Za darmo do Polski. Bruksela pomoże w powrocie

Z kraju

Rzecznik LOT-u o cenach biletów powrotnych do krajutvn24
wideo 2/4

Polska sprowadzi swoich obywateli do kraju w ramach unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności. To oznacza, że niektórzy Polacy będą mogli wrócić do kraju za darmo lotami, których koszty współfinansuje Unia Europejska. Z informacji przekazanych przez Brukselę wynika, że chodzi o osoby przebywające w Czadzie, Sudanie, Nepalu i na Malediwach.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Do tej pory nasi rodacy byli repatriowani w ramach operacji "LOT do Domu" realizowanej przez Polskie Linie Lotnicze LOT. Nie są to jednak darmowe przeloty - stawki za rejs wahają się od 400 do 800 zł w granicach Europy i od 1,6 tys. do 2,4 tys. zł za przelot dalekiego zasięgu.

Jak poinformowały we wtorek Polskie Linie Lotnicze LOT od niedzieli 15 marca do Polski wróciło ok. 32 tys. osób. w ramach akcji "LOT do Domu". Na dzisiaj zaplanowano 11 rejsów - m.in. z Dubaju, Rio de Janeiro, Kapsztadu, Cancun, Varadero, Londynu, Larnaki, Bergen, Dublina i Tromso.

W poniedziałek Komisja Europejska poinformowała, ze Polska aktywowała unijny Mechanizm Ochrony Ludności, aby sprowadzać obywateli, którzy utknęli zagranicą w związku z pandemią koronawirusa.

Tym samym Warszawa dołączyła do innych stolic, które zwróciły się wcześniej do Komisji Europejskiej w tej sprawie.

Dzięki temu niektórzy Polacy będą mogli wrócić do kraju za darmo lotami, których koszty do 75 proc. zostaną pokryte przez UE. Polacy chcący skorzystać z takiej opcji powinni kierować pytania do placówek dyplomatycznych kraju, w którym się znajdują.

Dlaczego dopiero teraz?

Czemu Polska dopiero teraz zdecydowała się dołączyć do unijnego mechanizmu obrony ludności? Na to pytanie odpowiedział w poniedziałek szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. - Polska już korzystała z tego mechanizmu, na przykład polscy obywatele z Wuhan zostali przetransportowani w ramach tego mechanizmu. W ubiegłym tygodniu ponownie zgłosiliśmy chęć uczestniczenia w nim - tłumaczył.

Zwrócił uwagę, że ten mechanizm ogranicza się do sytuacji kryzysowych. - Tylko do lotów, które są poza Unią Europejską, on jest ograniczony finansowo. Na pewno warto z niego korzystać, natomiast nie rozwiąże to problemu, wobec takiej jego skali, jaka teraz jest - stwierdził minister.

Szef MSZ podkreślił, że Polska będzie korzystać z unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, w szczególności w przypadku powrotów Polaków z Afryki czy Azji, gdzie liczba naszych obywateli jest stosunkowo niewielka.

Unijny mechanizm

Unijny Mechanizmu Ochrony Ludności działa od prawie 20 lat. Polega na skoordynowanej reakcji państw członkowskich na klęski żywiołowe i katastrofy spowodowane przez człowieka. Został zastosowany już ponad 330 razy.

Unia Europejska nie ma własnych samolotów, ale w ramach wspierania krajów, które o to poproszą, ponosi do 75 procent kosztów przelotów ewakuacyjnych. Obywatele Unii, którzy z nich skorzystają nie są obciążani finansowo. W ramach takiego kursu po obywateli jednego kraju członkowskiego zabierani są także inni mieszkańcy krajów UE.

Autor: Cyprian Jopek/ToL / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock