Świat

Mugabe sparaliżuje szczyt UE-Afryka?

Świat


Obecność krytykowanego za naruszanie praw człowieka prezydenta Zimbabwe Roberta Mugabe może sparaliżować szczyt Unia Europejska-Afryka. Premier Wielkiej Brytanii już postawił ultimatum: pojedzie albo on, albo Mugabe.

- Nie jesteśmy gotowi, by usiąść przy jednym stole z Mugabe - powiedział na konferencji prasowej Gordon Brown. - Oczywiście jesteśmy za każdym rozwiązaniem, które zakłada, że Zimbabwe może reprezentować ktoś inny [niż Mugabe] - wtórowała mu rzeczniczka brytyjskiego MSZ.

Inne delegacje państw unijnych zagroziły, że jeśli na zaplanowanym na 8-9 grudnia szczycie pojawi się Robert Mugabe, to wystawią delegacje niższego szczebla.

Obawy wyraża minister spraw zagranicznych Portugalii, która organizuje szczyt. Zdaniem Luisa Amado kontrowersje związane z obecnością Mugabego mogą odciągnąć uczestników od celu spotkania, czyli od problemów zmian klimatycznych, migracji i praw człowieka.

Próby mediacji podjęła się prezydent Senegalu Abdoulaye Wade. Już w środę uda się ona do Zimbabwe, by starać się odwieść Mugabego od wyjazdu na szczyt UE-Afryka.

Już przy poprzednich szczytach osoba prezydenta Zimbabwe powodowała wiele kontrowersji. W 2000 roku, w związku z obecnością Mugabego w spotkaniu z przedstawicielami Afryki nie uczestniczył ówczesny premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Trzy lata później, z tego samego powodu, szczyt w ogóle odwołano.

Kim jest Robert Mugabe?

83-letni Mugabe od ponad ćwierć wieku rządzi w Zimbabwe. W 1980 roku został premierem, a później prezydentem kraju. Jest krytykowany przez wiele państw i organizacji zajmujących się prawami człowieka m.in. za nieuzasadnione aresztowania i tortury opozycyjnych posłów i za łamanie wolności słowa.

Jednak Europejczyków najbardziej dotykają zmiany wprowadzone przez niego w 2002 roku. Wtedy to kontrolowany przez Mugabego parlament Zimbabwe uchwalił prawo ograniczające swobodę mediów oraz usunął zachodnich obserwatorów wyborczych z kraju.

Polityka ekonomiczna Mugabe doprowadziła Zimbabwe do upadku ekonomicznego. Niegdyś kraj ten był dużym producentem żywności. Mugabe przemoca odebrał białym rolnikom urodzajne farmy i oddał je bezrolnym chłopom w ramach swojej polityki dekolonizacyjnej. W efekcie produkcja żywności zdecydowanie obniżyła się.

Państwa Unii Europejskiej wprowadziły sankcje wobec Harrare, zakładające m.in. wstrzymanie wydawania wiz wjazdowych do UE prominentom reżimu rządzącego Zimbabwe czy też zamrożenie ich kont bankowych.


Źródło: PAP, tvn24.pl