Lista 35 "drapieżników" zagrażających wolności prasy

TVN24

Aktualizacja:

Prezydenci: Turcji, Rosji i Wenezueli: Recep Tayyip Erdogan, Władimir Putin i Nicolas Maduro, znaleźli się na liście 35 przywódców i organizacji, zagrażających wolności prasy. Spis sporządziła organizacja Reporterzy bez Granic.

Listę 35 tzw. drapieżników, którzy odpowiadają za wtrącanie do więzień, torturowanie i zabijanie dziennikarzy, organizacja Reporterzy bez Granic (RsF) opublikowała w środę, z okazji Międzynarodowego Dnia Zakończenia Bezkarności Popełniania Zbrodni Wobec Dziennikarzy.

Aby zwrócić uwagę na bezkarność wymienionych 35 prezydentów, polityków, przywódców religijnych, a także bojówek i organizacji przestępczych, RsF wysłała za nimi swoje "listy gończe". Opisano w nich ich ulubione techniki ataków, wykonawców, cele i retorykę, a także podano liczby ofiar.

"Wyszukane metody"

Wśród stosowanych technik wymienia się tortury, morderstwa, zbiorowe aresztowania, bezprawne pozbawianie wolności. "Niektórzy wykorzystują bardziej wyszukane metody - takie jak przepisy antyterrorystyczne, oskarżenia o obrazę majestatu lub działania mające na celu odcięcie środków finansowych" - zauważyła w komunikacie RsF.

Według szefa tej organizacji Christophe'a Deloire'a sposobem na "przerwanie tego błędnego koła bezkarności" jest powołanie przez ONZ specjalnego przedstawiciela ds. ochrony dziennikarzy.

Putin na każdy miesiąc. Kalendarz z prezydentem Rosji trafił do kiosków
TVN24 BiS

Podobnie, jak w poprzednich latach wśród "drapieżników" znaleźli się premier Singapuru Lee Hsien Loong, premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha, prezydenci: Kuby - Raul Castro, Erytrei - Isaias Afewerki, Burundi - Pierre Nkurunziza, Demokratycznej Republiki Konga - Joseph Kabila i Sudanu Południowego - Salva Kiir.

Masowe łapanki i propaganda

W tym roku na liście widnieje też nazwisko prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, który kontroluje obecnie większość grup medialnych w swoim kraju. Wprowadzony po nieudanym lipcowym puczu stan wyjątkowy umożliwił mu aresztowanie ponad 200 dziennikarzy i zamknięcie ponad 100 gazet, czasopism, kanałów telewizjach i stacji radiowych - przypomina RsF.

Z kolei reżim prezydenta Egiptu Abd el-Fataha es-Sisiego stosuje masowe łapanki i bezprawne zatrzymania, tropiąc dziennikarzy, którzy mają jakiekolwiek powiązania z Bractwem Muzułmańskim. W Tajlandii szef junty i premier po wprowadzeniu stanu wojennego w maju 2014 roku ucisza nie tylko dziennikarzy, środki masowego przekazu i blogerów, ale także performerów, intelektualistów, naukowców i przeciwników politycznych.

Na liście znalazł się również prezydent Rosji Władimir Putin. W jego kraju czołowe stacje telewizyjne zalewają widzów propagandą, a klimat stał się bardzo opresyjny dla tych, którzy "kwestionują nowy patriotyczny i neokonserwatywny dyskurs lub po prostu próbują bronić rzetelnego dziennikarstwa". Według RsF ulubionym celem Putina są niezależne media prowadzące śledztwa w sprawie korupcji na najwyższych szczeblach.

Nękanie dziennikarzy

Wśród "drapieżników" wymieniono też prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę. Choć represje z 2011 roku, w ramach których zatrzymano ok. 100 dziennikarzy, już się formalnie skończyły, to "tak naprawdę nic się nie zmieniło" - konstatuje RsF. Dziennikarzom pracującym dla zagranicznych redakcji odmawia się akredytacji, są nękani przez organy sądowe. Blokowane są niezależne portale internetowe, a ich użytkownicy monitorowani.

RsF zauważa, że od objęcia tronu po bracie król Arabii Saudyjskiej Salman ibn Abd al-Aziz as-Saud "ucieleśnia dziedzictwo dynastii, która zawsze była wrogo nastawiona do wolności mediów". Z kolei prezydent Wenezueli Nicolas Maduro ma swoje własne metody uciszania mediów - namówił swych przyjaciół, by kupili dziennik "El Universal" i telewizję Globovision, wywołując falę zwolnień i rezygnacji.

Wśród "drapieżników" RsF wymienia też dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego (IS), którzy porywają i mordują dziennikarzy, odmawiających złożenia im przysięgi wierności, a także Banglijski Zespół Ansarullah (Ansar Bangla, ABT). Umieszcza on na Facebooku listy domniemanych bluźnierców, np. świeckich blogerów, i wzywa do ich zabicia.

Porwania i tortury

W Afganistanie i Pakistanie talibowie nadal zamieniają kontrolowane przez siebie obszary w informacyjne czarne dziury, gdzie uprawianie dziennikarstwa jest niemożliwe. W Jemenie dochodzi do niezliczonych porwań dziennikarzy, a także są doniesienia o torturach stosowanych wobec nich przez szyicki ruch Huti, który przejął kontrolę nad stolicą w 2014 roku.

Wśród "drapieżników" RsF wymienia także m.in. prezydentów: Chin - Xi Jinpinga i Syrii - Baszara el-Asada, przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una czy duchowo-politycznego przywódcę Iranu Alego Chameneiego, a także pakistański wywiad wojskowy ISI.

ONZ w 2013 roku ustanowiła 2 listopada Międzynarodowym Dniem Zakończenia Bezkarności Popełniania Zbrodni Wobec Dziennikarzy, by upamiętnić zabójstwo dwóch francuskich dziennikarzy w Mali.

Autor: tas\mtom / Źródło: PAP