Trump zwolnił Boltona

11 września 2019
[2019 Cable News Network All Rights Reserved]John Bolton był doradcą prezydenta Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego

"Poinformowałem Johna Boltona, że jego praca w Białym Domu nie jest już potrzebna" - napisał na Twitterze prezydent Donald Trump. Jak dodał, nowego doradcę do spraw bezpieczeństwa narodowego wskaże w najbliższym tygodniu.

Prezydent USA Donald Trump o tym, że zdymisjonował Johna Boltona, swojego doradcę bezpieczeństwa narodowego, poinformował na Twitterze.

"Zeszłej nocy poinformowałem Johna Boltona, że jego praca w Białym Domu nie jest już potrzebna. Mocno nie zgadzałem się z wieloma jego sugestiami, podobnie jak inne osoby w administracji" - napisał Trump w tweecie.

W reakcji na komunikat prezydenta Bolton przedstawił nieco inne okoliczności swojego odejścia z Białego Domu.

"Zeszłej nocy zaproponowałem swoją rezygnację i prezydent Trump powiedział: 'porozmawiajmy o tym jutro'" - napisał na Twitterze Bolton.

"Wiele okazji"

- Było wiele okazji, przy których ja i Bolton bez wątpienia nie zgadzaliśmy się - powiedział sekretarz stanu Mike Pompeo na konferencji prasowej w Białym Domu. Podkreślił, że odejście jednego człowieka z administracji rządowej nie zmieni polityki zagranicznej USA. Do sprawy zwolnienia Boltona odniósł się także minister skarbu USA Steven Mnuchin, który potwierdził słowa Pompeo, iż Donald Trump nie zamierza zmieniać swojej polityk wobec Iranu i jest zdecydowany kontynuować swoją "kampanię maksymalnej presji" na Iran. - Prezydent jest gotowy na spotkanie z władzami Iranu bez warunków wstępnych, ale zamierza utrzymywać kampanię maksymalnej presji - powiedział Mnuchin.

"John nigdy nie widział wojny, która by mu się nie podobała".

Dymisja Boltona to zaskoczenie dla wielu w amerykańskiej administracji - komentują agencje, wskazując, że zaledwie godzinę przed publikacją wpisu na Twitterze Trumpa biuro prasowe Białego Domu zapowiedziało, że Bolton dołączy do sekretarza stanu Mike'a Pompeo i ministra skarbu Stevena Mnuchina na konferencji prasowej, zapowiedzianej na godziny południowe we wtorek.

Agencja AP zauważa, że zaskoczeniem był już sam wybór Boltona na stanowisko prezydenckiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego ze względu na poglądy na politykę zagraniczną rodem z czasów Ronalda Reagana, a więc sprzeczne z głoszonym przez Trumpa izolacjonizmem w myśl hasła "Ameryka przede wszystkim".

Wewnątrz administracji doradzał ostrożność w obliczu forsowanego przez Trumpa nagłego zbliżenia z Koreą Północną, a także sprzeciwiał się ogłoszonej w zeszłym roku decyzji Trumpa o wycofaniu sił amerykańskich z Syrii. Według AP zorganizował "cichą kampanię" wśród członków prezydenckiej administracji oraz sojuszników USA za granicą na rzecz pozostawienia żołnierzy USA w Syrii jako przeciwwagi dla niedobitków z tak zwanego Państwa Islamskiego i wpływów Iranu na Bliskim Wschodzie.

Bolton opowiadał się też za twardszym stanowiskiem USA wobec Rosji i Afganistanu, był też zadeklarowanym zwolennikiem doprowadzenia do zmiany władzy w Iranie.

Trump żartował czasem z "jastrzębiej" reputacji swego doradcy i jego wizerunku osoby dążącego do rozpętywania konfliktów zbrojnych i podczas jednego ze spotkań w Gabinecie Owalnym miał według Reutera powiedzieć, że "John nigdy nie widział wojny, która by mu się nie podobała". Jednocześnie jednak niezmiennie bronił Boltona i zarzuty o jego zbytnie skłanianie się ku agresywnej polityce zagranicznej odpierał, mówiąc, że ma też innych doradców, którzy popierają łagodniejszy kurs działania.

Kim jest John Bolton?

John Bolton zastąpił na stanowisku doradcy Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego 9 kwietnia 2018 roku Herberta Raymonda McMastera.

Wcześniej - za prezydentury George'a W. Busha - Bolton przez pewien czas odpowiadał w Departamencie Stanu za zapobieganie rozpowszechniania broni masowego rażenia. Był orędownikiem prowadzenia wojny w Iraku od 2003 roku. W latach 2005-2006 był ambasadorem USA przy ONZ, dał się wtedy poznać jako gorący zwolennik amerykańskiej inwazji na Irak. Przez krótki czas rozważał start w wyborach prezydenckich w 2016 roku.

Przed objęciem funkcji w administracji Trumpa Bolton był komentatorem telewizyjnym. Oprócz radykalnych poglądów wobec Korei Północnej, ostro krytykował także porozumienie atomowe z Iranem z 2015 roku, które Waszyngton porzucił w maju 2018 roku.

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Na publikację książki byłego doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona zezwolił w sobotę sąd federalny. Sędzia okręgowy stwierdził, że "skoro setki tysięcy egzemplarzy książki są już na całym świecie, szkoda została już wyrządzona". Administracja Donalda Trumpa złożyła pozew o tymczasowe zablokowanie wydania tego pamiętnika, stawiającego prezydenta w niekorzystnym świetle.

Były doradca prezydenta Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego John Bolton został wezwany przez śledczych z komisji Izby Reprezentantów do złożenia 7 listopada zeznań w sprawie afery ukraińskiej - podały amerykańskie media, powołując się na anonimowe źródła. Doniesień tych nie potwierdził jak dotąd Biały Dom.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że ma pięciu kandydatów na stanowisko doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego. Nie wymienił jednak ich nazwisk. Wcześniej Trump zwolnił z tego urzędu Johna Boltona, którego skrytykował między innymi za politykę wobec Korei Północnej i Iranu.