Antykryzysowa koalicja ma wyciągnąć kraj

Aktualizacja:

Islandia ma nowy tymczasowy rząd koalicyjny, który ma wyciągnąć kraj z kryzysu. Na czele gabinetu, do czasu przedterminowych wyborów 25 kwietnia, stanęła Johanna Sigurdardottir.

Powołanie rządu było możliwe po tym, jak Partia Postępowa zgodziła się poprzeć przyszłą koalicję mniejszościową Zielonej Lewicy i Sojuszu Socjaldemokratycznego w parlamencie.

Sojusz, na czele którego stoi Sigurdardottir, do tej pory współrządził z Partią Niepodległości, którą Islandczycy obarczają za pogrążenie kraju w kryzysie. Ale jego nowym zadaniem będzie odwrócenie jego skutków.

Nowy gabinet już zapowiedział, że przeprowadzi reformy zalecane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, a także wymieni cały zarząd banku centralnego. Nad islandzkimi finansami ma czuwać Steingrimur Sigfusson z Zielonej Lewicy.

Kryzys obala rządy

Poprzedni premier Islandii Geir Haarde ogłosił dymisję swego rządu w poniedziałek. Decyzja ta spowodowana była kryzysem gospodarczym, który w październiku 2008 r. dotknął ten liczący zaledwie 320 tys. mieszkańców kraj.

W ciągu kilku tygodni tysiące osób straciły pracę. W centrum stolicy, Reykjaviku, niemal codziennie odbywały się manifestacje, których uczestnicy domagali się ustąpienia rządu.

Źródło: PAP