Merkel na podsłuchu?

24 października 2013

W internecie opublikowane zostały dane i dokumenty kilkuset niemieckich polityków. Według mediów wśród ofiar ataku hakerskiego są: kanclerz Angela Merkel, prezydent Frank-Walter Steinmeier, posłowie do Bundestagu i deputowani landowi. Rzeczniczka rządu w Berlinie Martina Fietz poinformowała jednak, że wśród danych nie ma żadnych newralgicznych informacji o biurze kanclerskim.

Niemieccy prokuratorzy zamknęli śledztwo dotyczące rzekomych amerykańskich i brytyjskich działań szpiegowskich, które miały polegać na podsłuchiwaniu niemieckich polityków. Nie znaleziono dowodów na dokonanie czynów kryminalnych w tej sferze - stwierdzono w czwartek.

Niemiecki wywiad zagraniczny BND inwigilował od końca lat 90. dziennikarzy i redakcje na całym świecie - podał w piątek niemiecki tygodnik "Der Spiegel", opierając się na materiałach komisji parlamentarnej Bundestagu badającej działalność służb USA i Niemiec.

Szef niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji (AfV) Hans-Georg Maassen zasugerował podczas wystąpienia na forum komisji śledczej Bundestagu, że były współpracownik wywiadu USA Edward Snowden może być agentem rosyjskich służb specjalnych.

Żadną nowością dla Rosji nie była wiadomość, że Amerykanie podsłuchiwali niemieckich kanclerzy - oświadczył w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Demaskatorski portal WikiLeaks opublikował w zeszłym tygodniu dokumenty, z których wynika, że NSA podsłuchiwała nie tylko kanclerz Angelę Merkel, ale także jej poprzedników - Gerharda Schroedera i Helmuta Kohla oraz wielu innych członków niemieckiego rządu.

Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA (NSA) inwigilowała otoczenie kanclerz Angeli Merkel, a także poprzednich kanclerzy Niemiec: Gerharda Schroedera i Helmuta Kohla - podał w środę portal WikiLeaks. Jak na razie nie udało się potwierdzić tych informacji.

Sekretarz stanu John Kerry zapewnił w środę, że służby specjalne USA nie podsłuchiwały rozmów prezydenta Francji Francois Hollande'a, ani innych przedstawicieli władz tego kraju. Podkreślił jednocześnie, że Waszyngton nie szpieguje "przyjaciół".

Niemiecka prokuratura federalna poinformowała, że umorzono śledztwo w sprawie rzekomego podsłuchiwania kanclerz Angeli Merkel przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Nie znaleziono dostatecznie mocnych dowodów.

Kongres USA przyjął ustawę zwaną Freedom Act, która zmienia dotychczasowy program zbierania telefonicznych metadanych, przewidując, że to już nie Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), lecz firmy telefoniczne będą przetrzymywały bilingi Amerykanów. Zdaniem części polityków, osłabia to walkę z terroryzmem.

Angela Merkel broni niemieckiego wywiadu BND, argumentując, że współpraca wywiadów jest konieczna w zwalczaniu terroryzmu. Chodzi o ujawniony przez prasę fakt , że niemiecka agencja wywiadowcza BND udostępniała amerykańskim służbom bezpieczeństwa informacje o europejskich firmach i politykach. To pierwsza oficjalna wypowiedź Merkel na ten temat od wybuchu afery.

Niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza (BND) pomagała amerykańskiej NSA szpiegować niemieckie firmy i polityków. Współpraca była prowadzona na podstawie amerykańskiego-niemieckiego memorandum z 2002 roku dotyczącego zwalczania terroryzmu - podał niemiecki "Der Spiegel".