Wielka Brytania wybrała

19 kwietnia 2017
EPA/PO Phot Owen Cooban/PAP, CROWN COPYRIGHTMay zyskała poparcie DUP

Partia Konserwatywna premier Theresy May wygrała wybory 8 czerwca 2017 roku w Wielkiej Brytanii, ale uzyskała zbyt mało mandatów, by rządzić samodzielnie. Liderka torysów otrzymała od królowej Elżbiety II misję stworzenia nowego rządu i zapowiedziała powołanie rządu Partii Konserwatywnej, przy wsparciu północnoirlandzkiej Partii Demokratycznych Unionistów (DUP). Przywódca opozycji Jeremy Corbyn wezwał May do rezygnacji.

CZYTAJ RELACJĘ Z NOCY WYBORCZEJ

W czwartek Brytyjczycy wybierali 650 posłów w okręgach jednomandatowych w Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Północnej.

Przedterminowe wybory ogłosiła premier Theresa May, licząc na uzyskanie wyraźnej samodzielnej większości. Przedwyborcze sondaże wskazywały, że szefowa rządu ma szanse swój cel osiągnąć.

Po podliczeniu głosów we wszystkich 650 okręgach jednomandatowych, rządzący Wielką Brytanią od 2010 roku torysi uzyskali 318 mandatów (o 13 mniej niż w poprzednich wyborach w 2015 roku), a opozycyjna Partia Pracy - 262 (o 30 więcej).

Tym samym żadne z największych ugrupowań nie uzyskało bezwzględnej większości (326), która pozwoliłaby na samodzielne rządy.

Oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych

May chce utworzyć rząd

W piątek wczesnym popołudniem Theresa May spotkała się z królową Elżbietą II i otrzymała od niej misję stworzenia nowego rządu.

Po powrocie z Pałacu Buckingham May wystąpiła na briefingu prasowym i zapowiedziała powołanie rządu Partii Konserwatywnej przy wsparciu północnoirlandzkiej Partii Demokratycznych Unionistów (DUP), która w czwartkowych wyborach parlamentarnych uzyskała 10 mandatów.

- Nasze dwie partie miały dobre relacje na przestrzeni lat, co daje mi poczucie pewności, że będziemy w stanie pracować w interesie całej Wielkiej Brytanii - powiedziała. - To pozwoli nam zjednoczyć się jako kraj i wykorzystać naszą energię w celu osiągnięcia dobrego porozumienia w sprawie brexitu, który będzie korzystny dla wszystkich.

Tłumaczyła, że zależy jej na takim porozumieniu z Unią Europejską, które "zagwarantuje dobrobyt w dłuższej perspektywie". - Zrealizujemy obietnicę brexitu - oświadczyła.

Corbyn: May powinna ustąpić

Wcześniej lider brytyjskiej Partii Pracy Jeremy Corbyn wezwał premier May do ustąpienia ze stanowiska i "zrobienia miejsca dla rządu, który naprawdę będzie reprezentował wolę ludzi". - Jeśli jest jeden komunikat, który wyłania się z tych wyników to jest on następujący: Te wybory zostały zwołane przez premier, aby uzyskać (silniejszy) mandat. Mandat, który otrzymała to stracone głosy, stracone poparcie i stracona pewność (dotycząca jej przywództwa). Myślę, że to wystarczająco dużo, żeby ustąpić i zrobić miejsca dla rządu, który naprawdę będzie reprezentował wolę ludzi - powiedział.

Rzecznik laburzystów John McDonnell oświadczył, że Partia Pracy będzie próbowała utworzyć rząd mniejszościowy.

May "straciła wszelki autorytet i wiarygodność"

Szefowa Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Nicola Sturgeon zapowiedziała, że jej partia będzie dążyła do odsunięcia Partii Konserwatywnej od władzy po wyborach.

- Będziemy współpracować z innymi (partiami), jeśli będzie to możliwe, by powstrzymać torysów od sformowania rządów. Zawsze mówiliśmy, że będziemy współpracować w sojuszu z innymi, by promować postępową politykę i budować bardziej sprawiedliwe państwo - powiedziała Sturgeon.

Oceniła, że należy odejść od "lekkomyślnego" jej zdaniem podejścia konserwatystów do kwestii wystąpienia kraju z Unii Europejskiej, oraz zaapelowała do brytyjskiej premier Theresy May o podanie się do dymisji. May "straciła wszelki autorytet i wiarygodność" - dodała.

Emocjonująca noc wyborcza

W trakcie nocy pełnej zwrotów akcji swoje miejsce w parlamencie niespodziewanie utracili m.in. minister i autor manifestu Partii Konserwatywnej Ben Gummer (na rzecz Partii Pracy), były pierwszy minister Szkocji Alex Salmond (ze Szkockiej Partii Narodowej na rzecz Partii Pracy), lider SNP w brytyjskim parlamencie Angus Robertson (na rzecz Partii Konserwatywnej), a także były wicepremier w rządzie koalicyjnym 2010-2015 Nick Clegg (Liberalni Demokraci).

Urzędująca minister spraw wewnętrznych Amber Rudd obroniła swój mandat dopiero po dwóch powtórnych przeliczeniach głosów, zdobywając niespełna 300 głosów więcej od rywala.

CZYTAJ RELACJĘ Z NOCY WYBORCZEJ

Fragment spotu wyborczego Lorda WiadrogłowegoYoutube / Lord Buckethead
wideo 2/11

Źródło zdjęcia głównego: EPA/PO Phot Owen Cooban/PAP, CROWN COPYRIGHT

Szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson zapewnił, że jego kraj ma "fantastyczne" relacje z Polską, między innymi we współpracy we wdrażaniu reform na Ukrainie. Nazwał Witolda Waszczykowskiego, szefa polskiego MSZ, swoim "przyjacielem". Dodał też, że mimo piątkowej wizyty w Moskwie wyklucza reset w stosunkach z Rosją.

Liderka północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP) Arlene Foster i przywódczyni Partii Konserwatywnej, premier Wielkiej Brytanii Theresa May podpisały w Londynie porozumienie o poparciu mniejszościowego rządu May. Porozumienie zawarto w siedzibie brytyjskiej premier na Downing Street.

Brytyjska premier Theresa May mówiła w środę o "determinacji jej rządu" dotyczącej zapewnienia Brytyjczykom "lepszej przyszłości". Lider opozycji Jeremy Corbyn ocenił jednak, że przedstawiony program wskazuje na to, że rządowi "skończyły się pomysły".

W trakcie poniedziałkowej rozmowy telefonicznej premier Beata Szydło złożyła gratulacje premier Theresie May z okazji zwycięstwa wyborczego i wyraziła nadzieję na dalej dobrą i bliską współpracę pomiędzy Polską i Wielką Brytanią – poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Przewodnicząca brytyjskiej Izby Gmin Andrea Leadsom oświadczyła w czwartek, że mowa tronowa królowej Elżbiety II, przedstawiająca plany gabinetu na najbliższy rok, odbędzie się 21 czerwca. Wciąż trwają rozmowy o współpracy rządu i Demokratycznej Partii Unionistycznej.

Szef czwartej siły w brytyjskim parlamencie, czyli proeuropejskich Liberalnych Demokratów, Tim Farron ogłosił dymisję z zajmowanego stanowiska. Wytłumaczył, że czuł się rozdarty między swoją chrześcijańską wiarą a rolą, jaką musiał pełnić jako polityk.

Brytyjski minister do spraw Brexitu David Davis oświadczył w poniedziałek w radiu BBC, że Zjednoczone Królestwo zawsze może wyjść z Unii Europejskiej bez porozumienia i ważne jest, by pamiętać o tej możliwości podczas negocjacji z Brukselą w sprawie wyjścia ze Wspólnoty. Z kolei w telewizji Sky News Davis poinformował, że negocjacje w sprawie wyjścia z UE mogą nie rozpocząć się, jak planowano, 19 czerwca, ponieważ tego dnia ma zostać przedstawiony program nowego rządu Theresy May.

Brytyjska premier Theresa May mianowała dotychczasowego ministra do spraw pracy i emerytur Damiana Greena na stanowisko ministra odpowiedzialnego za Cabinet Office (Kancelarię Premiera) i pierwszego sekretarza stanu.

Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn ocenił w niedzielę, że sytuacja polityczna po czwartkowych wyborach parlamentarnych jest "chaotyczna". Podkreślił, że jest "całkiem możliwe", iż w ciągu najbliższych miesięcy Brytyjczycy będą musieli ponownie pójść do urn.

Większość Brytyjczyków uważa, że brytyjska premier Theresa May powinna ustąpić ze stanowiska po słabym wyniku rządzącej Partii Konserwatywnej w czwartkowych wyborach parlamentarnych - wynika z sondaży YouGov i Survation dla niedzielnych gazet.

Dwoje głównych doradców premier Wielkiej Brytanii Theresy May podało się do dymisji po utracie bezwzględnej większości parlamentarnej przez Partię Konserwatywną. Z gabinetu premier odeszli Nick Timothy i Fiona Hill, którzy doradzali jej jeszcze, gdy była szefową Home Office.

Brytyjskie media poinformowały w sobotę o wewnętrznych konfliktach w Partii Konserwatywnej, po tym jak ugrupowanie straciło w czwartkowych wyborach bezwzględną większość w Izbie Gmin. Jednocześnie spekulowały o tym, czy premier Theresa May utrzyma się na stanowisku.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel ma nadzieję, że Wielka Brytania po wyborach parlamentarnych będzie trzymać się swego planu negocjacji w sprawie brexitu. Zapewnia, że Niemcy są na te rozmowy gotowe i chcą je szybko rozpocząć. Niemieckie media określają premier Theresę May w przeciwieństwie do "Żelaznej Damy" Margaret Thatcher mianem "Chwiejnej Damy".