"Nic nie zapowiada, aby sytuacja się poprawiła". Rynki w USA pod chińskim wpływem

Autor:
kris/ams
Źródło:
PAP

Nowojorskie giełdy zakończyły poniedziałek mocnymi spadkami - DJI stracił blisko 500 punktów. Inwestorzy obawiają się o wzrost PKB po fali protestów przeciwko restrykcjom covidowym w Chinach.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,45 proc., do 33 849,46 pkt. S&P 500 na koniec dnia stracił 1,54 proc. i wyniósł 3963,94 pkt. Nasdaq Composite zniżkował 1,58 proc. i zamknął sesję na poziomie 11 049,50 pkt.

Inwestorzy a sytuacja w Chinach

Inwestorzy uciekają przed ryzykownymi aktywami w obawie przed nasilaniem się protestów przeciwko ograniczeniom covidowym w Chinach. Demonstracje przeciwko polityce "zero-covid", surowym restrykcjom i lockdownom rozszerzyły się na kolejne miasta Chin.

Czytaj więcej: Chińczycy znaleźli sposób, by "powiedzieć wszystko, co chcą, ale nie mogą">>>

Seria poważnych protestów ulicznych w miastach w całych Chinach grozi spowolnieniem aktywności gospodarczej. Służby medyczne Chin kontynentalnych zgłosiły w poniedziałek rekordowy bilans ponad 40 tys. nowych zakażeń koronawirusem.

- Surowe restrykcje w Chinach od jakiegoś czasu wpływają na nastroje konsumentów i przedsiębiorców, a utrzymujące się spadki dynamiki wzrostu chińskiego PKB utrzymują się już od ponad roku i nic nie zapowiada, aby sytuacja się poprawiła. Rynki nie lubią niepewności, a inwestorzy będą szukać rozwiązania sytuacji od chińskich władz - powiedział George Boubouras, dyrektor wykonawczy K2 Asset Management.

- Nawet jeśli Chiny są na dobrej drodze do odejścia od polityki "zero-covid", niski poziom szczepień wśród osób starszych oznacza, że odejście będzie prawdopodobnie powolne i nieuporządkowane. Skutki gospodarcze raczej spore - stwierdzili w raporcie analitycy CBA.

Pod presją były w poniedziałek notowania firm chińskich lub posiadających w Chinach zakłady produkcyjne.

Spadki w USA

Apple stracił 2,6 proc. po tym, jak media podały, że firma odnotuje spadek produkcji prawie 6 milionów sztuk iPhone'a Pro z powodu niepokojów w fabryce Foxconn w Zhengzhou, w której protesty pracowników zakłóciły produkcję w zeszłym tygodniu.

Akcje firmy programistycznej Taboola zyskały ponad 40 proc. po ogłoszeniu 30-letniej umowy z Yahoo, na mocy której Taboola będzie tworzyć oprogramowanie dla reklam natywnych na wszystkich platformach Yahoo.

Exxon stracił 3 proc., a Chevron 2,9 proc., bowiem ceny ropy WTI osiągnęły w ciągu dnia najniższy poziom od 11 miesięcy.

Na rynku ropy kontrakty na WTI na styczeń są wyceniane po 76,8 USD za baryłkę, po wzroście o 0,7 proc., a styczniowe futures na Brent zniżkują o blisko 1 proc. do 82,8 USD/b.

Stratedzy z Goldman Sachs i Deutsche Bank ostrzegają, że rynki akcji czeka w przyszłym roku sporo trudności, ponieważ wyceny na rynkach nie odzwierciedlają jeszcze ryzyka recesji w USA.

Zespół Goldmana, w skład którego wchodzą Christian Mueller-Glissmann i Cecilia Mariotti, podał, że ich model zakłada 39-procentowe prawdopodobieństwo recesji w USA w ciągu najbliższych 12 miesięcy, ale aktywa obarczone ryzykiem wyceniają obecnie tylko 11-procentowe prawdopodobieństwo.

Tymczasem Binky Chadha z Deutsche Bank spodziewa się, że indeks S&P 500 spadnie o 19 proc. w stosunku do obecnych poziomów w trzecim kwartale 2023 r., jeśli rozpocznie się recesja, a następnie odbije w czwartym kwartale.

Czytaj więcej: Protesty w Chinach. "New York Times": Polityka "zero covid" źródłem wspólnego gniewu. Xi Jinping nie ma prostej odpowiedzi>>>

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:kris/ams

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości