Polska i Świat

Polska i Świat

Papież emeryt zniknął za murami Castel Gandolfo, ale nie zniknął z naszej pamięci. Oczywiście najchętniej wspominają go ci, którzy z nim albo dla niego pracowali. Wśród nich - barwnie ubrani szwajcarscy gwardziści. Dla nich abdykacja papieża to też zjawisko nowe i niespotykane. Potrafią je jednak zrozumieć i wytłumaczyć.

Refleks i przytomność umysłu trzeba mieć na pewno, ale nic by one nie dały, gdyby nie odwaga pań. Gdy zauważyły, że z kierowcą jadącego autobusu dzieje się coś złego, bez wahania ruszyły z pomocą. I jemu i sobie, bo pojazd zaczął niebezpiecznie zjeżdżać z drogi i taranować to, co napotkał. Co robić w takiej sytuacji i co by mogło się stać, gdyby nikt w porę nie zareagował?

Decydując się na bezpośrednie wybory szefa partii, Donald Tusk bez wątpienia stawia wszystko na jedną kartę. Pewnie dlatego, że tę najmocniejszą i tak ma on. Jak na razie nie ma osoby, która mogłaby odebrać mu władzę w Platformie. Większość jest wobec niego lojalna, albo nie ma wystarczającego poparcia. Najpoważniejszym kontrkandydatem byłby chyba Grzegorz Schetyna. Czy dojdzie między nimi do bratobójczej walki - jeszcze nie wiadomo, bo Schetyna się waha. Możemy zatem na razie wyobrazić sobie jak by wyglądał ten pojedynek.

Zmiana szefa Biura Ochrony Rządu. Generał Marian Janicki podał się do dymisji, a premier ją przyjął. I tyle wiadomo oficjalnie. Nieoficjalnie mnożą się domysły dlaczego szef BOR zrezygnował. Wymienia się Smoleńsk (generałowi zarzucano bowiem błędy w organizacji ochrony głowy państwa), a także wcześniejszą zmianę szefa MSW, któremu BOR podlega. Generał Janicki obie te przyczyny odrzuca, ale z drugiej strony - żadnej innej nie podaje.

Pracuje i podróżuje albo podróżuje i przy okazji pracuje... Jakkolwiek to nazwiemy, wszędzie spotyka ludzi, rozmawia z nimi i fotografuje. Każdy krok Lecha Wałęsy, nieważne na jakiej szerokości geograficznej został postawiony, można zobaczyć w internecie. Były prezydent jest jednym z najbardziej oddanych i sumiennych blogerów. I choć czasem za to obrywa, jak przy okazji zdjęć z Florydy, że więcej w tym blichtru niż pracy, on spokojnie tłumaczy: wypoczynek i pracę można połączyć. Co więcej, z tych połączeń niejedna ciekawa myśl potrafi człowiekowi przyjść do głowy.

Jeżeli jednym statkiem próbujesz staranować drugi i masz świadomość tego, że możesz go uszkodzić, czyli zagrozić jego załodze, to jesteś piratem. I nie ma tu najmniejszego znaczenia, czy działasz w dobrej wierze czy nie. To rozstrzygnięcie amerykańskiego sądu podłamało, ale nie załamało, działaczy organizacji Sea Shepherd, którzy od lat oryginalnymi metodami walczą o ograniczenie połowów waleni. Wyrok dotyczył właśnie ich. Ale myli się ten, kto sądzi, że przerwie on, albo chociaż utrudni, działania ekologów.

W przeddzień ich święta słychać powątpiewanie: czy na pewno na nie zasługują? Albo pretensje o to, dlaczego ich legendę próbuje zawłaszczyć skrajna prawica. Losy żołnierzy wyklętych zaczynają być wykorzystywane ideologicznie przez różne środowiska. Na szczęście w wielu polskich miastach odbyły się już dziś i odbywać się będą także jutro, nazwijmy je: neutralne uroczystości ku czci tych, którzy nie złożyli broni wraz z końcem II Wojny Światowej, tylko walczyli dalej.

Po spotkaniu zarządu Platformy wiemy, że Donald Tusk wystartuje w wyborach na szefa partii i że Jarosław Gowin nie lubi poniedziałków. To właśnie w poniedziałek obaj panowie mają się spotkać i porozmawiać w cztery oczy o tym co dalej. Do premiera najwyraźniej dotarło, że konserwatyści, którym Gowin nieformalnie przewodzi, mogą jego partii, albo dokładniej wizerunkowi jego partii, zaszkodzić. Czy zatem Gowin wyleci z rządu? Odpowiedź w poniedziałek.

Do tej pory o swoje prawa walczyli sami. Zazwyczaj własny coming-out mają za sobą. O swojej orientacji seksualnej powiedzieli przyjaciołom i współpracownikom, powiedzieli rodzicom, choć to rzadko kiedy jest łatwa rozmowa. Teraz "z szafy" wychodzą rodzice gejów i lesbijek, by publicznie powiedzieć, że wspierają swoje dzieci.

Ma tak samo wyglądać, mieścić tyle samo pasażerów i wyruszyć dokładnie w taką samą podróż. Oby tylko finał był inny. W Chinach powstaje Titanic dwa - statek budowany przez australijskiego miliardera. Ma być gotowy do rejsu za trzy lata. Chętnych nie brakuje - już 40 tysięcy osób chce kupić bilet. I choć Australijczyk przekonuje, że chce w ten sposób upamiętnić tragiczne wydarzenia sprzed ponad stu lat, rodziny ofiar z właściwego Titanica nie do końca to pojmują.

Już wtedy wieże World Trade Center miały runąć. Już wtedy Ameryka miała poczuć gniew islamu. Ale ładunek okazał się za mały. Oczywiście były ofiary, było śledztwo, był nawet proces skazujący islamskich terrorystów na wieloletnie więzienia. Były wreszcie wnioski, że potrzeba większej kontroli i szczególnych środków ostrożności. Historia pokazała jednak, że na niewiele się zdały. Kilka lat później terroryści zrównali wieże z ziemią. O zamachu sprzed 20 lat, który mógł i powinien Amerykę zawczasu obudzić.

Hollywoodzkie nazwiska i swojsko brzmiący tytuł, czyli "Ziemia obiecana" po amerykańsku. To film, którego przekaz i odbiór z pełną uwagą śledzą na przykład nasi Kaszubi. Bo choć rzecz dzieje się na prowincji w Pensylwanii, to problem jest jak najbardziej nasz. Chodzi o gaz łupkowy, czyli o szanse, które daje i możliwe zagrożenia, które ze sobą niesie. A także o rzetelną informację w tej sprawie, która - jak się okazuje - i u nas i za oceanem kuleje.

Żeby nikogo nie kompromitować, nie będziemy wyliczać, który to już raz Platforma bierze się za związki partnerskie. Tym razem ma się udać, bo - po pierwsze - nakazał to premier, po drugie - nakazują to sondaże. Większość Polaków chce, by kwestia związków partnerskich została wreszcie uregulowana. No to dogadują się konserwatyści z liberałami w PO. Efekt ich pracy, czyli jeden projekt ustawy, mamy poznać najpóźniej za miesiąc.

Do tej pory byliśmy przez Europę podejrzewani, ale dziś te podejrzenia niestety się potwierdziły. W trzech partiach mięsa z Polski zamiast wołowiny była konina. Kolejne próbki czekają na wyniki. Małe to pocieszenie, ale w podobnej sytuacji jest już połowa europejskich krajów, bo koninę udającą wołowinę znaleziono i na Wyspach Brytyjskich, i w Skandynawii i na południu Europy.

W polityce przypadków ponoć nie ma, zdarzają się za to zbiegi okoliczności. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że akurat teraz, gdy Aleksander Kwaśniewski wbrew woli Leszka Millera zbratał się z Januszem Palikotem, Miller wydaje książkę. A w niej pełno pikantnych dla czytelników, a niewygodnych dla byłego prezydenta szczegółów ze współpracy obu polityków. Taki tam polityczny wspomnień czar.

Polski kontyngent wyjechał do Mali. Dwudziestoosobowa grupa składa się z instruktorów, którzy będą szkolić logistyków malijskiej armii, saperów i transportowców. W pierwszej pięcioosobowej grupie oprócz ppłk. Adama Jangrota są specjaliści załadunku i rozładunku powietrznego, którzy przygotują pobyt pozostałych żołnierzy. W drugiej kolejności polecą saperzy zabezpieczenia przeciwminowego, a na końcu instruktorzy logistyki. Szkolenia mają się rozpocząć w kwietniu. Polscy żołnierze będą służyć w Bamako i oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od stolicy Mali bazie Koulikoro.

W kraju Kościół też przygotowuje się do zmian, choć mają one zupełnie inny charakter. Chodzi o finansowanie. Wstępne porozumienie w tej sprawie jest, diabeł tkwi zapewne w szczegółach, a te nie są jeszcze określone. Będziemy mogli odpisywać pół procenta podatku należnego państwu na rzecz wskazanego przez nas Kościoła. W deklaracji PIT powinna zatem znaleźć się odpowiednia rubryczka. Z drugiej strony - wyznanie to sprawa delikatna, żeby nie powiedzieć intymna. Stąd pytanie, czy urzędnik powinien mieć do tego wgląd?

Austria nie pozwala zapomnieć o jednej z najgłośniejszych historii ostatnich lat. 3096 dni - tyle czasu trwał koszmar Nataschy Kampusch, 10-letniej Austriaczki porwanej w drodze do szkoły 2 marca 1996 roku. Dziewczyna ponad osiem lat spędziła uwięziona, głównie w lochu pod garażem Wolfganga Priklopila. Zbiec zdołała latem 2006 roku. Od tego czasu sporadycznie pokazywała się w telewizjach i wydała autobiografię. Teraz powstał na jej podstawie film, który budzi tyle samo kontrowersji co sama historia Nataschy.

W piątek będzie już po. Benedykt XVI przejdzie do historii, a Joseph Ratzinger na emeryturę. Watykan z jednej strony szykuje się do konklawe, z drugiej próbuje zapanować nad - nie tylko - pojęciowym zamieszaniem po pierwszej od 700 lat abdykacji papieża. I ogłosił, że o starym papieżu będziemy mówić "papież emeryt". On sam będzie nadal ubierał się na biało, ale na jego palcu nie zobaczymy już pierścienia rybaka. Prawdopodobnie rzadko w ogóle będziemy go oglądać, bo tuż po abdykacji poleci do Castel Gandolfo, a potem ma żyć w cieniu Watykanu.

Organy z drukarki, czyli nowatorska metoda najnowszej dziedziny medycyny, jaką jest hodowla i regeneracja tkanek. Ludzkie ucho wyhodowane na grzbiecie myszy już widzieliśmy, ale jak się okazuje, ucho na przykład można też wydrukować w 3D.