Wystawa "nie leży w kompetencji" Buzka

TVN24

Aktualizacja:
TVN24Decyzja kwestorów spotkała się z ostrą reakcją organizatorów wystawy

"Jerzy Buzek interweniował w sprawie wystawy, aby załagodzić spór. Przewodniczącemu Parlamentu zależało na tym, aby odbyła się ona w atmosferze godności i refleksji" - napisało biuro prasowe Buzka w sprawie wystawy zdjęć w Parlamencie Europejskim przedstawiających katastrofę smoleńską. Posłowie PiS zarzucili wcześniej przewodniczącemu PE, iż może być odpowiedzialny za ocenzurowanie wystawy.

Na konferencji prasowej w Warszawie posłowie PiS ostro skrytykowali postępowanie kwestorów i zarazem Buzka. - To wręcz niebywała cenzura - mówił na konferencji Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. - Mieliśmy kiedyś w PE wystawę dotyczącą Czeczenii, wówczas również władze zaingerowały w jej treść - podkreślił.

Według niego, w instytucjach unijnych istnieje przeświadczenie, że sprawy, które mogą drażnić Rosję, są powodem ingerencji przedstawicieli UE i PE. - Nie ma usprawiedliwienia dla tego typu metod - zaznaczył Czarnecki. - Pytanie, kto za tym stoi? - dodał Czarnecki. Podał dwie sprzeczne odpowiedzi: z jednej strony kwestorzy unijni zrzucają odpowiedzialność na Jerzego Buzka, z drugiejvBuzek zaprzecza i mówi, że to decyzja kwestorów.

- Ktoś kłamie. Czy sędziwa, obdarzona autorytetem osoba czy polski przewodniczący PE? Chcemy wiedzieć, kto odpowiada za tę cenzurę. Reakcje wielu eurodeputowanych były reakcjami szoku i protestu - oświadczył Czarnecki. Oburzony był

Biuro Buzka odpiera zarzuty

Biuro prasowe w imieniu Buzka odpiera zarzuty. "Wszelkie decyzje dotyczące wystaw w Parlamencie Europejskim należą do Kolegium Kwestorów. Nie jest to kompetencja Przewodniczącego" - napisano w komunikacie.

Sytuacja według współpracowników Buzka jest diametralnie inna niż przedstawiono ją na konferencji w Warszawie. - Najlepszym dowodem pozytywnej roli przewodniczącego, jest fakt, iż profesor [Ryszard, europoseł PiS - red.] Legutko dwukrotnie dziękował mu wczoraj podczas ceremonii otwarcia wystawy - brzmi tekst oświadczenia.

Biuro prasowe przytoczyło też przepisy PE, z których wynika, iż za kwestie związane z organizacją między innymi wystaw, są wyłącznie kwestorzy.

Ostre słowa o cenzurze

Afera związana z wystawą zdjęć ukazujących katastrofę smoleńską, wybuchła we wtorek. Kwestorzy PE nakazali zasłonięcie podpisów pod fotografiami, ponieważ uznali je za zbyt kontrowersyjne. Wywołało to oburzenie europosłów PiS i członków frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR): Ryszarda Legutki, Tomasza Poręby i Ryszarda Czarneckiego, którzy wraz z Fundacją Niezależne Media organizowali wystawę.

Źródło: tvn24.pl