Prognoza

Prognoza

Otylia Jędrzejczak, mistrzyni olimpijska w pływaniu, w piątkowy poranek zadebiutowała w roli... pogodynki. Nieco onieśmielona, ale niezwykle przy tym urocza, zapowiedziała na antenie TVN24 m.in. 18 st. Celsjusza na Ziemi Lubuskiej. Jak sama przyznała, występ w tej roli był trudniejszy od pływania.

Dzisiejszy ranek w Polsce był zimny, a nawet bardzo zimny. Zimna masa powietrza znad Skandynawii, rozpogodzenia i słaby wiatr zrobiły swoje. Ciepło z warstwy przypowierzchniowej powietrza "uciekło", a temperatura spadła poniżej 0 st. C - pisze Arleta Unton-Pyziołek, synoptyk TVN Meteo.

W ciągu dnia aura, ponieważ będzie bardzo pogodnie, nie wpłynie na jakość jazdy. Kierowcom nie pozostanie nic innego niż cieszenie się podróżą.

Przed pływającymi po polskich jeziorach pogodny, ale i chłodny dzień. Nad wodami północnego wschodu, których temperatura wszędzie będzie się równać temperaturze powietrza, łagodnie powieje wiatr.

Na piątek, który przyniesie poprawę pogody, nie wszyscy będą cieszyć się tak samo. Ponieważ wilgoci, która oczyszcza z pyłków powietrze, będzie coraz mniej, uczulonym znów może być trudno oddychać. Które z alergenów nie oszczędzą tego dnia alergików, dowiecie się z naszej prognozy.

Czwartkowa pogoda nie zachwyci. We znaki dadzą się dość niskie temperatury - w żadnej części kraju nie sięgną nawet 15 stopni. Lepiej też nie wychodzić z domu bez parasola, bo w wielu miejscach utrzymają się chmury i opady. Mokro będzie szczególnie na wschodzie.

Na czwartek synoptycy zapowiadają kiepskie warunki żeglarskie. W rejonie Wielkich Jezior Mazurskich będzie padać i wiać do 30 km/h. Temperatura maksymalna wyniesie od 9 st. C w Giżycku do 11 st. C w Rucianem-Nidzie.

Czwartkowa pogoda idzie na rękę alergikom mieszkającym na wschodzie i północy kraju. Tamtejsze opady deszczu oczyszczą powietrze z pyłków roślin i zarodników grzybów. Gorzej sytuacja przedstawia się w województwach centralnych, gdzie będzie pogodnie, a nawet słonecznie.

Polska od zachodu dostaje się pod wpływ wyżu Norbert z centrum nad Niemcami. Tylko północne i wschodnie krańce kraju pozostaną jeszcze pod wpływem niżu znad Skandynawii. Z północnego zachodu napływa chłodne i wilgotne powietrze polarno-morskie.

W środę warmińsko-mazurskie kurorty mają być skąpane w deszczu. Termometry w największych lokalizacjach pokażą od 14 do 16 st. C. W Olsztynie powieje mocniejszy wiatr, ale tylko do 20 km/h.

Deszcz przykrzy się Polakom, ale nie tym z alergiami. Opady powodują bowiem, że unoszące się w powietrzu pyłki są przez nie "tłamszone". Pośród najintensywniej pylących wciąż jest dąb, a mocno we znaki dają się też zarodniki grzybów.

Przez najbliższe dni nie powinniśmy rozstawać się z kurtkami. Rozpogodzi się dopiero od piątku, a weekend przyniesie ze sobą znaczne ocieplenie - na niedzielę synoptycy przewidują nawet 26 st. Celsjusza.

Polska znajduje się pod wpływem klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem rosyjskim, tylko na południowym-wschodzie zaznacza się płytka zatoka niżowa.

Niektórzy z nas nie obejdą się we wtorek bez parasoli i przeciwdeszczowych kurtek. Na przykład mieszkańcy Lubelszczyzny - ci mogą zmoknąć solidnie. Będzie też chłodno. Temperatura, niestety, nigdzie nie dobrnie do 20 st. Celsjusza.