"Wesołych świąt, Iwanow", czyli drugie życie telefonu Jacka Pałasińskiego

Świat

tvn24Komentator TVN24 i TVN24 Biznes i Świat "odnalazł" telefon dzięki pewnej aplikacji

Dziennikarz i komentator TVN24 Biznes i Świat oraz TVN24 Jacek Pałasiński stracił telefon. Kiedy już pogodził się z tym faktem, o sprawie "przypomniał" mu nowy użytkownik komórki, który robi nią setki zdjęć. Te zaś, dzięki pewnej aplikacji, lądują... na komputerze Pałasińskiego. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Dziennikarz zorientował się, że telefon zniknął z kieszeni, 3 października 2014 roku w jednym z brukselskich hoteli. Pałasiński oczywiście żałował utraconych kontaktów w nim zapisanych, ale o zgubie starał się zapomnieć. Urządzenie przypomniało o swoim istnieniu samo, bo dzięki pewnej aplikacji wszystkie zdjęcia wykonane zagubioną komórką lądują w specjalnym folderze na pulpicie komputera Pałasińskiego.

Zdjęcia telefonem Pałasińskiego

Dziennikarz poznał nowego "właściciela" swojego telefonu. - Poznałem jego mamusię, jego dwie siostry, jego babcię, jego bliższe i dalsze kuzynki, siostrzeńców, jego szwagra - wyliczał Pałasiński.

Zna nawet jego imię, nazwisko i adres, bo mężczyzna zrobił zdjęcie jednej z faktur. Pałasiński sądzi, że jego telefonem posługuje się teraz serbski Rom osiadły w Brukseli. Wie to, bo mężczyzna wprost uwielbia fotografować. Zdjęcia wykonuje rodzinie, sobie w szpitalu.

Miesiąc temu Pałasiński zgłosił sprawę belgijskiej policji. Na razie nic się nie dzieje w jego sprawie, a mężczyzna posługujący się jego telefonem robi kolejne fotki. Teraz w coraz bardziej świątecznym anturażu.

- Wesołych świąt, Iwanow. Już trzymaj sobie ten telefon, ale oddaj mi kartę SIM. Tam mam wszystkie numery telefonów, potrzebnych mi do życia. Wesołych świąt z twoim nowym telefonem - życzy na koniec Pałasiński

Autor: pk//gak / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24