"Nie będziemy uczestniczyć w fikcyjnym procesie"

TVN24


Biały Dom odmówił współpracy z Kongresem w sprawie śledztwa dotyczącego impeachmentu Donalda Trumpa - poinformowało w środę Biuro Zarządzania i Budżetu Białego Domu. Mimo wezwania pod rygorem kary, administracja prezydenta nie udostępni komisjom Izby Reprezentantów dokumentów w sprawie "afery ukraińskiej".

- Nie będziemy uczestniczyć w fikcyjnym procesie, który ma celu poddanie ponownej rozprawie sądowej ostatnich wyborów - powiedział w wywiadzie dla kanału Fox News Russ Vought, pełniący obowiązki szef Biura Zarządzania i Budżetu Białego Domu.

Biały Dom nie ujawni dokumentów

Biuro otrzymało wezwanie pod rygorem kary, zgodnie z którym do wtorku 15 października ma przedstawić komisji wywiadu Izby Reprezentantów dokumenty w sprawie tzw. afery ukraińskiej.

Takie samo wezwanie zostało wysłane do Białego Domu z żądaniem wydania dokumentów przeniesionych z rządowego systemu internetowego na odrębny, silnie zabezpieczony serwer, wśród których jest zapis rozmowy prezydenta Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz innych rozmów z zagranicznymi przywódcami.

We wtorek Biały Dom poinformował, że odmawia wszelkiej współpracy w dochodzeniu w sprawie impeachmentu prezydenta, ponieważ - głosi pismo skierowane do Kongresu - postępowanie to nie ma podstaw prawnych, jest motywowane politycznie, a osoby wezwane do składania zeznań nie mają możliwości skorzystania z pomocy prawników.

Izba Reprezentantów jak wielka ława przysięgłych

CNN przytoczył w środę opinie ekspertów, którzy przypomnieli, że postępowanie w sprawie impeachmentu zostało zaprojektowane tak, by dochodzenie Izby Reprezentantów odpowiadało zadaniom wielkiej ławy przysięgłych (grand jury) w zwykłych dochodzeniach.

Izba Reprezentantów ma więc tylko ustalić, czy osoba, której dotyczą zarzuty, ma zostać postawiona w stan oskarżenia. Dopiero postępowanie w Senacie jest odpowiednikiem rozprawy sądowej. Zdaniem cytowanych przez CNN ekspertów, z tego powodu zarzuty obozu Trumpa, że wezwanym do składania zeznań przed komisjami nie pozwolono na korzystanie z obrońców są bezpodstawne, ponieważ prawnicy mogą reprezentować interesy pozwanego dopiero podczas rozprawy w Senacie.

Rozmowa, naciski i widmo impeachmentu

Pod koniec września Izba Reprezentantów wszczęła śledztwo, które może doprowadzić do impeachmentu (odwołania) Trumpa. Sprawa dotyczy podejrzeń, że prezydent próbował wpłynąć na władze Ukrainy, by zaszkodzić Joe Bidenowi, potencjalnemu rywalowi w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Trump miał wywierać presję na Zełenskiego, by ten doprowadził do wznowienia śledztwo w sprawie syna Joe Bidena, Huntera, który był zatrudniony w ukraińskiej firmie gazowej Burisma Holdings.

Konfrontacja w Sądzie Najwyższym?

We wtorek Departament Stanu zablokował zeznania w Kongresie Gordona Sondlanda, ambasadora USA w UE. Sondland miał zeznawać podczas zamkniętego posiedzenia trzech komisji Kongresu, prowadzących dochodzenie w sprawie impeachmentu prezydenta Trumpa.

Jak komentuje CNN, Kongres i Biały Dom zmierzają do konfrontacji w sądach, w tym najpewniej w Sądzie Najwyższym, do którego Izba Reprezentantów może skierować sprawę zgodnie z ustawą nakazującą temu sądowi wszczęcie postępowania z pominięciem niższych instancji w przypadkach mających wielkie "znaczenie publiczne".

Procedura impeachmentu prezydenta USA
PAP/Reuters

Autor: ft / Źródło: PAP