"Witamy w Izraelu". Wspólne spotkanie premierów Izraela, Węgier, Czech i Słowacji

TVN24


Nie tylko rozmowy dwustronne, ale też wspólne spotkanie premierów Węgier, Czech, Słowacji i Izraela odbyło się we wtorek w Jerozolimie. Program wizyt w ostatniej chwili uległ zmianie po tym, jak w poniedziałek, w związku z rezygnacją z przyjazdu do Izraela przedstawicieli Polski, odwołany został zaplanowany tam szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej.

We wtorek w Jerozolimie odbyły się kolejno rozmowy dwustronne Izraela z delegacjami Węgier, Czech i Słowacji. Premier Izraela Benjamin Netanjahu następnie wziął również udział w konferencjach prasowych z udziałem premierów Viktora Orbana, Andreja Babisza oraz Petera Pellegriniego.

Wspólne spotkanie premierów

Po południu w mediach społecznościowych Netanjahu zamieścił fotografie ze wspólnego spotkania premierów.

Na jednym ze zdjęć widać polityków siedzących przy niewielkim okrągłym stole, na drugim zaś przy większym, nakrytym jak do posiłku. Premierom w obu sytuacjach towarzyszą dwie kobiety: żona premiera Izraela Sara Netanjahu oraz żona premiera Czech, Monika Babiszowa.

Wspólne spotkanie premierów Izraela, Węgier, Czech i Słowacji
Benjamin Netanyahu/twitter

"Z radością gościmy premiera Węgier Viktora Orbana, premiera Słowacji Petera Pellegriniego i premiera Czech Andreja Babisza na lunchu w Rezydencji Premiera w Jerozolimie. Witamy w Izraelu!" - napisano przy zdjęciach.

Nie pojawiły się jednak żadne informacje na temat programu spotkania czterech przywódców.

שמחים לארח אצלנו את ראש ממשלת הונגריה ויקטור אורבן, ראש ממשלת סלובקיה פטר פלגריני וראש ממשלת צ'כיה אנדריי באביש. ברוכים הבאים לישראל! pic.twitter.com/0WOeK4t80c— Benjamin Netanyahu (@netanyahu) 19 lutego 2019

Jak poinformował minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz w poniedziałek, szczyt V4 w Jerozolimie został odwołany przez premiera sprawującej obecnie prezydencję w Grupie Słowacji Petera Pellegriniego na prośbę strony polskiej. Szef polskiej dyplomacji oświadczył, że w związku z faktem, iż premierzy pozostałych państw V4 byli już "w drodze albo w Jerozolimie", "zapewne" jakieś spotkania dwustronne z ich udziałem "będą się tam odbywać".

Nie było informacji, aby w Jerozolimie miało dojść także do wspólnego spotkania czterech premierów.

Odwołany szczyt V4

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że podjął decyzję o odwołaniu wizyty polskiej delegacji na szczyt V4 w Izraelu. - Podjąłem taką decyzję, ponieważ te sformułowania, które padły z ust powołanego na ministra spraw zagranicznych pana [Israela - przyp. red.] Kaca, są absolutnie niedopuszczalne. Są niedopuszczalne nie tylko w dyplomacji, ale dla mnie one są niedopuszczalne absolutnie w sferze publicznej - powiedział szef polskiego rządu.

W niedzielę pełniący obowiązki izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israel Kac, odnosząc się do słów przypisanych przez izraelskie media szefowi izraelskiego rządu, stwierdził: "Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Szamir [były premier Izraela - przyp. red.], któremu Polacy zamordowali ojca, 'Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki'. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych".

Kac odniósł się w ten sposób do wcześniejszej wypowiedzi Netanjahu, który - według dziennika "Jerusalem Post" - miał powiedzieć w Warszawie, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście. Informację tę zdementowała później ambasador Izraela w Polsce Anna Azari.

Jak przekazała w niedzielę rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, Netanjahu potwierdził, że w żadnym momencie nie przypisywał Polsce ani polskiemu narodowi odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej i że nie padła z jego strony nawet najmniejsza sugestia tego rodzaju.

Babisz o słowach Kaca

Polskie władze poinformowały, że oczekują przeprosin ze strony ministra Israela Kaca.

Tymczasem premier Czech Andrej Babisz po wtorkowym spotkaniu z Benjaminem Netanjahu powiedział dziennikarzom, że jego rozmówca określił jako niefortunną wypowiedź p.o. szefa izraelskiego MSZ Israela Kaca.

Jak zaznaczył Babisz, Kac dopiero od niedawna pełni obowiązki ministra spraw zagranicznych, a szefowie rządów - tak jak on sam - miewają do czynienia z błędami swych niedoświadczonych podwładnych.

Autor: mm\kwoj / Źródło: PAP, Reuters, tvn24.pl