Prognoza

Prognoza

Niedziela przyniosła burze przede wszystkim nad Pomorze i Wybrzeże, a także nad Małopolskę. W tych trzech regionach występowały pojedyncze wyładowania atmosferyczne. Pomimo że wieczór jest spokojny, synoptycy ostrzegają - nocą może zagrzmieć na północy.

W poniedziałek najlepsza pogoda - choć daleka od tej, jaką nazwalibyśmy typowo wakacyjną - będzie na Pomorzu. W pozostałych kurortach północy i północnego wschodu spodziewamy się deszczu i burz, jednak chwile wolne od nich radzimy dobrze wykorzystać windsurferom. Miejscami powieje z siłą 4 st. w skali Beauforta.

Przed nami klasyczny początek września. Ciepłe i słoneczne dni poprzeplatane będą pochmurnymi i deszczowymi. Z takiej aury najbardziej ucieszą się grzybiarze. Szykuje się wysyp prawdziwków, podgrzybków i maślaków.

Dzień zapowiada się pogodnie jedynie na Dolnym Śląsku i na Ziemi Łódzkiej. To oznacza, że poruszający się po drogach innych części kraju nie będą mieli powodów do zadwolenia. Podróżowanie uprzykrzą im deszcze i burze, podczas których może powiać z prędkością do 90 km/h.

Jaka będzie niedziela w kurortach Pomorza, Wybrzeża oraz Warmii i Mazur? Niespecjalnie pogodna. Spodziewamy się i deszczu, i burz, i temperatury wahającej się od 19 do 23 st. Celsjusza.

Synoptycy mają złe wiadomości dla tych, którzy ostatnie dni wolne od szkoły lub pracy chcą spędzić wypoczywając nad morzem, w górach i na Mazurach. Pogoda w ciągu najbliższych dni będzie niespecjalnie wakacyjna. Do czwartku 30 sierpnia wszyscy doświadczymy i deszczu, i chłodu. Chwilami może być też burzowo i wietrznie.

Sobotnia aura szykuje kierowcom trudne warunki drogowe. Padać będzie w całym kraju, najintensywniej na południu. Tam też wystąpią burze z gradem i porywistym wiatrem do 90 km/h. Opady ograniczą widzialność i spowodują śliskość jezdni.

Trudne warunki drogowe czekają kierowców w drugiej części dnia. Na południu spadnie deszcz, miejscami ulewny i pojawią się burze z silnym wiatrem, o prędkości do 90 km/h. Na północy również będzie padać, ale słabiej, do 10 l/mkw. Bez utrudnień ze strony aury tylko na krańcach wschodnich.

Rano i przed południem możemy liczyć na sporą dawkę słońca. Potem znad zachodu nadciągnie front atmosferyczny, przynoszący deszcz, miejscami ulewny, i burze. Te głównie w centrum i na południu kraju. Wciąż będzie upalnie. Do 31 st. C na południowym wschodzie.

Na polskim niebie pojawiły się burzowe chmury. Grzmi na południu kraju. Lokalnie spadnie do 40 l/mkw., a porywy wiatru osiągną nawet 90-100 km/h.

Początek weekendu nad wodą będzie pochmurny. Zarówno nad morzem, jak i na Mazurach niebo będzie szczelnie zakryte. Przydadzą się parasole, synoptycy zapowiadają bowiem przelotne opady deszczu.

- Nadchodząca jesień ma być złota, a zima zapowiada się naprawdę łagodnie - informuje synoptyk TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek opierając się na prognozach opracowanych przez Amerykańską Narodową Służbę Oceaniczną i Meteorologiczną (NOAA). Optymistyczne prognozy znajdują też swoje odbicie w świecie roślin.

Wielu kierowców będzie cieszyć się w czwartek pogodą dobrą do jazdy, jednak nie wszyscy. Na drogi południa może spaść deszcz w ilości do 10 l/mkw. Ponadto powieje - i to z dużą prędkością nawet 90 km/h.

W czwartek wszędzie - poza Wybrzeżem i Podkarpaciem - będzie pogodnie. W tych dwóch regionach pogoda popsuje się za sprawą przelotnych opadów deszczu lub burz. Jak zapowiadają synoptycy, termometry wskażą od 20 do 28 st. Celsjusza.

W czwartek nad wodą królować będą chmury. Bardziej łaskawe oblicze pokażą Mazury, gdzie jedynie momentami przykryją słońce. Na Pomorzu spodziewane są natomiast opady deszczu. Będą mieć przelotny charakter.