Chiński supermyśliwiec pod lupą

TVN24

Aktualizacja:
alert5.comChińskie wojsko nie kryje się z swoim najnowszym dziełem

Indyjskie wojsko poważnie podchodzi do nowego chińskiego supermyśliwca J-20 i powołuje specjalny zespół do jego zbadania. Liczne pojawiające się nowe fotografie tajemniczej maszyny nie pozostawiają wątpliwości, że nie jest ona dziełem grafików komputerowych.

Raport z dochodzenia zespołu w Indyjskim Połączonym Sztabie Generalnym ma być oficjalną oceną skutków opracowania przez Chiny nowoczesnego myśliwca.

Chiny są dla Indii największym zagrożeniem w Azji. Pekin i New Delhi od wielu lat nie darzą się sympatią i zaufaniem z powodu między innymi krótkotrwałej wojny granicznej w latach 50-tych XX wieku.

To nie UFO

Do niedawna istnienie J-20 było skryte zasłoną tajemnicy. Chińskie władze i wojsko zdawkowo informowały o istnieniu programu budowy myśliwca piątej generacji, ale nigdy nie ujawniło konkretów. Wielu zachodnich obserwatorów powątpiewało w możliwość opracowania takiej maszyny w Chinach, relatywnie zacofanych względem Zachodu i Rosji, jeśli chodzi o nowoczesne technologie lotnicze.

Pierwsze zdjęcia tajemniczej czarnej maszyny kołującej po lotnisku w Czengdu wywołały więc wielkie poruszenie. Z powodu mizernej jakości fotografii wielu specjalistów powątpiewało w ich autentyczność. Jednak kolejne dni przyniosły serię dokładniejszych zdjęć J-20. Chińskie władze zdają się być zadowolone z powodu "kontrolowanego przecieku", ponieważ wojsko nie utrudnia robienia zdjęć przez płot lotniska, a cenzura nie czyni problemów osobom publikującym zdjęcia w internecie. Jednego dnia maszyna nawet pięknie paradowała przed obiektywami "spotterów".

Co potrafią Chińczycy?

Ponieważ istnienie chińskiego myśliwca zbudowanego w technologii stealth nie ulega już wątpliwości, teraz kwestią dyskusyjną jest ocena jego realnych możliwości. Spory specjalistów opierają się wyłącznie na domysłach, ponieważ jedyne dostępne materiały na temat J-20, to zdjęcia maszyny na pasie i makiety kokpitu.

Najprawdopodobniej ambicją Chińczyków jest opracowanie maszyny piątej generacji, która dorównałaby amerykańskim F-22 i F-35 oraz rosyjskiemu Suchoj T-50. Kwestią sporną jest czy są w stanie zbudować odpowiednie silniki, ponieważ do dzisiaj taka sztuka udała się tylko Amerykanom, a Rosjanie dopiero nad tym pracują. Do niedawna Chińczycy instalowali w swoich samolotach niemal wyłącznie silniki rosyjskie, a od niedawna próbują je kopiować. Póki co z umiarkowanymi sukcesami. Tak gwałtowny skok technologiczny wydaje się więc trudny do wyobrażenia dla większości specjalistów.

Równie dyskusyjna jest kwestia opracowania przez Chiny odpowiednio skomplikowanej i nowoczesnej awioniki oraz sensorów. Wielu obserwatorów uważa więc, że J-20 nie będzie pełnokrwistym myśliwcem piątej generacji, ale raczej szybką i trudno wykrywalną maszyną pośrednią, która w przyszłości będzie mogła być rozwinięta.

Źródło: tvn24.pl na podstawie kilku stron internetowych