Świat

Hamas odrzuca warunki rozejmu

Świat

Aktualizacja:

- Hamas nie zaakceptuje izraelskich warunków rozejmu i będzie kontynuował zbrojny opór aż do końca izraelskiej ofensywy - zapowiedział szef Hamasu Chaled Meszal. Kilka godzin wcześniej Izrael oświadczył, że trwająca trzy tygodnie ofensywa w Strefie Gazy wkracza w "końcowy etap".

Izrael domaga się od Hamasu zaprzestania ataków rakietowych na Izrael, tymczasem warunkiem Palestyńczyków jest natychmiastowe wstrzymanie izraelskiej ofensywy.

Meszal wezwał jednocześnie państwa arabskie, których przedstawiciele zebrali się w stolicy Kataru Dausze, do zerwania stosunków z Izraelem. Meszala poparł prezydent Syrii Baszar Assad,który wezwał państwa arabskie do zamknięcia izraelskich ambasad w ich krajach i zerwania wszystkich kontaktów z Tel Awiwem.

Naloty trwają

Izraelskie samoloty zaatakowały w nocy ok. 40 celów - "sześć zbrojnych grup, meczet na północy Strefy, gdzie składowano broń, cztery podziemne kryjówki i dwie pozycje" bojowników Hamasu - podano w wojskowym komunikacie.

Rano izraelska armia ogłosiła jednak, że na cztery godziny od godz. 9.00 czasu polskiego zawiesza ofensywę ze względów humanitarnych. Dowództwo zastrzegło sobie prawo do odpowiedzi na ogień prowadzony przeciwko Izraelowi.

"Końcowy etap" ofensywy?

Izrael ocenił, że jego trwająca trzy tygodnie ofensywa w Strefie wkracza w "końcowy etap". Rzecznik rządu Mark Regew powiedział, że decyzje zostaną podjęte na posiedzeniu gabinetu bezpieczeństwa, które - według izraelskich źródeł - ma się odbyć w piątek lub sobotę.

Tymczasem do Kairu i Waszyngtonu udali się przedstawiciele Izraela - negocjator Amos Gilad i szefowa MSZ Cipi Liwni - na rozmowy warunkach zawieszenia broni, zaproponowanych przez Hamas.

W czwartek Palestyńczycy poinformowali, że zgodzą się na roczny, odnawiany rozejm w Strefie Gazy, jeśli Izrael wycofa stamtąd w ciągu tygodnia swoje wojska i natychmiast otworzy przejścia graniczne.

Rozejm tylko bezterminowy

Tel Awiw ma jednak wątpliwości co do stawianych warunków. Agencja Reuters, powołując się na izraelskie i zachodnie źródła informuje, że Izraelczycy niechętnie przyjmują propozycję określenia czasu rozejmu do 12 miesięcy.

- Limit czasu, każdego rodzaju, określający okres spokoju jest błędem - orzekł informator agencji. - Widzieliśmy co się stało, gdy poprzedni rozejm się skończył. To była tylko wymówka do eskalacji przemocy. Bezterminowy spokój jest tym, czego potrzebujemy - oświadczyły źródła.

Według sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna rozejm powinien nastąpić "w ciągu kilku dni".

Trwający od końca grudnia konflikt, który kosztował życie już ponad tysiąca osób, zaczął się właśnie po zakończeniu trwającego sześć miesięcy rozejmu od ostrzału przez Hamas terytorium Izraela.

Źródło: PAP