MFW: Jest ożywienie, ale na horyzoncie widać zagrożenia

Najnowsze

TVN24 BiSMiędzynarodowy Fundusz Walutowy: ożywienie wciąż jest słabe i nierównomierne

3,7 proc. wyniesie globalny wzrost gospodarczy w 2014 roku - prognozuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W kolejnym roku wzrost będzie jeszcze większy i zdaniem MFW wyniesie 3,9 proc. Fundusz przestrzega jednak przed ryzykiem zbyt niskiej inflacji.

MFW podniósł prognozy globalnego wzrostu PKB w 2014 roku do 3,7 proc. Wcześniej instytucja szacowała, że wskaźnik ten wyniesie o 0,1 pkt proc. mniej. Fundusz nie zmienił prognoz na 2015 rok. Według szacunków wzrost globalnego PKP wyniesie w przyszłym roku 3,9 proc. Ma przyczynić się do tego ożywienie w rozwiniętych gospodarkach.

Lepiej w USA i eurolandzie

Fundusz podniósł również prognozy dla USA do 2,8 proc. w 2014 roku i 3,0 proc. w 2015 roku. Wcześniej eksperci z MFW szacowali, że wzrost wyniesie analogicznie 2,6 i 3,4 proc. Strefa euro - jak informuje MFW - po recesji "wychodzi na prostą", ale ożywienie będzie znacznie słabsze niż w USA. Prognozy dla eurolandu zostały zrewidowane w górę o 0,1 pkt proc. zarówno w tym, jak i przyszłym roku do odpowiednio 1,0 i 1,4 proc. MFW podniósł prognozę wzrostu w Hiszpanii na lata 2014 i 2015 do 0,6 i 0,8 proc. (odpowiednio o 0,4 i 0,3 pkt proc.) oraz dla Niemiec w tych samych latach do 1,6 i 1,4 proc. (odpowiednio o 0,2 i 0,1 pkt proc.). Natomiast w regionie Europy Środkowo-Wschodniej PKB ma wzrosnąć do 2,8 w 2014 i o 3,1 proc. w 2015 r. wobec 2,7 i 3,3 proc. prognozowanych w październiku.

Ożywienie jest słabe

Jak powiedział główny ekonomista MFW Olivier Blanchard, "ożywienie się umacnia", ale "wciąż jest słabe i nierównomierne". - W większości rozwiniętych gospodarek bezrobocie jest zbyt wysokie, a ryzyka pozostają - powiedział Blanchard. MFW kładzie nacisk na ryzyka związane z niską inflacją w rozwiniętych gospodarkach, a nawet deflacją w strefie euro. - Im niższa stopa inflacji, i tym bardziej im większa stopa deflacji, tym bardziej jest to niebezpieczne dla ożywienia w eurolandzie - powiedział Blanchard. Wyjaśnił, że deflacja oznacza wyższe realne stopy procentowe, wyższe obciążenia związane z obsługą zarówno prywatnego, jak i publicznego zadłużenia, a także mniejszy popyt i niższy wzrost. By zapobiec tym ryzykom, kluczowa jest - według ekonomisty - odpowiednia polityka monetarna oraz wzmocnienie bilansu banków.

Wiele wyzwań

Głównym wyzwaniem dla rozwiniętych gospodarek będzie powrót do tradycyjnej polityki monetarnej. Zdaniem MFW kluczowe jest uniknięcie "zbyt wczesnego" wycofania się banków centralnych, które podczas kryzysu utrzymały bardzo niskie stopy procentowe, "z podjętych działań dostosowawczych". Ta uwaga - jak podkreślono w analizie MFW - odnosi się także do USA. W grudniu Fed rozpoczął stopniowe ograniczanie programu masowego zasilania gospodarki tanim pieniądzem. Jak powiedział Blanchard, MFW oczekuje przez jakiś czas "złożonych przepływów kapitału między krajami". W tych okolicznościach najbardziej dotknięte mogą zostać gospodarki wschodzące. MFW zaapelował do banków centralnych krajów rozwiniętych o "jasne komunikowanie" działań.

Autor: msz//bgr / Źródło: PAP