodał, że trwają "zaawansowane prace koncepcyjne".

- Z grubsza wiemy, co zrobić - ujednolicić wszystkie składki: od ZUS-u, emerytalnej, rentowej, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy, składka chorobowa, wypadkowa, NFZ. Jednolita danina - wymieniał.

Kowalczyk odniósł się także do zarobków wiceministrów. Według niego ich zarobki są nieproporcjonalne. - Podsekretarz stanu zarabia do ręki 6 tys zł. Nie jest to zdrowe, jeśli podsekretarz stanu zarabia dużo mniej niż podlegli mu pracownicy - powiedział Kowalczyk. Jego zdaniem, należy zmodyfikować tabelę wynagrodzeń.

Autor: tol/gry / Źródło: RMF FM

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: