Jechali stłoczeni w zapieczętowanych skrzyniach. Ponad 700 migrantów zatrzymanych

Świat


Meksykańska policja federalna zatrzymała w sobotę na terenie stanu Veracruz ponad 700 nielegalnych migrantów z Ameryki Środkowej, którzy próbowali dotrzeć przez Meksyk do Stanów Zjednoczonych. Migranci - według komunikatu policji - podróżowali w ciężarówkach, stłoczeni głównie w zapieczętowanych kontenerach.

Policjanci znaleźli imigrantów podczas kontroli ciężarówek na autostradzie prowadzącej z La Tinaja do Cosoleacaque w południowej części stanu Veracruz. Komunikat meksykańskiej policji nie wymienia krajów Ameryki Środkowej, z których pochodzili migranci.

Z pomocą ludziom zatrzymanym w trakcie nielegalnej podróży przez Meksyk pospieszyli członkowie stowarzyszenia "Grupa Beta" zajmującego się pomocą dla migrantów. Dostarczyli im wodę i żywność. Meksykański Narodowy Instytut do spraw Migracji odesłał ich do specjalnego ośrodka pomocy w Acayucanie, który może przyjąć jednorazowo do 900 osób.

Mniej szczęścia mieli tego samego dnia pasażerowie innego samochodu ciężarowego, którym jechało z meksykańskiego stanu Tabasco do Veracruz 14 nielegalnych migrantów z Salwadoru. Zostali napadnięci przez uzbrojonych miejscowych bandytów. Jeden z migrantów zginął na miejscu, a dwaj zostali ranni - poinformowała w niedzielę policja meksykańska.

Organizują przemyt ludzi

Przez stan Veracruz prowadzi nad Zatokę Meksykańską droga, którą nielegalni migranci z krajów Ameryki Środkowej próbują dostać się z północnego Meksyku na południe Stanów Zjednoczonych. Jest ona w znacznej mierze kontrolowana przez bandy na usługach karteli narkotykowych, które świadczą tu swoje "usługi", to jest prowadzą motele i organizują przemyt ludzi.

Nielegalni migranci podróżujący przez to terytorium w stronę granicy USA są narażeni na rabunki, zmuszani do płacenia haraczu i często giną z rąk bandytów bądź okradani są przez zdemoralizowanych przedstawicieli lokalnej władzy - pisze hiszpańska agencja EFE w depeszy na temat ostatnich wydarzeń na szlaku nielegalnej emigracji z Ameryki Środkowej do USA.

Od października 2018 roku tysiące nielegalnych migrantów wędrowało w poszukiwaniu szansy na lepsze życie drogami prowadzącymi z ubogich krajów Ameryki Środkowej ku granicy USA, stając się przyczyną wielkich napięć i problemów dyplomatycznych w stosunkach między państwami.

Nielegalni migranci tworzyli karawany pojazdów, aby chronić się przed niebezpieczeństwami, jakie im zagrażały w drodze.

Zatrzymanie grupy kilkuset migrantów - komentuje agencja prasowa EFE - nastąpiło w chwili gdy Meksyk boryka się z kryzysem, jaki powstał wskutek masowego ich napływu, nastąpiło w wyniku porozumienia podpisanego przez Meksyk 7 czerwca ze Stanami Zjednoczonymi. Waszyngton groził obłożeniem 5-procentowymi karnymi taryfami celnymi towarów z Meksyku o wartości ponad 350 miliardów dolarów.

Wprowadzenie ceł zawieszone

Na mocy porozumienia Meksyk ma 45 dni na zmniejszenie napływu migrantów starających się dotrzeć przez jego terytorium do granicy USA, a prezydent Donald Trump zawiesił bezterminowo decyzję o wprowadzeniu ceł.

Jednocześnie Meksyk zaproponował program międzynarodowej pomocy dla ubogich krajów Środkowej Ameryki. Poparcie dla niego zadeklarowały dotąd Hiszpania i Niemcy.

Autor: pqv//now / Źródło: PAP