Paragwajska Dyrekcja Meteorologii i Hydrologii (DMH) poinformowała, że w nocy z soboty na niedzielę nad krajem przetoczył się rozbudowany układ burzowy. Przyniósł on ulewne deszcze, porywy wiatru o prędkości do 100 kilometrów na godzinę i grad.
Dziury w szybach, brak prądu
Najsilniejsza burza uderzyła w stolicę Paragwaju, Asuncion, oraz jej okolice. Nad miastem rozpętało się gradobicie. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia lodowych kul wielkości piłek tenisowych i nagrania pokazujące, jak uderzają one w szyby i karoserię samochodów. Największe gradziny miały średnicę 12 centymetrów.
>>>CZYTAJ TEŻ: Powodzie na Krecie. Najstarsi mieszkańcy nie pamiętają tak złej sytuacji
Burza spowodowała spore szkody. Portal El Nacional podał, że w niedzielę przed warsztatami w Asuncion ustawiały się kolejki kierowców czekających na wymianę zniszczonych szyb, a poza pojazdami uszkodzone zostały budynki mieszkalne. W niektórych dzielnicach doszło także do przerw w dostawach prądu. Narodowa Agencja ds. Energii Elektrycznej (ANDE) tuż po burzy ogłosiła żółty alert i wprowadziła specjalny plan działania, aby przyspieszyć naprawy infrastruktury.
Przedstawiciele służb meteorologicznych Paragwaju przekazali, że gwałtowne burze są charakterystyczne dla wiosny w regionie południowego stożka Ameryki Południowej. Meteorologów zdziwiła jednak intensywność burzy i wielkość gradu. Ich zdaniem żywioł mógł zostać wzmocniony przez rozwijającą się na Pacyfiku anomalię El Nino.