Afera szpiegowska

16 października 2014

Gromadzenie dokumentów w celu udzielenia ich obcemu wywiadowi to jeden z zarzutów, jakie znalazły się w akcie oskarżenia przeciwko porucznikowi rezerwy Piotrowi C. - poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański.

Polska nie wyrzucałaby nikogo, gdyby nie było twardych dowodów. Pojawiły się zarzuty ABW i ten pan powinien wyjechać z Polski - tak wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski komentował w "Jeden na jeden" stanowisko Moskwy ws. rosyjskiego korespondenta. Rosyjskie MSZ jako "wyzywające posunięcie" określiło cofnięcie akredytacji Leonidowi Swiridowowi i rozpoczęcie procedury anulowania zgody na jego pobyt w Polsce.

Prawnik podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji obsługiwał Polskie Linie Kolejowe, spółkę z Grupy PKP - ustalili dziennikarze śledczy tvn24.pl. Władze firmy zleciły w trybie pilnym wewnętrzny audyt dotyczący współpracy z warszawską kancelarią, która zatrudniała Stanisława Sz.

Leonid Swiridow, korespondent rosyskich mediów w Warszawie, na wniosek ABW został pozbawiony akredytacji i musi opuścić Polskę. Informację o cofnięciu akredytacji potwierdziło polskie MSZ. Kilka lat temu Swiridow został usunięty z Czech z powodu podejrzeń o o szpiegostwo.

- Największym sukcesem każdego wywiadu i kontrwywiadu jest przewerbowanie agenta, a tutaj się go po prostu demaskuje, przy czym na pierwszy rzut oka widać, że to jest jakaś płotka - ocenił w "Faktach po Faktach" zatrzymanie oficera Wojska Polskiego oskarżanego o szpiegowanie na rzecz Rosji szef SLD, Leszek Miller.