Polska i Świat

Polska i Świat

Sejmowa dyskusja na temat związków partnerskich ociera się, choć nie powinna, skoro nie jesteśmy państwem wyznaniowym, o religię. Ale taką mamy tradycję, taką mentalność i takie kierunkowskazy. A gdyby w Polsce nie dominowała religia katolicka, czy byłoby nam łatwiej? Jaki jest stosunek innych religii do związków partnerskich i homoseksualizmu?

Polski Sokół z polskimi VIP-ami na pokładzie. Śmigłowiec w wersji de lux będzie służył prezydentowi, premierowi i marszałkom obu izb. Co prawda nie da się nim dolecieć za ocean, ale na podróże po Europie wystarczy. Producenci chwalą go za jakość i wygodę. Jest ponoć nowoczesny i komfortowy. I co w kryzysie ważne - jest nasz, od pierwszej do ostatniej śrubki skręcany w Świdniku.

Porażka Janusza Palikota. Sejm, wbrew jego woli, nie odwołał Wandy Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu i nie powołał w to miejsce Anny Grodzkiej. Nowicka sama rezygnować nie zamierza, bo nie widzi ku temu powodów. Widzi je wciąż Janusz Palikot. Rekomendował nawet swojemu klubowi, by Nowicką wyrzucić, ale tam też go przegłosowano. Stanęło na tym, że klub ma się zastanowić nad dalszą ewentualną współpracą z Nowicką. I do sprawy wróci. Ciąg dalszy nastąpi za dwa tygodnie.

"Deal done" - napisał na twitterze Herman von Rompey i tak Europa dowiedziała się, że jest kompromis w sprawie budżetu. Chwilę później premier Donald Tusk napisał: "załatwione" i wtedy Polacy dowiedzieli się, że budżet, który uzgodnili unijni przywódcy, jest dla nas korzystny, nawet bardzo korzystny. Polska ma dostać w nadchodzących siedmiu latach ponad 440 miliardów złotych. To więcej, niż w poprzednim rozdaniu i więcej, niż zakładaliśmy teraz.

W Brukseli, z dala od Wiejskiej, premier może odpocząć od tego, co się dzieje w jego partii. Choć przed odlotem zapowiedział, że jeśli komuś nie podobają się zasady, którymi PO się kieruje, to ma do wyboru inne partie. Pytanie: jakie to zasady? Jaką partią - liberalną, centrową czy konserwatywną jest PO? I jakie poglądy ma jej przewodniczący? Wbrew pozorom ciężko o odpowiedź.

Kościół milczy jak zaklęty, choć to on zawiódł i to od niego oczekuje się więcej. Przeprasza irlandzkie państwo i publikuje raport, z którego wynika że siostry Magdalenki przez lata zmuszały do niewolniczej pracy tysiące dziewczynek i młodych kobiet. Ich historie przerażają. Były bite lub w najlepszym razie traktowane przedmiotowo. Przez lata milczały ze wstydu, strachu albo żalu. Teraz - gdy sprawa wyszła na jaw - liczą na rehabilitację i na to, że usłyszą przepraszam od instytucji, która zniszczyła im dzieciństwo.

Anonimowy dawca nasienia przestaje być anonimowy. Przynajmniej w Niemczech, choć wyrok który tam zapadł może mieć znaczenie także w innych krajach. Sąd w Nadrenii Północnej Westfalii uznał, że dziecko poczęte z nasienia pobranego z banku spermy ma prawo poznać swojego ojca. Blady strach padł nie tylko na banki spermy, ale też na dawców i na rodziców, którzy dzięki takiemu rozwiązaniu mogli liczyć na potomstwo.

Kobieta w zaawansowanej ciąży zatruła się czadem. Było o krok od tragedii, na szczęście w pobliżu był jej partner. Zareagował właściwie - wezwał pomoc i pootwierał okna. Mama i dziecko czują się dobrze. Lekarze z łódzkiego Centrum Matki Polki mówią, że jeszcze trochę czasu minie, zanim ich krew i płuca będą zupełnie czyste, ale najgorsze zdecydowanie za nimi.

Łączy ich bez wątpienia jedna frakcja w Europarlamencie, ochota na rządzenie i pewnie niektóre poglądy, ale nie w kluczowych sprawach. Nie są to jednak politycy, którzy regularnie do siebie dzwonią, naradzają się w strategicznych momentach i walczą o jedno. Ostatni raz osobiście spotkali się niemal trzy lata temu. Na czym więc polega sojusz Jarosława Kaczyńskiego i Davida Camerona?

To nie może być przypadek, że Europa i Ameryka dyskutują teraz o związkach - nazwijmy je - alternatywnych - do instytucji małżeństwa. I w większości krajów zachodzą tu zmiany. Powstają formalne związki osób tej samej płci, w innych krajach zyskują one prawo do adopcji dzieci. I gdyby przyjrzeć się mapie Europy, granica tolerancji przebiega gdzieś nad Wisłą. U nas te przemiany nie wychodzą, w Moskwie będzie o nie jeszcze trudniej.

Korea Północna realizuje marzenie swego przywódcy i stawia kolejny krok na drodze do nuklearnej potęgi. Lada dzień przeprowadzi podziemny, miejmy nadzieję kontrolowany wybuch bomby jądrowej. Nie pierwszy, ale ten ma być inny - bardziej udany od poprzednich. Sprawa jest poważna, skoro alarm podnosi sąsiad, Korea Południowa. Jak może wyglądać taki test i co ma dać?

Survival w modzie. Jak sprawdziliśmy, firm, które organizują podobne wyprawy do tej niedawnej, ale głośnej w Bieszczadach, jest pełno. Bo pełno młodych ludzi chce się sprawdzić w trudnych warunkach. I chwała im za to, bo dzięki temu być może unikną w życiu przykrych niespodzianek. Ale żeby organizator takiej wyprawy też kłopotów nie miał, powinien przewidzieć wszystko. Wszystko, czyli co?

Janusz Palikot zapewne rozmyśla teraz co zrobi, jeśli Sejm nie zgodzi się na odwołanie Wandy Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu. To w końcu jego człowiek i jego wniosek o odwołanie tego człowieka. Tyle że z wnioskiem tym nie zgadza się sejmowa większość, a nawet niektórzy członkowie Ruchu Palikota. Polityczny policzek chyba nieunikniony, ale znając Janusza Palikota drugiego nie nadstawi. Tylko zawalczy. Pytanie o co i jak.

W Brukseli jak w Grecji. Trzeba oszczędzać, ale nikt nie chce się zgodzić, by odbyło się to jego kosztem. Państwa się podzieliły na te, które nie chcą tak dużo do Unii wpłacać i na te, które chcą nadal tak dużo z Unii dostawać. Dlatego zaczynający się jutro budżetowy szczyt Wspólnoty będzie bardzo trudny. Kto wie, czy nie jeden z najtrudniejszych. Kto o co gra?

Donald Tusk już tam jest. I już rozmawia, bo negocjacje to nie tylko szczyt, to także, a może przede wszystkim, rozmowy mniej oficjalne, mniej oczywiste, za to zwykle bardziej przekonujące. Zadanie premier ma niełatwe, ale trochę na własne życzenie, bo to Platforma a nie kto inny obiecał Polakom magiczne już 300 miliardów złotych z Unii. Kryzys te szacunki nieco pokrzyżował, ale plany premier ma wciąż ambitne. Co dla niego samego będzie sukcesem, a co porażką?

Unia Europejska nastawiła uszu i dotarło do niej, że co piąty młody człowiek ma kłopoty ze słuchem. Głównie przez to, że za głośno słucha muzyki. Oczywiście "za głośno" to pojęcie względne, lekarze mówią jednak jasno: nasz słuch cierpi, gdy jest głośniej niż 85 decybeli. I na tym własnie poziomie Unia chce wprowadzić obowiązkowe ostrzeżenia w urządzeniach grających. Czy mimo to pogłośnimy, to już nasza sprawa, nasze ryzyko i nasze zdrowie.

Policja wyczekała aż porywacz będzie trochę zmęczony, a trochę znudzony akcją. W końcu obława na niego trwała blisko tydzień. Gdy zerwano negocjacje i nadarzył się odpowiedni moment, policjanci oślepili go, zaatakowali i zabili. Koszmar w małym miasteczku w Alabamie się skończył, zwłaszcza że zakładnik porywacza: 5-letni chłopiec jest cały i zdrowy. Co więcej zachowuje się tak, jakby nic się nie stało.

Batalia o Nowicką nabiera kolorów. Matematyka mówi, że w piątek Sejm jej nie odwoła. Może oczywiście sama zrezygnować z funkcji, ale jak na razie nie zamierza. Zdaniem wielu słusznie, bo na odwołanie nie zasługuje. Paradoksalnie, im bardziej Janusz Palikot stara się ją odwołać, tym więcej peanów na jej cześć słychać. Z różnych stron i środowisk.

Starość najczęściej jest szara, smutna i trudna. Zwłaszcza w Polsce, gdzie opieka nad ludźmi starszymi kuleje. Alarmowy dzwonek już uruchomił Jerzy Owsiak i jego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, który pierwszy raz od 20 lat zbierała pieniądze na sprzęt dla oddziałów geriatrycznych. Potrzeby są ogromne, ale zmienić się musi także nasza mentalność. Bo starzeć się będziemy wszyscy. Oby tak pięknie jak pan Józef, który skończył już 106 lat.

Talent i pracowitość zsumowane najczęściej dają sukces. Młodemu Anglikowi dały. Ma mnóstwo zleceń i jeszcze więcej pieniędzy. Ale ten człowiek ma coś, czego inni nie mają. Potrafi tak wiernie narysować czyjś portret z pamięci, że na pierwszy rzut oka ciężko rozstrzygnąć czy to rysunek, czy to fotografia. Jak on to robi?