Informacje
  • Woda porywa domy. Przed powodzią drży najbardziej zaludniony stan Australii

    21-03-2021 12:13 Ewakuowano część mieszkańców
    Opady w okresie 16-23 marca Foto: Reuters | Video: Jason West, NASA GSFC

    Ulewne deszcze, a w konsekwencji powodzie, zmusiły mieszkańców północno-zachodniej części Sydney do opuszczenia swoich domów w środku nocy. Rząd ogłosił stan klęski żywiołowej na znacznych obszarach Nowej Południowej Walii, ponieważ deszcze spustoszyły stan.

    Ostrzeżenia dotyczące ewakuacji zostały wprowadzone dla 16 obszarów Nowej Południowej Walii (NSW), najbardziej zaludnionego stanu Australii. Obejmują rejony środkowe i środkowo-północne wybrzeża, od Hunter Valley w pobliżu Sydney do Coff's Harbour, jak powiedział w niedzielę na konferencji prasowej David Elliott, minister ds. służb ratunkowych Nowej Południowej Walii. Dodał, że nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych.

    W środku nocy z soboty na niedzielę ewakuowano tysiąc osób, a kolejne cztery tysiące może opuścić swoje domy w niedzielę - powiedziała premier stanu Gladys Berejiklian na konferencji prasowej.

    Zdaniem premier powodzie w zamieszkałym przez osiem milionów ludzi stanie były gorsze, niż początkowo sądzono, zwłaszcza dla niżej położonych obszarów w północno-zachodniej części Sydney.

    - Mieliśmy nadzieję, że będzie to zdarzenie, do którego dochodzi raz na 20 lat, ale przypomina takie, do którego dochodzi raz na 50 lat - skomentowała sytuację Berejiklian.

    Media donoszą, że poziom wody w rzece Hawkesbury w mieście North Richmond poniósł się w niedzielę do 12 metrów.

    Liczne interwencje

    Ekipy ratunkowe podały, że od czwartku otrzymały około 6000 telefonów z prośbą o pomoc, w tym 700 dotyczyło bezpośrednich akcji ratunkowych po powodzi.

    Zapora Warragamba, która jest głównym źródłem wody dla Sydney, zaczęła się przelewać w sobotę po południu, powodując gwałtowny wzrost poziomu wody w rzekach.

    Miejscowe służby meteorologiczne ostrzegają, że ulewy mogą potrwać jeszcze co najmniej kilka dni.

    Na nagraniu z okolic miasta Taree, położonego około 300 kilometrów na północ od Sydney, widać, jak woda porwała tam cały dom. Jak donoszą lokalne media, wynajmowała go para, która w sobotę miała brać ślub. Joshua Edge i jego narzeczona Sarah Soars stracili wszystko, co posiadali, w tym zwierzęta domowe.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

W najbliższych dniach nie ma szans na powtórkę gorącej pogody, którą pamiętamy s...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Udine znad Rumunii. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Jet stream, czyli prąd strumieniowy, oddzieli na długo Polskę od napływu ciepła....